Forum towarzyskie »

prawko

Aaaa jedna poległa, druga poległa, a jutro ja.... 😵 😵

zestresowalyscie mnie !!
kolebka, nie wiem czy na czuja łuk jeździsz? Ja w sumie wolę na czuja, ale sposobem trochę pewniej, jeśli o cofanie chodzi. Dzielę się w razie czego. Patrzysz się przez szybę siedzenia pasażera za egzaminatorem. Jak się tylko pojawia drugi słupek, kierownica o 180 stopni, trzeci słupek, znów o 180' i jeszcze trochę. Patrzysz w lusterko od egzaminatora czy wyprostowałaś, wracasz kierownicą i w sumie koniec.  

Mery- będzie sii!
mery- trzymam kciuki 🙂!
Strzyga   Łuk jeżdżę zawsze na czuja. Po prostu patrzę w prawe lusterko i oceniam odległość od prawej linii.
To generalnie bardzo dobrze czuję, nie mam z tym problemów -  tym razem już już się miałam zatrzymywać, ale stwierdziłam, że jeszcze trochę podciągnę do tyłu.... No i podciągnęłam....  🤔wirek:

Niedługo powinnam np.maski nie otworzyć albo zapomnieć gdzie są kierunkowskazy  😂

Mery  Re-volta jest z Tobą!  :kwiatek:
Nie dziękuje... Trzymajcie mocno, bo chyba tylko to może pomoc 😉

idę zaparzyc melise 😎
kolebka znam ten ból  😁 trzymaj sie babo, następnym razem damy rade !  😀

mery
nie stresuj sie, re volta trzyma mocno kciuki !  :kwiatek:
kurcze, strzyga niech on z Tobą w końcy wyjedzie bo mnie to już zaczyna denerwować, więc nawet nie wyobrażam sobie jak Ty musisz być wkurzona  🤔
Powodzenia mery !  😉
Strzyga i tak gratuluję cierpliwości- ja bym już umarła z nudów 😉
hm, tak apropo tej ilości godzin na łuku u Strzygi to ja w zasadzie(mowie o tym instruktorze i o tej szkole, z ktorej byłam w 100% zadowolona!) jezdzilam jak chciałam, w tym sensie, że byłam na mieście i mówiłam 'ej, jade na łuk na chwilę' 'ok, jedz'. I jezdzilam po łuku ile chciałam . 'Dobra, jade na rondach pojezdzic' i Jechałam. Jak były jakies problemy czy cos to oczywiscie jezdzilam aż było okej, ale z tego co Strzyga piszesz, to chyba nie masz kłopotów z łukiem. Dlatego faktycznie chyba najlepiej ebdzie, jak sama powiesz.
wiecie co?? pomimo melisy zaczynam popadac w panike... ze zapomne gdzie sa jakie swiatla, gdzie jakie plyny?? kompletnie o tym zapomnialam !! aaaaaaaaaaa !!!!
mery... wdech, wydech, wdech wydech idź do całodobowej apteki po ziołowy lek "labofarm". Śmierdzi jak psia kupa ale działa i nie otumania [przynajmniej mnie]. Ja zdawałam na nim ostatnią sesje na studiach, egzamin na prawko 🙂 wielu z moich znajomych go używa.
mery, nie zapomnisz gdzie płyny, przecież różnią się kolorem. żółty w matowym to hamulcowy, różowy z przodu to chłodzący, na koreczku od spryskiwaczy są kropelki, a olej to w ogóle jest wyrysowany. Światła też nie są trudne, dasz radę. Tylko się nie spiesz! i jak się zapyta egzaminator czy jesteś pewna to szukaj!
siądź i rób światła po kolei.
jedna wajcha -> pokrętło to pozycyjne, mijania. Potem długie/ drogowe.
Wajcha w dół i w górę kierunkowskazy.
Potem lecisz ręką w lewo (w grande punto) i masz przeciwmgłowe.
potem awaryjne i koniec.
Cofania i hamowania wiesz gdzie są 🙂

Ah i NIE daj sie nabrać ! Koleżankę nabrał egzaminator, wysłał ją na tył samochodu i miał nacisnąć hamulec a włączył mijania. Pyta czy się świeci, ona, że sie świeci i nie zdała.
wdech, wydech, wdech, wydech...

ninevet, ja nawet nie mam jak isc teraz do apteki... prawka nie mam zeby podjechac, a jest kawal drogi! mecze melise 😉

