WTF?! 🤔 😵

fajne 😀
Wykład dla Biotechnologii, dłużył się chyba nawet prowadzącemu.
Jakieś 15 minut przed czasem, wstała studentka z tylnego rzędu i skierowała się do drzwi wyjściowych. Wykładowca przerwał w pół zdania, patrząc osłupiały na wychodzącą osobę. Stwierdził:
- Ja też tak chcę!
Zdjął mikrofon i wyszedł.
Wstęp: 300 studentów dziennych 2 roku, prof dojeżdża 100km bo jest z innej uczelni, ogłoszenie wyniku najważniejszego egzaminu końcowego, spotkanie umówione mailowo w weekend na godzinę 16, przychodzą wszyscy... Godz. 16.00 prof nie ma, godzina 16.30, prof nie ma, godzina 17.00 prof nie ma i zaczyna się kocioł 300 osobowy. Nagle tuż przed 18-stą wpada z kamienną miną prof, 300 osób siada i zapada totalna cisza. Słychać ciężki miarowy szybki krok prof. udającego się do stanowiska na podwyższeniu, po czym mówi:
- Ponieważ nie chcę zajmować państwu dużo czasu, przeczytam nazwiska osób które zdały egzamin...
Mija minuta ciszy, po czym
- ...Dziękuję, do zobaczenia we wrześniu.
I wyszedł...

edit: MIAZGA!! 😜
[url=
#!]
#![/url]
rozmiar grafik po raz wtóry 🤬
c.