To jest przydomowa stajnia, właściciele sami przy koniach robią, więc raczej nikt nie będzie moczył siana czy zmieniał derek, ale konie są zawsze nakarmione, wypuszczone, zawsze można też poprosić o podanie leków czy przygotowanej w wiaderku paszy. Oceniam na plus w porównaniu do poprzedniej stajni, w której codziennie było 2 stajennych a o podstawowe rzeczy nie można się było doprosić.
mieszkałam tam 10 lat i 5 miałam tam konia. żeby dostać się do lasów obornickich, trzeba przeprawić się przez piątkę, a jest to ryzykowna wycieczka i ja z moim mega opanowanym i niczego nie bojącym się koniem odważyłam się tylko parę razy. on się nie bał, ja owszem- idiotów za kierownicą. pierwoszowski las jest mały i można go objechać w półtorej godziny, do lasu bukowego od ciebie daleko, ode mnie było bliżej, ale jest w nim totalnie nudno, i coraz więcej szutru. ogólnie pamiętać trzeba, że w tej okolicy jest glina, więc albo jest twardo jak kamień, albo robi się bardzo śliska mazia, a jak dłużej popada to robi się łapiące, śliskie błoto. najfajniej się jeździ na ramiszowsko-rakowski poligon, który przecież dobrze znasz, ale raczej już nie jest kojarzony z okolicą siedlca, godzieszowej czy trzebnicy.
katija ja do nadleśnictwa Oborniki jeździłam i z Rakowa i z Godzieszowej, i nie przekraczałam 5. Jeżdżąc z Rakowa przekraczałam jezdnię na wysokości Cienina/Ramiszowa (mały ruch), w Godzieszowej jest się już po właściwej stronie jezdni 🙂. To są lasy w okolicy Siedlca - Wiktora. Dla mnie bardziej nudny był poligon, wolę leśne ścieżki, których na Rakowie nie ma w ogóle.
na poligonie i może fajnie pod warunkiem, że akurat nie ma quadowców i motokrosowcòw.
godzllna super warunki i indywidualne podejście mają w stajni Grom tylko to 80km od wrocka za to można spać spokojnie. Dużo dobrych słów słyszy się o stajni w Szewcach, dość dobry dojazd przystępna cena i będzie ponoć hala. łąki trawiaste.
Byłam w Szewcach i nie spodobało mi siè tam. Padoki wcale nie takie d'uże, jeden był kawałkiem pola, n'a którym rosła pszenica. Może po remoncie bedzie lepiej. 😉 J'est kilka stajni pod Wrocławiem, które mi siè bardzo podobaja, ale niestety sa za daleko. Dlatego szukam czegos blizej Psiego Pola. 🙂 w week-end pojade obejrzeć Godzieszowa.
pszenica 😲? znajoma mówiła o łące trawiastej ogrodzonej pastuchem (na fejsie są foty owego wybiegu ponoć 4ha)
ramiszów jest blisko ale tam wybiegi to tylko u p.marca są za zielenione ale trawa ma może 2 cm. w białym piasku bez trawy na padokach ale mają nieograniczony dostęp do siana- czasem do paśnika dostają trawę ale nadal nie ma obiecanego piachu na ujeżdżalni, więc prócz poligonu słabo z jazdą.
Nie ma i pomału wogole takich stajni nie bedzie. Chyba ze ktos ma wszystko ze swoich upraw albo bedzie oszczędzał na żarciu. Sianokosy w tym roku przez pogodę to masakra bedzie walka o siano a juz w zeszłym roku ceny chodziły 4-6zl kostka siana, 3-4 słoma. Chyba tylko owies narazie trzyma sie w cenie.. Szkoda ze wypłaty nie idą adekwatnie w gore...
Ja mam ładne siano, ale plon o 40% mniejszy niż w zeszłym roku przez suszę. Więc będzie wojna o siano i ceny pójdą pewnie w górę. Chyba że drugi pokos poratuje sytuację.
