Ja wczoraj miałam pierwsze zajęcia teoretyczne. 😅 Miałam o znakach ostrzegawczych i zakazu to teraz jak jakieś mijam to automatycznie sobie mówię jakie to, mimo że o wiele wcześniej już je znałam. 😁
A ja chciałam przestrzec przed warszawską szkołą jazdy "Cobra", instruktor mi zadaje masę osobistych pytań, podpytuje o stan majątkow, a w czasie jazdy robi postoje np po zakupy, które potem oczywiście wiezie do domu. Mało tego bywa tak, że jeden z uczniów odbiera drugiego. Podobno należy takie rzeczy zgłaszać do Urzędu Miasta, więc niech ja tylko skończę kurs...
ja kurs zrobiłem ok 2lata temu, ale tak sie złożyło ze nie byłem ani razu na egz. Teraz wykupiłem sobie troche godzin iii... jutro mam egzamin z jazdy o 7! i już jestem cały posrany :P 3majcie kciuki!! bo szczęcie będzie mi potrzebne, oj będzie :P
flygirl - farciara, szczęściara??? Nie wiem jak Cię nazwać 😁 Normalnie zazdroszczę. Ja bardzo się boję, zwłaszcza tirów, wyprzedzania itp. Czuje ze godziny z kursu to będzie dla mnie mało, ale na szczęście z tatą jestem ugadana na jazdy jak naprawi samochód i wróci do Polski.
Jeszcze nigdy nie siedziałam za kierownicą, oprócz ciągnika na polu 😁, mam nadzieje że będzie podobnie.
Tylko nie popadnij w samozachwyt, bo rozmawiałam z moim instruktorem, że osoby które sie już pewniej czują za kierownicą w połowie kursu nagle pod jego koniec zaczynają mieć problemy z prostymi manewrami :P ja swój kryzys przeszłam na 12 godzinie, mam nadzieje, że nie wróci 🙂
Ja według mojego instruktora na egzamin byłam gotowa po 9 godzinie...a jak już na niego poszłam to presja była tak duża (mówił mi, że od kilku lat nie miał kogoś, kto by tak dobrze jeździł), że zjadł mnie stres. 😉
Eh. Ja mam dzisiaj egzamin. Wątpię żebym zdała. Mimo, że na jazdach wszystko wychodzi, to na egzaminie mam taki stres że szok.. Teraz zdaję w Zamościu, ale jak pójdę na studia od października to będę próbować w Lublinie. Orientujecie się może jaka szkoła jazdy jest tam dobra? I jak egzaminatorzy podchodzą do zdających?
Interbeta ja w Lublinie polecam OSK Kulka 😉 Jest dokładnie na przeciw wyjazdu z WORDu 😉 A egzaminatorzy... to zależy na kogo trafisz, to jest loteria. Jedni są na prawdę w porządku, inni oblewają za byle g., że tak powiem (ja oblałam 'bo byłam za blisko śniegu' 😉 ).
No i niestety nie zdałam znowu... 2 raz. Już się w Zmc więcej nie zapisze, tylko w Lublinie. A długo się czeka na egzamin? W Zmc to teraz bym musiała 20 dni czekać. Już nie wiem co robić :/
Ja czekałam tydzień około 😉. Ogólnie łatwo nie jest zdać tutaj. Jeżeli chcesz się porywać to koniecznie pojeździj wcześniej trochę, żeby poznać trochę trasy. Na czym oblałaś w Zamościu, jeśli można wiedzieć? Nie masz się w sumie co martwić, 2 razy to nie koniec świata 😉. Ja zdałam za 4, choć mówili że jeżdżę bardzo dobrze i takie tam 😉.
[quote author=breakawayy link=topic=166.msg1136544#msg1136544 date=1316553267] Ja czekałam tydzień około 😉. Ogólnie łatwo nie jest zdać tutaj. Jeżeli chcesz się porywać to koniecznie pojeździj wcześniej trochę, żeby poznać trochę trasy. Na czym oblałaś w Zamościu, jeśli można wiedzieć? Nie masz się w sumie co martwić, 2 razy to nie koniec świata 😉. Ja zdałam za 4, choć mówili że jeżdżę bardzo dobrze i takie tam 😉. [/quote Raz na parkowaniu, bo mi zahamował z obawy, że walnę w słupek. Chociaż w sumie nie uderzyłabym... A 2 raz to prędkość na obwodnicy przekroczylam 2 razy.
W sobotę skończyłam teorię, dzisiaj poszłam się zapisać na jazdy i nie mieli mnie gdzie wcisnąć. Nie dość, że zaczynam dopiero od 27.10 to będę miała jazdy w godzinach 20-22 🙄
Ja wlasnie skonczyłam teorię, jutro zdaję wewnętrzny i siadam za kółko! yeah Co prawda troche mi to dało w kość bo miałam codziennie po 4 godziny teorii ale prznajmniej bardzo szybko to odbębniłam. Tak bardzo chcę już to zdaaaać!
No jak lekko to jeszcze, ale moja mama nie zdała za pierwszym razem, bo spadło dużo śniegu i potrąciła jakąś belkę czy coś takiego. Wolałabym jednak zdawać w suchych warunkach. Mam nadzieję, że się uda. 🙂