Forum towarzyskie »

MOTOCYKLIŚCI

Angeel też go czytałam na papierze i już wtedy mnie zniesmaczył, zresztą znajomym jeżdżącym znacznie dłużej też się niekoniecznie podobał.

Natomiast po publikacji grupa motocyklistów i policjantów wzięła udział w debacie (chyba w redakcji Polityki) ale niekoniecznie zaowocowało to jakimiś zmianami.
To znaczy ze tyle samo sie placi za prawko na A1 co na A? W sensie male moto tyle co duze?
Tysia- z tego co wiem nie ma żadnego rozgraniczenia podczas nauki na motocykle i płaci się tyle samo.

Ja z dzisiaj.  😀 Mieliśmy rozpoczęcie sezonu. Pokręciłam się również.  😉 Coraz lepiej mi się jeździ na moim motocyklu. Coraz sprawniej się kręcę po mieście. Podejrzewałam, że to fajne, ale nie wiedziałam, że aż tak !!  😀



Dziewczyny, kupiłam Politykę dwa dni po tym, jak bjooork napisała o artykule. Nie mogę nic znaleźć  🙁
Czy to ta Polityka z Gajowym na okładce - czy może wcześniejsza? Jeśli wcześniejsza - ten artykuł może gdzieś w necie jest - byabym bardzo wdzięczna za podlinkowanie.
dzięki!  :kwiatek:
No dziewczyny 🙂
A ja mam już plan na moto. Po dzisiejszej przysiadce do bladego obniżonego na amorze jestem zachwycona kolega ma coś ok.165 cm wzrostu (ja mam tyle samo) i ekstra się siedzi 🙂 Myślę, że po kupieniu R6 i pojeżdżeniu trochę przesiądę sie na bladego  😁 .

Ale jeśli mi się poszczęści kupie dwa motory jeden do nauki stuntu, a drugi do normalnej jazdy (będę na niego chuchać dmuchać i całować  🤔wirek🙂
Po dzisiejszej przysiadce do bladego obniżonego na amorze
A tak na polski to jak to będzie?  🙂 Bo ja nic nie rozumiem a chcę rozumieć.  🙂 Wtajemnicz pospólstwo.  :kwiatek:
tzn. że przykładowo jak na takim fajerze siedzi facet 170-180 cm to dosięga do ziemi nogami jak jest normalna wysokość siedzenia.. a jak usiądzie taka 160-165 to ledwo palcami do ziemi dotyka 😉 a że jest możliwość obniżenia np. amortyzatorze to taka jak ja może spokojnie dotknąć do ziemi jeśli wysokość siedzenia się obniży 🙂

Owszem do obniżania "motoru" stosuje się też inne bajery, ale nie pamiętam co z czym szło - ja nie mechanik jak mój chłop więc nie chce Cię wprowadzić w błąd 🙂

Mam nadzieję, że zrozumiale napisałam  😁  :kwiatek:

edit : tunrida a co ty o tej porze na komputerze robisz? :P też taki nocny marek jesteś  🤣
Teraz rozumiem. Ja jeszcze słownictwa nie łapię, więc do mnie trzeba na razie po polsku mówić.
(Co robię tak rano? Dziecko na wycieczkę wyprawiałam. Pojechało właśnie z klasą w okolice gdzie zalało.  🤔 Mam nadzieję, że będzie ok)

Wczoraj pierwszy raz jeździłam po zmroku. Ślepa jak kret jestem. Nic nie widzę. Jechałam za czerwonym światełkiem męża i tyle. I tylko pilnowałam żeby w koleiny za bardzo nie wpadać, bo mi motocyklem rzuca. Ale kolein nie widziałam, bo ciemno. Wszystko na czuja. Guwnianie się jeździ początkującemu po nocy- tyle powiem.
Ja tam mam rodzinkę w okolicach które zalało i też mam nadzieje, że wszystko będzie ok 🙂

Hehe co do jazdy po ciemnemu to ja np. uwielbiam jeździć w nocy  🤔wirek:
Tunrida, ale fota. Mam Ci czego zazdrościć.  Po tych kilkunastu (kilkudziesięciu?) kilometrach w ten weekend moim `skutkiem`, wiem, że zaczynam zbierać (kasę i chęci) na coś większego...

Wiecie jaki jest szczyt lansu? założyć kask tył naprzód pod wiejskim sklepem...  😂  😡
Majek- sama sobie zazdroszczę.
Koń porzucony na łące stoi, mięśnie mu się zapadają a ja nie mogę przestać jeździć.  🤔wirek: A jeszcze mam dostać po mężu 3 razy większy w następnym sezonie. Już się boję. WIELKIE toto takie, na prostej drodze na jedynce przy prędkości chyba z 5/h się na nim ostatnio wywaliłam. (jakoś tak- przeciążył mnie)  😡 Mąż o mało nie zszedł na zawał.  😵
Ale pocieszam się, że cały czas jestem w fazie nauki, więc.....będzie lepiej.
Zbieraj kasę, zbieraj. My też zbieramy na jakiegoś czołga dla męża.

