jak wchodzę do wachtówki to zawsze się śmieje że kiedyś to tyle rzeczy tam było i ludzi - chyba że z racji że taka mała byłam i wszystko takie duże😀 😀 fajnie jakbyś miała fotki - poszukaj
Początki w miarę regularnych jazd też miałam w Samotworze 🙂 Trafiłam tam z koleżanką i miałyśmy wtedy po jakieś 11 lat, czyli pasowałoby coś koło 92r. Klub studencki, a my takie kajtki- miałam niezłą tremę przed każdą jazdą 😉 W owczarni były jeszcze wtedy owce 😉 Konie, jakie pamiętam to Tajfun, Bila, która mnie przygniotła do ściany, kiedy ją czyściłam 😉, Latarnik, Otok, babcia-Lutynia, Cruise, Urwis, Siwa (mój pierwszy galop- nie wydał mi się wtedy zbyt przyjemny 😁 i Itafor- na nim chyba jeździłam najczęściej, a z początku strasznie się go bałam, bo był taki wieeeelki i tupał nogą przy czyszczeniu 😁 Ehh.. Potem się rozchorowałam (zapalenie zatok) i jazdy się urwały. Reaktywacja nastąpiła już w innym miejscu. Ale urządzałyśmy z tą koleżanką doroczne wyprawy w "odwiedziny". Zwykle źle patzryłyśmy na rozkład i lądowałyśmy w Jarnołtowie, skąd cisnęłyśmy piechotą. I nie wiem, jak my to robiłyśmy, ale zawsze wybierałyśmy dni o dość paskudnych warunkach atmosferycznych, jak na takie przebieżki 😁
Bombal Bila żyje do tej pory, przynajmniej zyła jeszcze 3 miesiące temu 😀 a jak pamiętasz Siwą to może kojarzysz taką latającą i opikującą się nią dziewczynę- to ja 😉 z Siwą kontakt urwał mi się jaieś 3 lata temu, pewnie już nie żyje.
*Bombal mam pytanie dlaczego piszesz babcia Lusia? czy orientujesz się ile ona wtedy miała lat? Jest to bardzo ważne dla mnie ponieważ Lutynia jest całym moim życiem, a nigdy nie udało mi się ustalić w jakim wieku ona jest.
Pilnie poszukuję stajni dla 13 letniej kobyłki na emeryturze. Musi być koniecznie we Wrocławiu bądź w okolicach, powodem jest zły stan zdrowia konia, muszę być u niego codziennie. Zależy mi aby chodziła po łączce z konikami, ujeżdżalnia jest zbędna oraz inne zaplecza socjalne. Bardzo zależy mi na szczęściu mojej kobyłki, więc proszę o pomoc. Może znacie takie miejsca? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
O ja też jeżdziłam na Latarniku 😀 i jeszcze Chartumie. Ale moja przygoda z Samotworem była bardzo króciutka, ale to jedyna szkółka którą zaliczyłam 😀
Co do Zybiszowa, to tam stajnia może fajna, ale kompletny brak możliwosci wybiegów itp. I wiem, ze w teren cieżko było pojechać, bo okoliczne pola były polami eksperymentalnymi AR i strasznie się czepiali, ze konie im po polach chodzą i niszczą uprawy 🙂
Pilnie poszukuję stajni dla 13 letniej kobyłki na emeryturze. Musi być koniecznie we Wrocławiu bądź w okolicach, powodem jest zły stan zdrowia konia, muszę być u niego codziennie. Zależy mi aby chodziła po łączce z konikami, ujeżdżalnia jest zbędna oraz inne zaplecza socjalne. Bardzo zależy mi na szczęściu mojej kobyłki, więc proszę o pomoc. Może znacie takie miejsca? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
z oficjalnych stajni to chyba tylko stajnia P. Dworniczakow na Mokrym tam maja paswiska chociaz w zimie wiadomo konie wychodza na mniejsze wybiegi...
a nie oficjalnych to dziewczyna sie kiedys oglaszala ze na ul. Granicznej ma 1 wolne miejsce w pensjonacie w bardzo przyjemnej cenie
a co do drugiej sprawy Lutynia całym zyciem... to Ty Karolcia??? 👀 a kobyłka na emeryturce to Kimbuś?
Pokemon jestem w szoku,że tak piszesz ja Lutynię znam chyba z 18 lat, zajmowałam się nią bardzo długo, trzy lata temu dała źrebaka... rok temu trafiła do rzeźni. Tak Beatko to ja szukam Kimbusi łączek,żeby żyła tak jak na to zasługuje. U Pani Dworniczak średni podobała mi się ta stajnia,ale byłam tam pare lat temu może dlatego. W sumie bardziej interesują mnie nieoficjalne stajnie.
Borowa tez czeka na nagrania z kamer....moze zlodzieje o tym nie wiedzieli i jest szansa ze dorwa skur..... ciekawa jestem czy to ktos znany ogolowi, czy tylko jacys zlodzieje wyspecjalizowali sie w konskiej kradzierzy 👀
teraz jak sa nagrania to jest szansa ze ich dorwą 🤬
Moim zdaniem to na pewno ktoś ze środowiska...który zna zwyczaje stajni. Przecież chyba nie można sobie po prostu wjechać, wejść do stajni, siodlarni i wynieść? Kilku/kilkunastu siodeł? przecież to nie są przydomowe stajenki, tylko spore ośrodki 🤬
W nocy da się wiele zdziałać. Mało prawdopodobne, żeby ten ktoś był "tutejszy" we wszystkich tych ośrodkach. Zauważcie raczej, że są okradane ośrodki z rekreacją. Prędzej jeździ tatuś z córeczką, córeczka wozi tyłeczek, tatuś się rozgląda, a w nocy kiedy córcia śpi - tatuś idzie zarabiać.
Zairka - dobrze, że konie nam w derkach chociaż zostawili 🤔
Zauważcie raczej, że są okradane ośrodki z rekreacją.
niekoniecznie- a stajnia, gdzie stał Siwus amazonki*?
nie mówię o "stałym" bywalcu (nie ma chyba kogoś, kto bywałby wszędzie), tylko o kimś, kto się zna i zna kogoś, kto zna etc.. 😁 zresztą nie wiem. detektyw ze mnie żaden 😁 😁
A też prawda, o nim zapomniałam. To pewnie ktoś, kto jeździ po zawodach i się tak mniej więcej orientuje ;/ Najgorsze to, że nie mam nawet koncepcji co z tym fantem zrobić.
Mnie bardziej przeraża to, że skoro można tak sobie wejść i wywieźć rzeczy to co możnaby w tym czasie z końmi zrobić? Przecież spokojnie mogą zrobić jakąś krzywdę albo zapakować konia i wywieźć.