Dokładnie😀 Gazu tyle, ze aż wyje. Ale co tam, nie trzeba się przejmować. Półsprzęgło i nie puszczac go do końca! Nie ma sily żeby samochód zgasł czy sie nie wygrzebał. Te górki są takie, ze prawie ich nie ma.
Dokładnie, ja za pierwszym razem przyzwyczajona do corsy (zdawałam ponad dwa lata temu 😉) chciałam przykozaczyć i ruszyć łagodnie, prawie bez gazu i co dupa, zgasł. Za drugim razem tak depnęłam, że mało górki nie pzreleciałam, ale zdałam 🙂 Oczywiscie zgórką nei mam problemów, co ten stres robi z ludźmi.
mery Współczuje, czekanie jest najgorsze, kolejni wracają a człowiek czeka i czeka 😵 Zdasz nastepnym razem, voltowe kciuki są niezawodne (no prawie :hihi🙂.
ja właśnie nie wiem w końcu czy muszę te 5 godzin wyjeździć :P muszę się dowiedzieć ;D właśnie, nie poddamy się! 😁 bierzmy przykład z pony podchodziła kilka razy, aż w końcu się udało 😎
Cóż... Jestem beznadziejna i mi samochód na gorce zgasl 2 razy !!! Co za kompromitacja... 😵
Pocieszyć Cie?
Ja na górce za mocno zaciągnęłam ręczny i... nie umiałam go spuścić 😵 szarpałam sie, szarpałam aż musiałam prosić egzaminatora o pomoc no i oczywiście oblałam, bo jakbym sobie będąc sama na mieście, na środku skrzyżowania tak zaciągnęła ręczny to co? będę błagać przechodniów o pomoc? 😁
mery, tak, mi egzaminatorka (b mila z reszta) zaproponowala i pojechalam. nawet mnie pochwalila ze ladnie siedze za kierownica, opieram sie o fotel a nie leze na kolku jak (podobno) wiekszosc.
Jak oblałam za 2.razem , to potem pojechałam jeszcze na miasto. I ofc wszystko dobrze zrobiłam, ale fakt - na luzie. Za 3. razem już nie, bo mieli takie opóźnienie, że ponoć nie mogli brać, jak ktoś na placu oblał.
Ja dziś jechałam przez pół miasta za drugą elką i oczywiście potem nie było już jazdy. Byłam zirytowana, bo koleś jechał 15 km/h i co chwilę stawał. A ja się wpieniłam i oczywiście już potem nic nie wychodziło.
Się śmiejecie z ręcznego, ja nie zwalniam, bo nie mam siły >__>
A moje prawko od dwóch dni leży w urzędzie i czeka na mnie! A ja się dowiedziałam o tym dzisiaj. Za godzine zamykaja urząd, a ja jestem 30km od niego...napewno zdąrze. Cóż, przeżyje weekend i w poniedziałek będę próbowała odnaleść się w tym strasznie wielkim budynku. Moja zerowa orientacja w terenie wyjdzie na jaw 😡bierzmy przykład z pony podchodziła kilka razy, aż w końcu się udało 😎
ja właśnie nie wiem w końcu czy muszę te 5 godzin wyjeździć :P muszę się dowiedzieć ;D właśnie, nie poddamy się! 😁 bierzmy przykład z pony podchodziła kilka razy, aż w końcu się udało 😎
TAK TRZYMAĆ! zdawałam razy 5, a jako ciekawostke dodam, ze kurs robilam ze 2-3 lata, juz sama nie wiem:P
Ja na górce za mocno zaciągnęłam ręczny i... nie umiałam go spuścić 😵 szarpałam sie, szarpałam aż musiałam prosić egzaminatora o pomoc no i oczywiście oblałam, bo jakbym sobie będąc sama na mieście, na środku skrzyżowania tak zaciągnęła ręczny to co? będę błagać przechodniów o pomoc? 😁
Ninivet wiesz ja na górce też odwaliłam. Jechałam ,jechałam i szukałam idealnego miejsca do zatrzymania się żeby nie czepił sie egazminator,że na za małym wzniesieniu stanełam..Aż przejechałam tą górke 🤔 😁 Ale miałam takie sympatycznego ,że pokazał mi ,żebym wrzuciła wsteczny i cofneła.
edit: Strzyga nie wolno? moze chciał Cie instruktor zdenerwować 😉 Ja na egazminie juz pod koniec nie wyprzedziła L-ki która jechała wolniej to egazminator do mnie czy ja w ogóle umiem wyprzedzac bo jakos nie widzi zebym umiała i no cóz myślał że już skóci egzamin. A ja głupia z nerwów się zastanawiałam ,że skróci to znaczy ,że idzie mi dobrze czy ,że źle 😁
Dziś zdałam wew w końcu jupi 💃 jutro idę składać papiery do wordu 😉 17 razy ... jak byłam ze swoim byłym na egzaminie w wordzie to była dziewczyna która zdawała 13 razy i za żadnym razem nie wyjechała nawet z placu
a ja chyba nie pisałam, że oprócz moich wszystkich przygód ze zdawaniem prawka, jak juz w koncu tego dokonałam, poszłam odebrac to okazało sie, że zrobili mi błąd? 😵
Gratulacje! 🙂 A ja dzisiaj miałam mieć już pierwszą lekcję- i co się okazało? Że to dopiero spotkanie organizacyjne, a właściwy kurs od przyszłego poniedziałku...