Forum towarzyskie »

MOTOCYKLIŚCI

bjooork, nie nastawiaj się negatywnie. Mnie z kumplem (jedyne osoby na kursie posiadające B) już po drugich zajęciach teoretycznych prowadzący wyprosił za drzwi i kazał nie wracać aż do egzaminu wewnętrznego. Przynajmniej tak zinterpretowaliśmy "wynosić mi się stąd dopóki ja zajęcia prowadzę". Egzamin wew. prowadził już ktoś inny  😁
oj no negatywnie nie mogę być nastawiona do szkoły, która uchodzi za najlepszą w mieście. Nie zmienia faktu, że chłopaki to niestety służbisto-formaliści - ciekawe, kiedy stracą do mnie cierpliwośći ...
Nas wyproszono już przy drugiej krzyżówce testowej - relatywnie szybko.
oj i chyba się nie wywinę od teorii - wczoraj na sali 35 sztuk, 32 już z kat. B, a panowie wykładowcy sprawdzają obecność .... ihaaaaa
Cześć dziewczyny!
Melduje się posiadaczka tylko i wyłącznie kat. A 😉
niestety nie prowadząca bo jak na razie mamy jednego giganta na którym jeździć nie mogę....

Bjooork ja niestety musiałam odbębnić wszystkie wykłady ale nie żałuję. Uświadomiłam wtedy sobie jedną straszną rzecz: na 15 osób w sali tylko dwie były kumate. Reszta nie potrafiła ogarnąć testów! Robili błędy w każdym pytaniu, nie znali podstawowych znaków ani poprawnych zachowań kierowcy. I wtedy dopadł mnie strach, że tacy właśnie ludzie robią prawo jazdy.
Ava - tylko ze bjooork ma juz prawko na B 😉 kurs juz jeden przeszla i (tak mysle :P ) przepisy zna 😉
Przepisy bardzo łatwo się zapomina.
Sama jeżdżę samochodem 8 lat. Jeżdżę BARDZO dużo i całkiem dobrze. A jak przyszło do robienia testów podczas robienia kategorii A, to okazało się, że robię sporo błędów.
No fakt, że może nie w podstawowych przepisach, ale jednak....

Co do tego jak ludzie jeżdżą, to nie będę się powtarzać. Szkoda słów. Połowie co najmniej pozabierałabym prawka.
To fakt!!! Przez 10 lat wbrew pozorom całkiem sporo się wydarzyło w naszym ustawodawstwie. A i niektóre paragrafy 'motocyklowe' znacznie inne niż 'puszkowe'.

Pociesza mnie jednak fakt, że wykładowcy mając przed sobą bandę 32 kierowców jednak nieco 'inaczej' podchodzą do materii - w tym widzę szansę na to, że jednak nie umrę z nudów...
Mam nadzieję, że poprowadzą ciekawie wykłady i coś z tego wyniesiecie, czy to odświeżenie wiedzy czy jakieś właśnie przepisowe nowości 🙂

Tunrido a co do zabierania prawka to mam nadzieję, że nowe przepisy odnośnie pijanych kierowców nie będą tylko rzucaniem słów na wiatr. Niestety znajomy właśnie leży w szpitalu przez takiego debila i pozostaje mieć tylko nadzieję, że wszystko skończy się dobrze...
mowie tu oczywiscie o ogolnych przepisach ze ludzie ktorzy maja prawko je znaja 😉 i podstawach typu krzyzowki. wiadomo ze konretne przepisy sie zmieniaja i ze jest pare rzeczy na moto, ktorych nie wiedza "samochodowcy". ale wiekszosc jednak sie zna 😉
Jakiś czas temu zdecydowałam się na zrobienie prawka na motor, chciałabym się zapisać na kurs, jak najszybciej... tylko powiedzcie mi, czy jeszcze zdążę w tym sezonie?
Druga sprawa-jakie szkoły w okolicach Białołęki/Bródna/Targówka polecacie?  Na Odlewniczej jest kilka szkół- auto-kos, abc-trans...
No a my zaliczyliśmy trasę Warszawa - Mikołajki w obie strony 😉 było naprawde fajnie do mikołajek wyjeżdżaliśmy ok.  6 rano i było spoko ubrana byłam w letnią kurtke icon i spodnie jensowe mottowear ale spowrotem przy wyjeździe ok 13-14 było masakrycznie po dojechaniu do Ostrołeki kurtka wyladowała w samochodzie i 120 pare km jechałam w samym krótkim rekawku i.... nadal byłam mokra jak by mnie ktoś woda oblał + przyklejone spodnie do mnie że nie mogłam ich za chiny ściągnąć mimo to wyjazdu nie żałuję 😉

