maleństwo, dzięks! już myślałam, że coś ze mną nie tak 😉
jeszcze jedna rzecz co do dzielenia szafy na letnią i zimową- przez letnie ciuchy rozumiem głównie ciuchy wakacyjne- w które ubiorę się na plażę, deptak, na spacer, ale nie pójdę w nich na uczelnię czy do pracy.
a to dzięki mojej genialnej siostrze moje dwa marzenia. spełnione 😁 😍 spódnicee. takie o jakich marzyłam! sorry za kompletnie nie pasujące buty 😁 śmisznie wyglądają 😂
Ta pani z bloga jak dla mnie koszmarna!! I ubiera się koszmarnie. Widać, że jest dość niska, kiedy zakłada spodenki wyżej niż pępek i do tego luźną górę wygląda po prostu koślawo jakoś. Proporcja zaburzone jak nie wiem. Praktycznie żaden jej ciuch mi się nie podoba i właśnie wygląda jak blachara :/
cieciorka, naprawdę uważasz że szorty połączone z rajstopami wyglądają tanio? Ja tak chodzę jesienią i podoba mi się taki styl 🙂 Tu np.:
szczęściara 😀iabeł: Moja mama jest z zawodu krawcową, a mi guzika nie przyszyje 😁 A co dopiero mówić o uszyciu czegoś 😂. Jak byłam mała to kupiła materiały, żeby mi coś uszyć, to do teraz jeszcze leżą gdzieś na strychu 😂
[quote author=Dodofon link=topic=168.msg1012685#msg1012685 date=1305634281] krótkie spodenki, cienkie spodnie, bluzeczki "na ramiączkach" sukieneczki, stroje kąpielowe, krótkie rękawki - przecież full rzeczy NIE nosi sie zimą....
Noszę również zimą
kozaki, grube swetry i inne - nie nosi się latem
Noszę również latem
To, że Ty nie nosisz nie znaczy, że "się NIE nosi" 😉
Trzeba być nieźle ograniczonym modowo (albo się tym po prostu nie interesować), żeby nie umieć dopasować 'letniej' sukienki do zimowych warunków. Szczerze to jestem zdziwiona, bo do tej pory nie spotkałam nikogo, kto robiłby sobie sezonowe szafy. Koszmarna nuda i ograniczenie. [/quote]
gdzie mam zimą nosić strój bikini ze stringami? albo białe lniane spodnie? na chlapę? i -20st albo plażową kieckę bez pleców?
Ja mam bikini w szufladzie z bielizną, przeleży całą zimę i nie zajmuje potrzebnego miejsca. Nie używam co prawda całości podczas zimy, ale czasem zdarzyło się, że potrzebowałam czarnego stanika (mam tylko jeden) i ten od bikini z usztywnianą miską dawał radę.
Lnianych spodni nie posiadam, kieckę plażową mam jedną i również wisi w szafie... tak więc wychodzę z założenia, że mam chyba bardzo uniwersalną garderobę.
Ja zmieniam garderobę sezonowo. Na lato przenoszę na wyższe półki ciepłe swetry, czapki, szaliki, kurki i płaszcze puchowe. Kozaki głęboko do szafy. Na niższe półki schodzą bluzeczki z krótkim rękawem i topy, szorty, letnie marynarki, spodnie 3/4, japonki, sandałki i szpilki z odkrytymi palcami. Mam kilka sweterków uniwersalnych, które noszę i latem i zimą. No i oczywiście niezastąpione jeansy.
