Forum towarzyskie »

MOTOCYKLIŚCI

dokładnie  🙂 My też to robimy i tak spędzamy czas do wiosny
No to pięknie!
Wczoraj zachwalałam Trampka, a dzisiaj odmówił współpracy 🙁 Wygląda na to, że działa tylko na jednym garze, więc prawdopodobnie albo świeca albo moduł 🙁
Jak tylko będę miała już garaż to czeka mnie grzebanie - ale może to i dobrze, bo po pierwsze będzie to pierwsza nauka, a po drugie lepiej, że padło teraz a nie w Gruzji 😀
Szkoda tylko, że przez to do roboty musiałam jechac komunikacją miejską 🙁
Test refleksu

Ja to chyba pilotem F16 nie zostanę. Na trzykołowym rowerku może dałabym radę. Chwilowo zwalam wszystko na laserek w myszce, ale dzielnie próbuję dalej.
Po któóórymś tam razie wytrzymałam do 10 sekund.
Kurczę- ja sobie oglądam zdjęcia z wakacji i nie mogę doczekać się sezonu!  🙂
Ja też... 10 sekund z dość sporym haczykiem, ale gdzie tu do 17? 😁
A ja mam kurtkę moto do sprzedania 😀
mam 3 sztuki, więc jedna idzie na sprzedaż, żeby na wyprawę było i na przygotowanie motocykla 😉
Kurtka Ixon Diva używaną, rozmiar - na osobę noszącą rozm. 40-42, wzrost powyżej 170 cm.
Kurtka damska, czarno-niebieska.
Z naszytym emblematem klubowym, ale mogę się go pozbyć 🙂
Zdjęcia w linku poniżej:
https://picasaweb.google.com/1092519175 ... 4387604946
Polecam bo na prawdę jest fajna, ciepła i nie przemaka!
Cena to 250 PLN.
Link nie działa!
ps- wygooglałam sobie. Byłaby fajna gdyby nie te niebieskie rękawy. Ja odpadam.  😉 Nie znam nikogo w realu kto mógłby chcieć, więc nie pomogę 🙁
Ja (na szczęście, bo jestem bez kasy i bym się mogła ugryźć 😉 ) jestem za mała na nią. Zdjęcia też nie widzę.
Nawet jak się połączy te cyferki to i tak fota nie wskakuje, więc jest jakiś błąd. \
No..na mnie by pewno pasowała. Ale wręcz nienawidzę odcieni granatu. Mój motocykl jest JEDYNĄ granatową rzeczą oprócz jeansów jaką mam.  😉
Teraz jest. Fajna. Zupełnie inna niż mi się wygooglała, ładniejsza.  🙂
Oh! I po co pokazałaś? :P Ładna 🙂 Ja na szczęście nadal nie urosłam, ale podrzucę na toruńskie forum motocyklowe, jak chcesz.
Będę wdzięczna za podrzucenie 🙂 U mnie żona jednego z chłopaków z klubu bardzo chciała, ale wyglądała jakby starszej siostrze zabrała 😉
Niestety dziewczyna była za niska.....
Całkiem jak ja 😉
Wrzucam na toruńskie, podaj tylko jakiś namiar na siebie.
5o25oo978
Dziękuję  :kwiatek:
Poszło 🙂
Dzięki wielkie 🙂
Jeździłam !  😅
Jak widać na załączonych fotkach- jeździłam z przygodami.







I mam nawet filmik z mojej gleby na lodzie. Z tym, że na filmiku to jakoś tak krótko widać, a ja pamiętam, że ślizgałam się brzuchem po tym lodzie i ślizgałam i ślizgałam ciągnąc motocykl na sobie.
A to kurde ułamki sekund tylko były.  😲

Ale paznokiec cały! To najważniejsze, bo ładnie pomalowany 🙂
Tunrida.... podziwiam! Mnie jazda na śniegu póki co nie ciągnie... .Boję się gleby.
A jak tam ciałko wieczorem się czuło? Będą siniolce jak nic skoro to na lodzie ta gleba była 😉
Ja kupiłam ostatnio trampusiowi nowego buta na tył 🙂 Michelin Sirac..... A dzisiaj z przyjaciółką ogarnęłyśmy nasz nowy garaż 🙂
W środę dostarczamy tam motocykle i się bierzemy za przygotowania do sezonu 🙂 i naukę przedwyprawową 🙂
Jak widać gleby mi nie straszne.  😁 (a tak na poważnie, to mam lżejszy motocykl i kostkę na oponie cały czas)
Siniaków nie mam, ale zakwasy się pojawiły. W całych plecach, w prawej pachwinie, pod pachami. I boli mnie prawe kolano. Matko...jak dobrze, że miałam takie najporządniejsze ochraniacze na kolanach jakie tylko znaleźliśmy w sklepie.

