Kłócą się dwie kapusty: - Ty głąbie! - A chcesz z liścia?
telefon do Radia Erewań - kiedy mężczyzna rozwija największą prędkość ? Kiedy biegnie za kobietą czy za flaszką ? - kiedy ucieka z flaszką przed kobietą
Dla zwycięzcy aukcji prezent - niespodzianka gratis: udostępnię na czas załadunku szuflę do śniegu (kolor czerwony!). Witam czy istnieje zamiana na Yamahę R1 z 2004 roku ? Mogę dorzucić również pług dwuskibowy i cielno krowę. 😁
Prawnicy nigdy nie powinni zadawać pytań babciom z Mississippi, jeśli naprawdę nie są gotowi na odpowiedź.
Podczas procesu, w małym miasteczku na południu stanu, pełnomocnik prokuratora wezwał swojego pierwszego świadka - starszą kobietę. Zbliżył się do niej i zapytał: "Pani Jones, czy pani mnie zna?". Kobieta odpowiedziała: "Tak, znam pana, panie Williams. Znam pana odkąd pan był małym chłopcem i szczerze, był pan dla mnie wielkim rozczarowaniem. Pan kłamie, zdradza żonę, manipuluje ludźmi i obgaduje ich za ich plecami. Myśli pan, że jest wielkim paniczem, jednak nie potrafi sobie zdać sprawy z tego, że nigdy nie będzie nikim więcej, niż marnym gryzipiórkiem. Tak, znam Pana."
Prawnik był zamurowany. Nie wiedząc co więcej począć, wskazał na drugą stronę sali, pytając: "Pani Jones, czy zna pani pełnomocnika obrony?"
Kobieta znów rozpoczęła tyradę: "Tak, również znam pana Bradleya odkąd był młodzieńcem. Jest leniwym bigotem z problemem alkoholowym. Nie potrafi zbudować normalnego związku z kimkolwiek a jego kancelaria prawna jest jedną z najgorszych w całym stanie. Nie wspominając już o tym, że zdradzał swoją żonę z trzema różnymi kobietami. Jedną z nich była pana żona. Tak, znam go." Pełnomocnik obrony zamarł.
Sędzia poprosił obu pełnomocników do swej ławy i, stonowanym, cichym głosem, powiedział: "Jeśli którykolwiek z was idiotów spyta ją czy mnie zna, wyślę was obu na krzesło elektryczne." _________________
asior, ojej, tego jeszcze nie słyszałam. Gdzie oni go znaleźli?! "cztery razy złoto, on chyba ma już nawet złote zęby" "kariera Małysza, jak plastry słodkiego ananasa"
"Aż znieruchomiałem jak patrzyłem, bo już wydawało mi się że opada zbyt szybko" 😂 "Wyginali się w powietrzu" 😂 "A my teraz mamy ciśnienie! rurociąg!" I jeszcze te zapachy 😵 No nie mogę 😵
a mnie się podoba facet i jego tekst, uważam, ze nie jest zwykłym nudziarzem - ma jaja. Gdybym nie zdała egzaminu i do mnie adresowany był tekst to też by mi to nic nie zrobiło, ew. bardziej zmotywowało do nauki. Na I roku miałam logikę (w I terminie zdaje ją zwykle ok. 15% studentów) - wykładowcy mówili różne rzeczy i ludzie się raczej nie obrażali. Mówili to żartem (tak jak ten z UE) i było OK. Dotknęło by mnie dopiero, gdyby wykładowca na poważnie nazwał mnie jakimś słowem powszechnie uznawanym za obraźliwe, albo powiedział, ze nie myślę, itd. Ale to co ten pan napisał to są zwykłe żarty wg. mnie, może trochę nie na miejscu, ale wg.mnie mieszczą się w granicach dobrego wychowania.