Forum towarzyskie »

prawko

Ja wczoraj miałam pierwsze zajęcia teoretyczne. 😅 Miałam o znakach ostrzegawczych i zakazu to teraz jak jakieś mijam to automatycznie sobie mówię jakie to, mimo że o wiele wcześniej już je znałam. 😁
Ja tez zaczęłam kurs. Miałam juz jedne zajęcia ale byłam też na wcześniejszych jednych z poprzedniego kursu "na próbę" 😉
A ja chciałam przestrzec przed warszawską szkołą jazdy "Cobra", instruktor mi zadaje masę osobistych pytań, podpytuje o stan majątkow, a w czasie jazdy robi postoje np po zakupy, które potem oczywiście wiezie do domu. Mało tego bywa tak, że jeden z uczniów odbiera drugiego. Podobno należy takie rzeczy zgłaszać do Urzędu Miasta, więc niech ja tylko skończę kurs...
Zapisałam się na kurs i od poniedziałku zaczynam teorię  🏇
Ja się zapisuje za ok 2 tyg... o matko... już się boje 😁
Ja się nie boję, ale za to moi znajomi umierają ze strachu  😁
ja kurs zrobiłem ok 2lata temu, ale tak sie złożyło ze nie byłem ani razu na egz. Teraz wykupiłem sobie troche godzin iii... jutro mam egzamin z jazdy o 7! i już jestem cały posrany :P 3majcie kciuki!! bo szczęcie będzie mi potrzebne, oj będzie :P
Ja mam już wyjeżdżone 10 godzin. Instruktor powiedział mojej mamie, że te 30 godzin to dla mnie za dużo i ja już mogłabym iść na egzamin. 😂
flygirl - farciara, szczęściara??? Nie wiem jak Cię nazwać  😁 Normalnie zazdroszczę. Ja bardzo się boję, zwłaszcza tirów, wyprzedzania itp.  Czuje ze godziny z kursu to będzie dla mnie mało, ale na szczęście z tatą jestem ugadana na jazdy jak naprawi samochód i wróci do Polski.

Jeszcze nigdy nie siedziałam za kierownicą, oprócz ciągnika na polu  😁, mam nadzieje że będzie podobnie.
Ja też nigdy wcześniej nie jeździłam. 😉 Myślałam, że się będę bała, nie umiała i tak dalej, ale geny dały o sobie znać. 😁
Tylko nie popadnij w samozachwyt, bo rozmawiałam z moim instruktorem, że osoby które sie już pewniej czują za kierownicą w połowie kursu nagle pod jego koniec zaczynają mieć problemy z prostymi manewrami :P ja swój kryzys przeszłam na 12 godzinie, mam nadzieje, że nie wróci 🙂
Ja według mojego instruktora na egzamin byłam gotowa po 9 godzinie...a jak już na niego poszłam to presja była tak duża (mówił mi, że od kilku lat nie miał kogoś, kto by tak dobrze jeździł), że zjadł mnie stres. 😉
Nie mam zamiaru popadać w samozachwyt, bo nie czuję się na tyle dobrze, żebym mogła teraz zdawać. 🙂 No i właśnie ten stres. 😵
Eh. Ja mam dzisiaj egzamin. Wątpię żebym zdała. Mimo, że na jazdach wszystko wychodzi, to na egzaminie mam taki stres że szok.. Teraz zdaję w Zamościu, ale jak pójdę na studia od października to będę próbować w Lublinie. Orientujecie się może jaka szkoła jazdy jest tam dobra? I jak egzaminatorzy podchodzą do zdających?
Interbeta ja w Lublinie polecam OSK Kulka 😉 Jest dokładnie na przeciw wyjazdu z WORDu 😉 A egzaminatorzy... to zależy na kogo trafisz, to jest loteria. Jedni są na prawdę w porządku, inni oblewają za byle g., że tak powiem (ja oblałam 'bo byłam za blisko śniegu' 😉 ).
No i niestety nie zdałam znowu... 2 raz. Już się w Zmc więcej nie zapisze, tylko w Lublinie. A długo się czeka na egzamin? W Zmc to teraz bym musiała 20 dni czekać. Już nie wiem co robić :/ 
Ja czekałam tydzień około 😉. Ogólnie łatwo nie jest zdać tutaj. Jeżeli chcesz się porywać to koniecznie pojeździj wcześniej trochę, żeby poznać trochę trasy. Na czym oblałaś w Zamościu, jeśli można wiedzieć? Nie masz się w sumie co martwić, 2 razy to nie koniec świata 😉. Ja zdałam za 4, choć mówili że jeżdżę bardzo dobrze i takie tam 😉.
Czy ktoś zdawał B1 w Warszawie?
[quote author=breakawayy link=topic=166.msg1136544#msg1136544 date=1316553267]
Ja czekałam tydzień około 😉. Ogólnie łatwo nie jest zdać tutaj. Jeżeli chcesz się porywać to koniecznie pojeździj wcześniej trochę, żeby poznać trochę trasy. Na czym oblałaś w Zamościu, jeśli można wiedzieć? Nie masz się w sumie co martwić, 2 razy to nie koniec świata 😉. Ja zdałam za 4, choć mówili że jeżdżę bardzo dobrze i takie tam 😉.
[/quote
Raz na parkowaniu, bo mi zahamował z obawy, że walnę w słupek. Chociaż w sumie nie uderzyłabym... A 2 raz to prędkość na obwodnicy przekroczylam 2 razy.
Ja zaczynam kurs 4 października! Nie mogę się doczekać 😀
W sobotę skończyłam teorię, dzisiaj poszłam się zapisać na jazdy i nie mieli mnie gdzie wcisnąć. Nie dość, że zaczynam dopiero od 27.10 to będę miała jazdy w godzinach 20-22  🙄
Ja wlasnie skonczyłam teorię, jutro zdaję wewnętrzny i siadam za kółko! yeah
Co prawda troche mi to dało w kość bo miałam codziennie po 4 godziny teorii ale prznajmniej bardzo szybko to odbębniłam.
Tak bardzo chcę już to zdaaaać!

Powodzenia wszystkim 😉
Ramires -ja też mam zamiar szybko odbębnić teorię, ale nie wiem czy dałabym 4 h wysiedzieć ...

😅 Dzisiaj 1 teoria!! Ja chce już wsiąść za kierownicę..
Dziewczyny nie ma co się stresować! Ja mam koleżankę, która zdała za ok 15 razem- dokładnie nie wiadomo, bo po 13 egzaminie przestała liczyć  😁

Ja na kursie miałam teorie w weekendy. Nudno było okrutnie bo siedzieliśmy ok 5-6 godzin...
Ja właśnie wróciłam, trwało dzisiaj  1h 15min. Nudno czasem było, ale za ok 3 tyg zaczynamy jeździć  😅
Mam ostatnią jazdę dopiero 8 listopada. Mam nadzieję, że śnieg nie spadnie. 😵
flygirl Jak śnieg lekko przyprószy to nie będzie widać linii. W takich warunkach podobno więcej egzaminatorów zalicza egzamin 🙂
No jak lekko to jeszcze, ale moja mama nie zdała za pierwszym razem, bo spadło dużo śniegu i potrąciła jakąś belkę czy coś takiego. Wolałabym jednak zdawać w suchych warunkach. Mam nadzieję, że się uda. 🙂
Powinno się udać, chociaż patrząc na aktualną pogodę, wszystkiego można się spodziewać  😁
zdawałam w styczniu przyczepę, lekko prószył śnieg. Przed każdym wjazdem plac manewrowy był odśnieżany przez traktorek i wszystkie linie było widać.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się