masakra 🙁 http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/507950_Zmarl_motocyklista_potracony_na_Bialolece.html
Najgorsze jest to, że mieszkając na Bródnie co i rusz widzę jak kursanci zasuwają, albo za instruktorami (goniąc uciekające yariski), albo jada mocno niekompletnie ubrani (krótkie spodenki, adidaski, krótki rękaw i wio).Musiałam tamtędy jechać chwilkę po wypadku, akurat miałam we wtorek jazdę na 11 (robię kurs w jednym z ośrodków na przeciwko WORDu) i z autobusu tuż przed skrzyżowaniem Marywilskiej z Odlewniczą widziałam granatowy motor na poboczu i policjantów coś mierzących, ale nawet do głowy mi nie przyszło, że coś takiego mogło się stać, motor był cały, w pobliżu nie stał żaden pokiereszowany samochód, sądziłam, że to może jakaś kontrola 🙁
Nie wiem co było napisane akurat w tym artykule z życia warszawy bo już mi się nie wyświetla, ale wg tvn warszawa instruktor jechał na motorze, za nim uczeń - a to przecież dozwolone, domyślam się, że byli odpowiedno oznaczeni, chłopak się przewrócił (co mnie niestety mocno nie dziwi przy tragicznym stanie Marywilskiej) co mógł w takiej sytuacji zrobić instruktor? chyba nic. Kierowcy jadący za nauką jazdy zobowiązani są do zachowania szczegolnej ostrożności ale różnie to bywa - który kierowca spodziewałby się, że motocyklista się przewróci. Nie wyobrażam sobie co teraz czuje ta kobieta z toyoty, z resztą instruktor też 🙁
Odchodząc od tego smutnego tematu-dzisiaj miałam drugą godzinę jazdy, narazie wiadomo-jestem tak podekscytowana, że zdarza się o czymś zapomnieć, ale dzisiaj strasznie milo mi się zrobilo, bo jeden z instruktorów, który patrzył jak jeżdżę (akurat kręciłam ósemki z jedną ręką na kierownicy) stwierdził, że jak na osobę która nigdy na motorze/skuterze/itepe nie siedziała to świetnie sobię radzę - i teraz mam pytanie do dziewczyn które są bardziej wtajemniczone - mówił prawdę czy ściemniał, żeby mi się banan na twarzy pojawił ? 😁 Nie zdziwię się jak to drugie