tulipan, przygód z Kasią nie zazdroszczę, ale fajnie, że już jesteście 🙂 kobyła napewno szybko wydobrzeje powietrze w Chrząstawie dobrze koniom służy 🙂
A co się stało ze uciekacie stamtąd? Chyba ze nie chcecie pisac na forum.. Bo pamiętam ze bylyscie dziewczyny zadowolone? Ja jutro bede w Chrzastawie na chwile, moze kogoś z forumowiczów spotkam 🙂
Tak, uciekam z Krzyżanek i już nie mogę się doczekać przeprowadzki!
Powodem jest przede wszystkim fakt, żę od dnia, w którym postawiłam tam konia, poziom obsługi leci na łeb na szyję. Prowadzi to do takich sytuacji jak 2 dni temu, kiedy to stajenny wpadł na fantastyczny pomysł wypuszczenia razem mojego konia i klaczy tulipan, co poskutkowało rezlewem krwi. Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, więc czas się pożegnać.
Dokładnie tak jak napisała Ramires. Niestety nie dotrzymane zostały warunki umowy pensjonatowej w zakresie dbałości o zdrowie konia 🙁 Kasia musiała być szyta i została wykluczona z treningu na czas gojenia sie ran. Dla mnie nie wchodzi w grę coś takiego, jak puszczanie razem koni bez wiedzy właściciela.
2 lipca dr. Olga Kulesza - specjalista chiropraktyk (od pleców końskich i kręgosłupa) będzie we Wrocławiu, gdyby ktoś chciał dołączyć swojego konia, to zapraszam na priv
Kobyła faktycznie mocno pokiereszowana... Za to teraz wyglądała na szczęśliwą 😉
Wiem, że wszyscy pieją nad stajnią Oli (a ja nie jestem obiektywna 😉 ), ale - tam jest tak pięknie, że szok 😎 do tego - godzina 20, a konie były jeszcze na padokach. W boksach czekających na nie czysto, sucho, pełno siana. No trudno się na razie nie zachwycać.
A stacjonuje ktoś w Morzęcinie Wielkim, w Końskim dworze i podzieliby się opinią na temat tamtejszego pensjonatu? 🙂 Bo po ostatnich "przygodach" w obecnym pensjonacie, wolę zaczerpnąć opinii już stacjonujących tam, zanim się przeprowadzimy. 😎
Godzilla, w Zbytowej warunki dla koni super, stajnia bardzo ładna angielska, konie mogą byc 24h na padokach, dobra opieka i karmienie w ramach ceny (550 zł). Ale to raczej miejsce dla rekonwalescentów, emerytów. Nie ma infrastruktury typu dobry plac (cos tam jest, ale chyba z podłożem kłopot), zostają jazdy w teren.
Godzilla stoję w Mrozowie ponad 3 lata. Warunki bardzo dobre, siano do woli, w sezonie łąki z trawa, konie w dwóch stadach, możliwość dogadania niemal wszystkiego. Aktualnie świetna opieka, plac, przeszkody itp.