Ja też gdzie nie jadę to słyszę, że choć siano ładne, to mały pokos, wszyscy liczą na drugi, ale nie wiadomo jak będzie z pogodą. Po tak dużej suszy boją się długiego okresu deszczy. Ja stoję w stajni za 550zł, ale nie mamy placu (choć mi nie potrzebny). Pewnie jak siano będzie drogie to cena wzrośnie o te 50zł. Teraz niestety takie czasy nastały, że za stajnię z bardzo dobrymi warunkami dla koni, ale bez zaplecza płaci się 500-600zł - z zapleczem zwykle te 2 stówy więcej, ale i to będzie szło w górę. No chyba, że odległość od Wrocławia 50-80km, wtedy zwykle trochę taniej, ale za to więcej kasy i czasu się traci na dojazdy 😉 Natomiast to co mnie cieszy, to że wraz ze wzrostem cen zazwyczaj rośnie jakość usług. Jest wciąż wiele marnych stajni albo takich, gdzie można się wielu rzeczy czepić, ale jednak w prawie każdej coś się pozmieniało na plus. A te najsłabsze, które są oporne na zmiany zwyczajnie nie mają klientów, albo mają krótkoterminowo.
To może i ja się odezwę ze skromną prośbą o pomoc! Poszukuję stajni z dobrym dojazdem dla osób bez samochodu (przystanek nie musi być blisko - z buta iść nie problem) do 800zł. Młoda kobyłka, więc musi się wybiegać na padokach i w terenach, a przy okazji trochę się jeszcze nauczyć więc plac, ew. plac i hala (za taką cenę marne szanse :icon_rolleyes🙂. Byłoby coś ciekawego? Od razu uprzedzam, że Partynice odpadają 🙂
Dzisiaj jak byłam w stajni właściciel zachwycał się sianem, więc chyba nie jest jednak aż tak źle. 😉
Naprawde przez 1,5 roku nie siedzę w pensjonacie tylko musze sama martwic sie skad kupic siano, i to siano a nie badyle czy pokrzywy bo tego jest sporo i to w cenie 4zl/mała kostke. Za dobre ładne siano albo trzeba grubo zapłacić albo miec farta jak ktos ma Nóż na gardle i da sie potargować. Widze ile na lakach leży zmarnowanego siana no po pokłosie zalał je deszcz. Widziałam tez jak marna w tym roku była trawa wiec naprawde bedzie ciezko. Jak ktos ma swoje to moze nie odczuje ale jak stajnie pensjonatowe sa z tych kupujących to albo podniosą ceny albo beda w plecy. Rolnik zeby wyjsć na swoje przy takim nieurodzaju bedzie ratował sie podwyżkami, a ze siana bedzie mało to beda sobie mogli na nie pozwolić niestety...
W Godzieszowej urodzaj. Zostało jeszcze dużo zeszłorocznego siana. Tegoroczne jest piękne, zbierane ze słońcem, obrodziło. A miedzy sianokosami koszona zielonka do skarmiania.
No to świetnie że się udało, jednak w większości przypadków, u większości rolników jest lipa, najpierw posucha, potem obfite deszcze sprawiły że trawa marna, do tego część siana poszła z deszczem wiec obstawiam że ceny siana w tym roku będą zabójcze. Oby 2 pokos sie udał i uratował troche sytuacje
my jeszcze nawet pierwszego pokosu nie zrobiliśmy przez tą beznadziejną pogodę (kotlina kłodzka), cały czerwiec coś pada, a w nocy już i 3 stopnie bywało, to jak ma schnąć
Dzięki, z pewnością napiszę i podpytam, jednak widzę, że z dojazdem bez samochodu będzie niestety kiepsko... W każdym razie może ktoś jeszcze podrzuci jakąś stajnię z dojazdem dla niezmotoryzowanych? Wiem, że są Krzyżanowice i Szewce, ale może coś innego? Pilnie potrzebna pomoc niestety 🙁
Wafija ja stoję w Kamieniu i w większości dojeżdżam autobusem. Spokojnie daję radę. 🙂 Ewentualnie czasami z kimś ze stajni się zabiorę. Tylko tam konie nie są cały dzień na padoku, a widzę, że Ci na tym zależy. Dobry plac, spoko tereny, trener na miejscu i najlepsza opieka pod słońcem. 😜
Wafija do Wojnarowic jeżdżą busy na Wałbrzych i Świdnicę dość często (w każdym razie te 2 lata temu tak było nie wiem jak teraz) minus taki że jednak od dworca się jechało te 40minut spokojnie
Sonkowa Niekoniecznie cały dzień, byle miała się gdzie kobyłka wybiegać, bo w końcu to młode i potrzebuje ruchu ; ) W każdym razie dziękuję, każdy namiar się przydaje! 🙂
Teraz się zaczął gorący okres na przeprowadzki, więc może się szybko stajnia zapełnić 🙂 Powiem tylko tyle - moje konie po 10 minutach czuły się jak u siebie, zwłaszcza kobyła, która jest bardzo nieufna w nowych miejscach. Chyba ta przestronność i jasność tak na nie działa 😉