Oj będę miała, będę. Dobrze, że drugi koń jest obcięty króciutko.
zima - Dziękuje ślicznie :kwiatek:
Edit - dopisek
Konisko już w nowej stajni. Dziś pierwszy raz wyszedł na padok. Troszkę się popisywał chłopak, ale nie jakoś strasznie. W sumie to mało bije od niego tych typowych dla ogiera cech. Dwa razy kwiknął do wałachów i spokój. Cieszę się bardzo, bo dzięki temu będzie mógł spędzać całe dnie na padoku. Ja leżę w szpitalu niestety i ubolewam nad brakiem możliwości obcowania z Kayshi teraz. Jedyne co mi pozostaje to relacje mojej drugiej połówki. Jak wrócę do "życia" to będą i zdjęcia i więcej relacji. Aktualnie poszukuję siodła i wszystkiego co trzeba mu jeszcze.
Słyszałam o specjalnych środkach zapobiegających rudzeniu sierści. Wie ktoś coś na ten temat więcej?
Czy w Kruczym Borku jest stadninka fryzów? Jest to wieś między Serockiem i Pułtuskiem, po wyszkowskiej stronie Narwi. Błądziłam tam parę razy i natknęłam się na ładnie ogrodzone pastwisko z kilkoma końmi wyglądającymi na fryzyjskie. Google nic nie podpowiedziały.
Wstawiam fotę mojej Wali z przeglądu w Czarnówce. Najlepsza nie była, ale za to najwyższa z całej stawki (172). Jak na fryza to naprawdę sporo. Minimum, tj Stb mamy.
Zdjęcie pochodzi z tej strony i zostało zrobione przez Beatę Nikonorow-Czerwiec
Ja choruje w domu, a druga połówka zajmuje się koniem. Dziś może i ja się wybiorę do niego. Poszukiwania siodła zakończone. Aktualnie mamy Pfiffa do czasu aż dojdzie do nas Euroriding Diamant. Mam nadzieję, że do wiosny uda się kupić Tweespan'a albo Gerloc'a. Jedno i drugie mój tyłek lubi, może bardziej Gerloc'a ale jednak zdania miłośników Fryzów bardziej zmierzają ku Tweespan'a. Czas pokaże...
Tym czasem jedno zdjęcie jakiejś tam pracy Kayshiego
Chcecie po troszkę? Z miłą chęcią oddam, bo właśnie wróciłam ze stajni i rozczesanie tego "cuda" zajęło godzinę. Kolejne pół godziny poświęciłam na plątanie nowego dobierańca. Palce odpadają, ale prawda... wygląda imponująco w rozpuszczonej grzywie :-)
wawrek piekne konisko Time tez ma sliczne mlodziaki. Uwielbiam fryzy napatrzyłam sie i najedziłam na nich w Holandii. wy swoje kupowaliscie w Polsce? polecacie jakis hodowców?
Amarotsa dojdziesz do wprawy i będzie git 😉 Ja w tej chwili mojego plotę max jakieś 5-7 min + ze 2 na drugiego warkocza, przy kłębie. Kup sobie szczotkę ostera do grzywy i ogona, nic nie rozczesuje lepiej 🙂 No i psikaj, psikaj i jeszcze raz psikaj środkami do grzywy - po co sobie utrudniać życie i robić to bez 😉
znajoma ma w Hoandii małe stadko i jedna klacz tak pisaliscie wczesniej jest juz w tym sportowym typie reszta grubaski raczej. Kupując Adche bo tak ma na imię dostała gwarancje od hodowcy, że to bedzie wspaniały kon okazało się , że dostała tylko albo aż 70 /100 i oni zgłosili się z "reklamacja" .I facet zwrócił im częśc pieniedzy.Bardzo mi sie ta filozofia podoba, że jak sie obiecuje a nie ma to trzeba oddac pieniazki🙂 wieczorem wrzuce zdjecia tych klaczy
anil22 - wiesz co piszesz? Co to znaczy 70/100??? I napisz jeszcze raz na spokojnie imię konia. Bo jeśli nazywa się jak napisałaś to musisz wiedzieć, że w żadnych księgach nie figuruje.
wiem kolego co pisze u nas to jest bonitacja a u nich jakos inaczej sie to nazywa ale sens ten sam. Klacz była adche lub atche nie pamietam jak to sie pisze poprostu, a gdzie mozna sprawdzic?