Widzę, że przygotowujecie się na poważnie. Wow. Pojechać na taką wyprawę nie pojadę ( zazdroszczę- bo to jednak COŚ jak się jedzie bez facetów), ale coś czuję, że naukę przedwyprawową też warto by jednak przejść.  😡
My z mężem precyzujemy powoli nasz lipcowy wyjazd. Albo jedziemy sami, albo ktoś dołączy. Się zobaczy. Bo na razie to masa chętnych, a potem jak przychodzi co do czego to wszyscy odpadają.
Chcemy najpierw na Ukrainę i zakarpacie, potem Rumunia wzięta od góry, od strony Marameusza. I tak górami w dół w stronę morza, do wioski motocyklowej. A potem w dół do Bułgarii i Grecji.
Plany coraz dokładniejsze.
Tak, tak, opowiadajcie więcej 😁 To mnie tu rozniesie z paskudnej, niszczącej od środka zazdrości :P
Ja nie chcę daleko, ja chcę tu, na miejscu. Ale mieć na czym. A się na ten sezon nie zapowiada nijak. Musicie mi obiecać muuuultum zdjęć 🙂
Dworcika- w twoim wieku to ja.....  😀iabeł:
To ja się cieszyłam jak mnie ktoś na tylnym siedzeniu przewiózł. Chociaż może nie....przesadziłam. Ale na pewno nie miałabym funduszy na podróże zagraniczne motocyklem. (Na te dłuższe po kraju pewno też nie.)
Wszystko w swoim czasie. Spokojnie. Zacznij sobie zbierać na pierwszy motocykl. To bardziej realne niż koń i jednak dużo tańsze w utrzymaniu.  😉

hehe...sprawdziłam dokładniej. W twoim wielu to ja byłam w ciąży i ważyłam uwaga, uwaga 99 kilo. I nijak bym się na motocykl nie wgramoliła. I nikt by mnie nie zabrał, bo by mu się motocykl przeciążył na tył.  😉

A takie obrazki jak poniżej śniły mi się po nocach. Zostawały w sferze marzeń i realizację ich uważałam za wręcz nierealną.

tunrida, jasny gwint... wszystko przede mną! Widzisz? Ciąży nie ma i może mnie wziąć z zaskoczenia jeszcze. Motocykla nie ma, ale... są długi 😁
Na szczęście ktoś tam czasem przewiezie. Kolega nawet obiecał dać pojeździć samodzielnie. Na torze tylko, bo ja się na cudzym nie odważę wyjechać na ulicę.
Wcale się nie dziwię. Mając ok 25 lat zarabiałam tyle, że w życiu nie utrzymałabym się sama w swoim mieszkaniu ( mieszkamy z teściami), brakowało mi na żarcie i moja matka donosiła mi a to kotlety, a to sałatkę, a to pół kartonu soku, który jej został.
Kto tam wtedy myślał o motocyklu....
( Boże..jak dobrze, że już wyrosłam z tych trudnych startów życiowych  😉 Kurdę, wolę być starsza, brzydsza, pomarszczona z lekka, grubsza, ale mam motocykl)
W sumie to szkoda, że ciężko mieć te wszystkie wspaniałości za młodu. ( jeśli nie mamy sponsora w postaci rodziców)  🙂
tunrida, to ja chcę już "zbrzydnąć, zmarszczyć się i zgrubieć" :P I mieć motor!
Narzekać tak bardzo chyba nie mogę. Moge wynająć z chłopakiem kawalerkę, jesteśmy w stanie utrzymać siebie i kota (fakt, że mamusiową wałówą nikt nie gardzi, ale gdyby trzeba było, to dalibyśmy radę bez). Samochód, jak akurat się nie popsuje (mój psuje się ciągle) też możemy użytkować, bo coś tam zawsze się wleje. Nie no... nie jest źle.
Jakby tak grata opchnąć, to bym na motor mogła dozbierać, ale mam bana - jak go sprzedam, to mam oddać rodzicom wszystko, co w niego wlożyli. Obawiam się, że bym jeszcze dokładała do interesu i tylko pogłębiła swój dług.

Ah! No i nie mogę narzekać, bo większość moich finansowych zaległości spowodowanych jest właśnie zrobieniem prawa jazdy na A. Marzenie spełnione, teraz czas na rzeczywistość 🙂

Już ponarzekałam, dziękuję, uciekam czekać na zdjęcia z Waszych wypraw 🙂
Hej laski! przymierzam sie do zrobienia kat A.teraz pytanie za 100 ptk-jestem rocznik 89,jak oni licza?
Załape sie juz na robienie prawka na duże moto,czy na A2??? jeden instruktor mówi tak drugi inaczej...
Już ponarzekałam, dziękuję, uciekam czekać na zdjęcia z Waszych wypraw 🙂


To długo poczekasz.  😁
kot, na pełne A musisz mieć skończone 24 lata. To tak, jak z prawkiem na B - 3 miesiące wcześniej (przed urodzinami) możesz zacząć.

tunrida, przyzwyczaiłam się do czekania. Na A czekałam 7,5 roku. Wiecznie kasa była potrzebna na inne rzeczy. Spięłam się, jak mi znajomy instruktor (u którego robiłam kurs) powiedział, że szanse na wejście nowych przepisów są duuuuże, a z kasą nie muszę się bardzo śpieszyć. No to się zapisałam, zrobiłam i... dumam nad ta kasą.
nie moge tyle czekac tyłek mnie na moto pali..zrobie sobie A2 ....
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się