Kask tył na przód?   😂 To jeszcze lepiej niż wywalić się na prostej przy 5 /h.  😁
u mnie ostatnio byly juwenalia i pokazy stunterow. i tak jak normalnie mnie to nie kreci, tak patrzac na zywo az mialam ciary na plecach 😀
i stwierdzilam ze chetnie bym sie nauczyla takich rzeczy. nie dla "lasu" ale zeby miec wieksze panowanie nad maszyna np podczas poslizgow, jak zablokuje kolo czy cos.
Tunrida, na szczęście w ostatniej chwili się opanowałam. Mąż zaproponował, że mi kupi któreś z tych, żebym się nie myliła  😂 😂 😂 http://www.allegro.pl/item1035545132_uszy_misia_na_kask_na_prezent_do_kasku_najtaniej.html

Angeel - też ostatnio oglądałam takie popisy. Fajne
Wehehehe...boskie. KUPUJĘ.
Jeździć w nich nie będę, ale zaskoczę męża któregoś razu. Wyjdzie chłop z domu wypychać motocykle a ja już będę czekała na podwórku w pełnym stroju z tymi uszami doczepionymi na kasku. Taki mam plan. Już sobie wyobrażam jego minę.  😜
Kupuję. Poproszę o królicze.

A co do tych wszystkich ewolucji na motocyklu. Zastanawiam się czy w sytuacji awaryjnej będziemy miały głowę by wykonać taki a nie inny manewr. Bo co innego jesli jeździ się tak na co dzień. Wtedy pewne rzeczy wchodzą w krew. Ale jeśli na co dzień jeździmy normalnie, to w sytuacji awaryjnej, myślę, że taka wiedza nam się niestety nie przyda.
Porównajmy to do poślizgu samochodem na lodzie. Jeśli dość często mamy z nimi do czynienia, to jesteśmy w stanie jakoś zacząć pracować nad autem w momencie poślizgu. No nie wiem...myślę, że na motocyklu tego typu sytuacje wystepują duuuużo rzadziej. (raz- jeździmy motocyklme w lepszych warunkach pogodowych, dwa-  jeździmy jednak dużo bezpieczniej niż samochodem) Więc jest to jednak inna sytuacja niż poślizgi w samochodzie.
Oj będzie szaleństwo- chłopaki pospadają ze sprzętów jak zobaczą takie stado kotek/ królików tudzież innych uszatych stworzeń 😉
Ale na Bródnie jeden z instruktorów od tamtego roku jeździ z kita na kasku - więc chyba niektórzy są na czasie.

Magdalena tekst w Polityce był opublikowany w ubiegłym roku - jakoś chyba we wrześniu lub październiku.
No dziewczyny 🙂
A ja mam już plan na moto. Po dzisiejszej przysiadce do bladego obniżonego na amorze jestem zachwycona kolega ma coś ok.165 cm wzrostu (ja mam tyle samo) i ekstra się siedzi 🙂


Szczerze odradzam obniżanie zawieszenia. Ja miałam obniżone w jednym sprzęcie i niemiłosiernie darło na wybojach.
Zmiana w zawieszeniu to poważna ingerencja w zachowanie motocykla. Możesz zawsze zmniejszyć napięcie wstępne zawieszenia, wtedy pod Twoim ciężarem trochę przysiądzie. Ale powstrzymywałabym się przed kombinacjami w stylu "zestaw obnizajacy". Raczej... 😉
zależy 😉 kumpel obniżył jeździ normalnie, a nawet gumuje. Mniejsza o większość 😉 - ale ja niestety we wszystkich motorach muszę obniżyć je na amortyzatorze czy to 250, 600 czy 900 ..  🙁
niestety we wszystkich motorach muszę obniżyć je na amortyzatorze czy to 250, 600 czy 900 ..  🙁


ja teoretycznie też powinnam,ale opanowałam podpieranie się paluszkami i jest ok  😉
hehe u mnie paluszki są na słowo honoru (a nie chcę ryzykować..)

A tak w ogóle 🙂 dzisiaj sprzedałam swój nowy kombiak 😉 (wreszcie) ! I zaopatruję się w jeden z 4 nowych (zobaczymy który będzie najlepiej leżał) + zbroja + kask .. zostaną tylko jeszcze butki i rękawiczki (bo moje dzisiaj poszły z kombiakiem)..

Hihi .. została mi tylko tekstylna kurtka w domu stary kask i buty a no i spodnie :P.