a wczoraj wybraliśmy sie na motor i nas zalało xD po deszczach w Warszawie do tego deszcz deszczem ale kolega obok z motoru zrobił nam tsunami z kałuży jaką przejeżdzał i tym sposobem wszyscy byliśmy przemoczeni do suchej nitki 😉 co zaowocowało rozebraniem w garażu do gatek i suszenie żeczy farelka przy browarku  😂
Medzik - ja ostatnio jechalam dokladnie tak samo. tzn w takich samych warunkach ze postanowilam sie rozebrac 😀

a moi rodzice sie wybieraja w sobote na wyprawe z 3miasta na podlasie na dwoch motocyklach 😀 w zeszlym roku ponad 1000 km w tydz zrobili 🙂


umc - jesli zaczniesz od razu to powinnas zdazyc 😉 jeszcze zalezy jaka szkole znajedziesz. ja zrobilam w 3 miesiace - od polowy lipca do polowy pazdziernika. wszystko zalezy od tego czy najpierw musisz chodzic na cala teorie i jak szybko wyjezdzisz wszystkie godziny jazd 😉
Ha!
A ja się pochwalę. Zrobiłam już w sumie ok 1500 kilometrów w lipcu. 😀 ( na suwalszczyznę, na mazury, na Grunwald) Coraz szybciej jeżdżę na trasie, coraz sprawniej po miastach. Jestem z siebie dumna tak, że zaraz pęknę.  😁
Jedzie ktoś na Piknik Country do Mrągowa w ten weekend?
(mam tylko nadzieję, że nie będzie padać)
Angeel, dzięki, w takim razie podzwonię dzisiaj po szkołach i się popytam 😉
brrrr ale się pogoda paskudna zrobiła!!!🙁 a ja właśnie dzisiaj mam wsiąść na moto pierwszy raz od roku i tym samym rozpocząć sezon na naszym sądeckim święceniu motocykli i skuterów! teraz mega żałuję że nie pogoniłam faceta żeby mi szybciej zrobił obsługę i nie zdążyłam się wcześniej rozjeździć... no ale... trzymajcie kciuki żeby się obylo bez problemów;P

a Wy gdzieś jedziecie na święcenie na motorkach?:> u nas się tak przyjęło że mamy w tym roku bodajże VII święcenie🙂 na I był tylko mój tata na jednym motorze. Rok później był tata, moja siostra i znajomy czyli 3 maszyny. Na III święceniu już było kilkanaście itd aż do zeszłego roku kiedy odwiedziło nas 150 motocyklistow😀 dzisiaj byśmy pewnie pobili rekord, ale przez pogodę sporo osób może nei dotrzeć🙁 a szkoda!
No właśnie pogoda do du..  Nie pojechaliśmy do Mrągowa na Piknik Country, bo mąż obawiał się deszczy. Szkoda.....miałam się tam spotkać ze znajomymi na motocyklach z innego miasta. Szkoda...

Za to przesiadam się już na inny motocykl. Miałam na swojej Virażce 650 jeździć cały ten sezon i dopiero na jesieni wsiąść na motocykl męża. Ale mąż zmienił zdanie. Już teraz oddał mi swojego V-stara 1100 a sam na dniach kupuje większy.

I znów zaczynam prawie że od nowa. Do swojej Virażki już się przyzwyczaiłam, już sobie z nią radziłam i w mieście i na trasie. Czułam się na niej bezpiecznie, pewnie i czułam, że nad nią panuję. A teraz znów od nowa nowy motocykl. I znów wszystko inaczej. Inny środek ciężkości, inaczej się siedzi, wszystko inaczej.  😵
Ale fakt.....że sto razy ładniejszy. I lansuję się nim teraz po mieście ucząc się wyczuwać maszynę. 😍

Breva- nigdy w życiu nie byłam na święceniu motocykli. Mąż mówi, że jeśli jest coś takiego, to na otwarcie sezonu. Ale i wtedy jednak bardzo rzadko.
tunrida a gdzie fotki na nowym sprzęcie 😉?
A ja znów zostaję sama na weekend, w sumie na przedłużony weekend bo mąż mi zwiewa na zlot do Giżycka. Wiedziałam że tego sobie nie daruje. Nic to, niech jedzie. Póki jeszcze może. We wrześniu już go nigdzie nie puszczę 😉
Muffinka-Też chciałam jechać na ten zlot, ale po pierwsze pracuję w ten weekend, a po drugie mąż nie chce tam jechać (ma jakieś złe wspomnienia)

Po lewej moja dotychczasowa kochana Virażka. A to na czym siedzę to właśnie V-star, mój nowy motocykl, z którym się dopiero dogaduję.