Oczywiscie, ze to On. Fotogeniczny to pomyslalam, że bedziemy się "lansowac" 🤣A co!!!
Amarotsa a ile lat ma Twój "długogrzywy'? Janus byl tez długo grzeczny i chodzil na padok z wałachami. Odmienilo mu sie jakies 2 lata temu. Teraz ma 8 lat.
Mój chłopak to Kay po ogierze Adel. 8 letni Pan z usposobieniem dziecka, ale co raz lepiej nam się układa współpraca 😉. Kiedy w Holandii odbywają się jakieś aukcje młodziaków?
Chciałabym zapytać bardziej rozeznanych w temacie kupna koni fryzyjskich. Mianowicie gdzie warto kupić fryza? I na co przede wszystkim zwracać uwagę zakładając, że ma to być klacz raczej pod siodło i do hodowli? Czy po źrebaku (1-6mscy) można poznać jaki w przyszłości będzie miał wygląd, ruch?
mam takie pytanko, do ludzi, którzy mieli/mają kontakt z wiecej niż jednym czy dwoma okazami rasy.
usłyszałam ostatnio coś, co sprawiło mi przykrość, bo chyba nigdy nie wyrosnę z fryzich marzen, mianowicie znajomy, który jezdził ponoć fryzy w wiekszej ilosci oraz je układał od zera, stwierdził ze z równie "toporną" i głupią rasą nie mial nigdy stycznosci. podobno uczą się bardzo wolno, są malo inteligentne i tłukowate. jednak są to "prawie zimnokrwiste" konie, a ziemnioki mają taki ciapajowaty i malo pojetny charakter.
czy to prawda? czy faktycznie są to wizualnie wspaniale maszyny, ale praca z nimi jest bardzo ciezka i czasochlonna? nie są zbyt pojętne i bardzo wolno się uczą?
bardzo prosiłabym o odpowiedzi od osób które mialy do czynienia z jakąs wieksza grupą koni na przestrzeni lat, a nie "ja mam fryzia i jest najlepszy i bardzo inteligentny", badziej chodzi mi o realne stwierdzenie czy u nich takie problemy faktycznie wystepują?
Isabelle obserwuje na codzien treningi 3 fryzów i uważam, że nie są to głupie konie. Potrafią bardzo dużo, są chętne do pracy. Występują w pokazach. Jak chcesz podam Ci namiar na ich właścicielkę i trenerkę.
ziemnioki mają taki ciapajowaty i malo pojetny charakter
Oj nie zgodzę się z tym zupełnie... w prawdzie Klusek to pełnym zimnokrwistym koniem nie jest (śl+pkz) aczkolwiek, to jeden z bardziej inteligentnych koni z jakimi miałam przyjemność - i to nie tylko moje zdanie. To że konie zimnokrwiste mają zupełnie inny temperament niż konie szlachetne, nie jest to równoznaczne z ich mniejszą inteligencją.
mam takie pytanko, do ludzi, którzy mieli/mają kontakt z wiecej niż jednym czy dwoma okazami rasy.
usłyszałam ostatnio coś, co sprawiło mi przykrość, bo chyba nigdy nie wyrosnę z fryzich marzen, mianowicie znajomy, który jezdził ponoć fryzy w wiekszej ilosci oraz je układał od zera, stwierdził ze z równie "toporną" i głupią rasą nie mial nigdy stycznosci. podobno uczą się bardzo wolno, są malo inteligentne i tłukowate. jednak są to "prawie zimnokrwiste" konie, a ziemnioki mają taki ciapajowaty i malo pojetny charakter.
czy to prawda? czy faktycznie są to wizualnie wspaniale maszyny, ale praca z nimi jest bardzo ciezka i czasochlonna? nie są zbyt pojętne i bardzo wolno się uczą?
bardzo prosiłabym o odpowiedzi od osób które mialy do czynienia z jakąs wieksza grupą koni na przestrzeni lat, a nie "ja mam fryzia i jest najlepszy i bardzo inteligentny", badziej chodzi mi o realne stwierdzenie czy u nich takie problemy faktycznie wystepują?
Wiesz , Isabelle , wiedziałam że w końcu tu napiszesz 😀. Czekam jeszcze na resztę loży wsadzaczy szpilek , bo w końcu jest tu grupa ludzi , cieszą się akurat swoimi końmi , to co by im tu wsadzić za szpilę .....no , to może że fryzy to ziemniaki i głupolki 😀