Ada, wiem, wiem, ale nie są akurat takie, mają mniejsze te dziury pod pachami, ale dziękuję 🙂 Takową już nabyłam jak w Polsce byłam i jest świetna, jeżeli mówimy o tych samych 🙂 W ogóle dzisiaj byłam na zakupach, i oszalałam. Boję się zobaczyć stan karty, bo znowu kolejne 4 bluzki i jumpsuit znalazły się w domu 😁 😂 Nie dość, że jestem szmatoholiczką to jeszcze w zakupoholizm popadłam ostatnio 😵 Jak mam kase, nie potrafię jej trzymać na koncie, bo mnie korci tak, że idę coś kupić 🤔wirek:
Pursat, dokładnie, jak nie szmata dla konia to dla mnie 😵 A na wakacje odłożyć to nie ma komu... Chyba poproszę rodziców, żeby mi na konto nie wpłacali, tylko odkładali, i odpisywali gdzieś ile kasy jest mojej, bo dojdzie do tego, że w wakacje nie będę miała za co wyjść do kina 🤔wirek: 😁 I może moja szafa odreaguje, bo miejsca ostatnio zaczeło tak brakowac, że powyrzucałam ubrania a niektóre odłożyłam w worek na sprzedaż 😁
W lipcu idę na wesele, ale już powoli zaczynam myśleć o kreacji, bo zazwyczaj jak kupuję na ostatnią chwilę, to później ta sukienka zalega mi w szafie, bo zupełnie nie pasuje do innych okazji. Teraz wolałabym coś bardziej uniwersalnego... Co myślicie o tym:
Czego unikać w stroju weselnym? Rozumiem, że biały jest zarezerwowany dla panny młodej, sukienka powinna kończyć się minimalnie przed kolanem. Coś jeszcze, o czym powinnam wiedzieć?
Pursat, dokładnie, jak nie szmata dla konia to dla mnie 😵 A na wakacje odłożyć to nie ma komu... Chyba poproszę rodziców, żeby mi na konto nie wpłacali, tylko odkładali, i odpisywali gdzieś ile kasy jest mojej, bo dojdzie do tego, że w wakacje nie będę miała za co wyjść do kina 🤔wirek: 😁 I może moja szafa odreaguje, bo miejsca ostatnio zaczeło tak brakowac, że powyrzucałam ubrania a niektóre odłożyłam w worek na sprzedaż 😁
Dopóki jeździłam, to miałam takie okresy, że obsesyjnie kupowałam dla konia, a na siebie żałowałam. 😉 Obecny brak konia rozwinął mój zakupoholizm dla siebie, ale w sumie nie najgorzej się z tym czuję. 😉 Ale mimo wielu ciuchów wciąż wydaje mi się, że nie mam się w co ubrać. 😎
Ale mimo wielu ciuchów wciąż wydaje mi się, że nie mam się w co ubrać. 😎
Nic dodać nic ująć... Szafa pęka, a ja nie mam się w co ubrać 😵
A ja nie posiadam konia, i jakoś te szmaty mi sprawiają taką radość, że muszę kupić bo bym chyba się załamała 😁 Ostatnio jak powiedziała mi mama, żebym sprzedała połowe, to będę mieć na wakacje, to się na nią prawie że obraziłam za ten pomysł 😂 🤔wirek:
salto piccolo śliczna spodnica ale z tą bluzką chyba za dużo się dzieje. Bo ona w kropki jest ? 🙂
Scottie, nie jestem pewna czy sukienka bez ramiaczek bedzie dobra na wesele. tzn na wesele to moze jeszcze, ale na slub chyba nie koniecznie. raczej obstawialabym ta 2.
a na wesele jestes zaproszona jako kto? bo to tez wydaje mi sie wazne...
kujka, do kościoła zawsze mogę jakieś bolerko narzucić. Na wesele idę jako osoba towarzysząca znajomego pary młodej (czyli mojego P., jego rodzina też będzie, chociaż z parą młodą nie łączą ich raczej więzy krwi). Muszę wyglądać dobrze, bo będę się bawić z Cichopkami i Mroczkami 😉
żużka, też mi się podoba, ale z tyłu trochę ta kokarda przypomina mi fartuch :P
Ale wiecie co.. tak się patrzę na to zdjęcie i stwierdzam jednak, że kick boxing i konie moim nogom nie służą. Wszędzie są jakieś "plamy" 😁 noen właśnie ja też to lubię, chociaż nie na ramiączkach (mam duży biust i wygląda to średnio) Pursat polowałam właśnie na taki 😍