No, no faktycznie niezła maszyna 😉
Ja bylam w tym roku na rozpoczeciu sezonu, na Jasnej Gorze na swieceniu motocykli. Bylo nas duzo!!!
😍 😜 😀 😀 😀
Zaczynam ozdabiać swój nowy motocykl. Design mu lekko chcę zmienić.
Matko, JAKIE TE BAJERY DROOOGIE.  😲

Głupia malutka "blaszka" na początek błotnika- 350 zł. A przecież nawet nikt jej nie zauważy. Taka sama na tylny błotnik- 350 zł. Osłonka na puszeczkę na której są guziki od rozrusznika- 200 zł. Osłona na filtr powietrza z jakimś wzorkiem-300 zł. A wzorek brzydki i mało widoczny.
A gdzie reszta ?
MASAKRA.  🙁
tunrida, aaaa przepraszam, koleżanka myślała, że konie to niby drogie hobby?  😂
Zapisałam się na kurs, teoria w 3 weekendy-pikuś, ale potem praktyka... hihi 😀 już się nie mogę doczekać jazd 😜 Trzymajcie kciuki żebym się wyrobiła jeszcze w tym roku 🙂
Aaa ja właśnie też zastanawiam się nad zrobieniem kategorii A, tylko nie wiem czy miałabym odwagę jeździć po mieście na dwóch kółkach  🙄
Obawiam się że mogłoby się to skończyć na "siuśkach w gaciach" ze strachu, przy tych naszych polskich drogach.
teoria zleciała ... od pon wsiadam już na 2oo - jak Bóg da i pracodawca dopomoże to nawet jest szansa, ze się z zakupem sprzętu wyrobiła jeszcze w tym sezonie  😍
A masz już coś upatrzonego, czy na razie jeszcze nie?
Teoria jest nuuudna. Teraz dopiero się zaczną fajne rzeczy.  😉

A ja się na moim nowym motocyklu boję szybciej jeździć. Tak jak na Virażce bez większych oporów jeździłam te 90/h (co i tak jest w sumie mało) , tak na tym bydlaku się boję. I mąż na mnie krzyczy. No...może nie krzyczy, ale pogania. Tłumaczy, że nie mogę jeździć 70/h w trasie. Niby sama to wiem, ale się booooję. On jest taki wielki i straszny.  😡 I tak głośno buczy. I ma niżej środek ciężkości, więc jest bardziej czuły i starczy leciuśki ruch kierownicą, czy leciutki balans ciała, a on już zmienia tor jazdy. I jakoś tak mnie wozi po asfalcie.
Kurde....jakaś lewa jestem, czy co?
pewnie skończy się na cebuli - czyli Hondzi CB; nie wiem tylko czy koń nie zweryfikuje moich planów - bo po dzisiejszej jeździe coś mi się zdaje, że czeka mnie zakup 3 siodła w tym roku (o ile nie da się obecnego poszerzyć 🙁)
tunrida - spokojnie, przyzwyczaisz sie 😉 a moja mama na trasie to 80 nie przekracza  😁 chociaz mocotykl zna...od 2 lat;p

moi rodzice powoli wracaja z podbijania warmii i mazur. mieli juz dzisiaj byc w domu, ale ze wzgledu na niesprzyjajace warunki atmosferyczne zatrzymali sie u znajomych i zostaja u nich do jutra 🙂

a ja na moto juz ze 3 tyg nie siedzialam  🤔 i co najdziwniejsze - jakos mi to szczegolnie nie przeszkadza...ostatnio wole do stajni jezdzic samochodem niz na moto  🤔
Łoooooooooo i jeździłam, nie wychrzaniłam się, wg. instruktora "ogarnięta baba z jajami jestem" i banan nie schodzi mi z gęby- do końca przyszłego tygodnia mam do wyjeżdżenia plac,a potem rura i miasto.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się