Masakro.. jak przeliczyłam ile nowe ciuchy będą mnie kosztować to o zgrozo.. z butami i rękawiczkami będzie coś między 5-6 tys.  😵 a gdzie jeszcze moto  😂
No niestety...ja zawsze twierdziłam i nadal twierdzę,że dobra "zbroja" to podstawa.Nawet kosztem lepszego sprzętu...
Zaba dobrze prawi, ja mam obnizone moto na max na przednim zawieszeniu i cala pianka z siedzenia wyjeta i dostaje tylko palcami do ziemi, wiec czasem jest malo ciekawie. Ale jest ogromna roznica w prowadzaniu moto, jest twardsze bardziej trzepie i amortyzajcja kuleje. Jesli to tylko kwestia dostawania palcami, ja staje na czubeczkach da sie nauczyc, nie latwo ale da sie. Nastepne moto bedzie custom made jak mnie bedzie stac hehe
I tak, dobra zbroja to podstawa.
Chcialam polecic zajefajne ochraniacze dainese ktorymi sie ciesze od kilku tygodni na spodnie zakladam takie na kolana i piszczele sa naprawde super!!! (obiecuje wstawic fote). I nietrzeba sie w skorze piec.
Medzik jak zrozumialam twoj slang, to ty chcesz sie z R6 na blejda przesiadac? Wogole masz niebosiezne plany co do moto...
Tunrida
Jesli robisz stunty, czyli te ewolucje wszelkie, to tak umiesz je zastosowac kiedy sa konieczne bo robisz  caly czas, no czesto. Jak juz umiesz stawiac moto na kolo, to jest dla ciebie normalne ze jak jest piekna prosta i czysto to jedziesz na jednym 😉 Bo po co na dwoch :co
Generalnie  jak uczysz sie stuntu to uczysz sie jak wyczuc moto i swoje cialo, balans... opanowanie i trening. 
http://vimeo.com/9149102
Dobra jest jakas fota na ktorej w miare widac ochraniaczki:
Wygladam z lekka nie wyjsciowo, ale cieply dzien, przeprawy przez londynskie korki... poleglam na moto przed domem 🤣
Dziewczyny - znów problem  🙁
Czy Was też uczono, że motocykla NIE WOLNO myć Karcherem?

Jestem załamana, pisałam kiedyś o pożarze garażu i sadzy - odprowadziłam moto do ASO na mycie. Umyli, ale... Karcherem, jak przyjechałam na odbiór to wystawili mi odpalone moto - ale zgasiłam, bo chciałam jeszcze pooglądać inne sprzęty na ich parkingu. Ponownie nie odpalił, takie "brzęczenie" przy przełączeniu zapłonu było (zawsze tak ma, jak aku się wyczerpuje), później kręcił ale bez zapłonu... Próbowali mi wmówić, że "się zalał", że nie pali, bo zimny silnik (!!!)

Później powiedzieli, ze myli Karcherem. Jak mam im wyjaśnić, że tak nie wolno robić? Mnie tak uczono zawsze, że to zabójstwo dla elektryki... Muszę się podeprzeć jakąś opinią, może z netu, czy z jakiegoś forum moto - znacie coś? Moje słowa nie wystarczyły  😕 (tym bardziej, że jestem babą i to w 9 miesiącu ciąży - nijak nie wyglądam na mającą pojęcie o pojęciu...)
Mój mąż myje motocykl tylko i wyłącznie karcherem. Mówi że pierwsze słyszy aby nie można było myć karcherem
Moi znajomi też myją Karcherem (ale problemów z moto nie mieli przez to)
dzięki za odpowiedzi.
Kurcze, może to tylko ja tak mam, skoro piszecie, że nic się stać nie powinno. Ale pamiętam, jak miałam pierwsze moto i w serwisie ostrzegano mnie, żeby pod żadnym pozorem Karcherem, bo zbyt duże ciśnienie i woda się wciska wszędzie... Max. to szlauch, a najlepiej wiaderko - ale to było z 8-9 lat temu, może się pozmieniało.
Czy masz moze instrukcje obslugi swojego moto?
W mojej jest napisane zeby nie myc pod cisnieniem i ze woda ze szlaucha czy szlaufa.
Zmiec moze swiece?
o, dzięki!!
Zaraz poszukam informacji.
Nie chodzi o zmianę świec, tylko o odpowiedzialność ASO. Umówiłam się z nimi na "profesjonalne umycie motocykla z sadzy", z wyłączeniem urządzenia Karcher (niestety telefonicznie - więc nie mam jak tego udowodnić). Moto było w pełni sprawne technicznie przed usługą, a po - nie odpalało. Zostało u nich - ale boję się, że rozwiążą problem nieodpalania na skróty i moto po jakimś czasie znów będzie miało coś spaprane - a wtedy ja będę musiała ponieść koszty... Dlatego chciałabym np. wiedzieć, co się mogło uszkodzić - świece, styki, jakaś część zapłonu... - i na pewno poproszę ich o informację co wymienili.

edit: no i faktycznie: w instrukcji jest w ramce zakaz używania "high-pressure waschers". I wymienione elementy, które mogą zostać od tego uszkodzone. Dzięki Tysia  :kwiatek:
Teraz pozostaje tylko użeranie się z ASO. Uwielbiam Polski Profesjonaizm i Wspaniałych Fachowców, ostatnio mam szczęście tylko na takich trafiać. Ale to nie ten wątek.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się