Strzyga, dzieki, musze zapamietac... i nie ma swiatel mijania z tylu !!!!
chcesz niezawodny sposób na otumanienie i zapomnienie o świecie ?
Idź przed tv, znajdź NAJGŁUPSZY film jaki będzie i oglądaj. Ewentualnie wejdź na jakieś seriale.pl czy inne takie i oglądaj jakiś serial odcinek za odcinkiem 😉
teraz to ja zaraz ide spac... jutro bedzie apogeum stresu :]
a ja znow bede sie meczyc z prawkiem. kurs zaczelam 3 lata temu!
jutro mam 1 jazde od pol roku, pan instruktor jeszcze 3 mies temu byl egzaminatorem, wiec mam nadzieje ze nauka bedzie owocna. ehhh... ale mi sie nie chce, matko bosko!
mery, trzymam kciuki!
Dziewczyny!! Ale miałam sen 😀 !!snilo mi się, ze mój egzaminator (facet!!) był w ciąży i zaczął mi rodzic w czasie mojego egzaminu. Wiec ja pedem na czerwonych światłach, żeby zdążyć do szpitala 😀 !! Cudne 😉
mery, szał ciał xPP

Sam zaproponował miasto. 2 godziny. OMG, było traumatycznie. znaczy fajnie, w nikogo nie wjechałam, nikogo nie potrąciłam, żadnych wypadków. Prócz tego, że ciągle przekraczałam dozwoloną prędkość... no i niestety trzeba poćwiczyć puszczanie sprzęgła, bo zdarzyło się, że zgasł, a w cholernym centrum naszego miasta w cholernych korkach tylko ruszanie-stanie-ruszanie-stanie.
Matko ile wam każą te łuki robić  🤔 U mnie jak jeździłam to 10 ,15 minut max. Albo przed egazminem wjechałam w dordze powrotnej przjeehcałam dwa,trzy razy i koniec 🙂 Bo im dłużej tym bardziej się denerwowałam i wtedy  nie wychodziło mi. Wtedy udzialało się moje wieczne roztragnienie 😉

Mery ja miałam no powiedzmy ,że podobny sen 😉 tylko egazminator nie był w ciąży ale chciał  jechać do szpitala do dziecka i powiedział ,że jak szybko dojade to zdam.
Cóż... Jestem beznadziejna i mi samochód na gorce zgasl 2 razy !!! Co za kompromitacja... 😵
A jak Cię uczyli górki? Bo są dwie szkoły, gdzie jedna z nich dla rozdygotanych okazuje się zgubna 😉
Sposób, który nigdy nie zawiedzie to dać gazu do 2tysięcy obrotów aż samochód siądzie i dopiero zdjąc ręczny i lecisz 😉
Uwielbiałam ćwiczyć górkę  😎
mery, ja swoj pierwszy tez oblalam na gorce. to byly pierwsze 2 razy w zyciu kiedy samochodl mi na niej zgasl. wiec witam w klubie.

dzis pierwszy raz cwiczylam systemem podanym przez Daniele i naprawde dziala. w ogole pan z ktorym dzis jezdzilam jest swietny, jeszcze 3 mies temu byl egzaminatorem i chyba w ciagu tych 2 godzin nauczylam sie wiecej niz w ciagu ostatnich 3 lat.
no ja wlasnie nie spojrzalam na obroty... po prostu te Yarisy egzaminacyjne maja tak delikatne pedaly, ze hoho! ja naciskam, a to gasnie  😉

i wlasnie dla mnie to kompromitacja, bo tez to uwielbialam! gorke z zamknietymi oczami potrafilam jezdzic...

nie wspomne o tym, ze po 3h czekania bylam po prostu wykonczona... chyba nie potrafilam sie juz na tym skupic po prostu... luk pojechalam celujaco! a gorka (taka prosta i latwa!!) mnie pograzyla... nic to, za 2 tyg kolejna proba!!
Dokładnie😀 Gazu tyle, ze aż wyje. Ale co tam, nie trzeba się przejmować. Półsprzęgło i nie puszczac go do końca! Nie ma sily żeby samochód zgasł czy sie nie wygrzebał. Te górki są takie, ze prawie ich nie ma.

dziewczyny! Biegiem umawiać się na nastepny termin i nie poddawać się!!
Trzymam kciuki🙂

P.S. Ja ciągle czekam na odbiór prawka...
Bo ten system naprawde działa i  jest znacznie lepszy od zwolenników ruszania jak na płaskim na półsprzęgle i dopiero gazu ale też ledwo co...dla mnei to na logike pachnie zgaśnięciem na egzaminie gdy noga się telepie 🙂

Kujka miałam podobnie, tuż przed egzaminem po 7 miesiącach od skończenia kursu poszłam na 6h doszkalających - facet był niesamowity i nauczył mnie więcej niż 2 instruktorów przez 22h (bo reszte mi urwali na spóźnieniach i załatwianiu swoich spraw).

mery - następnym razem się uda 🙂 Nie wyobrażam sobie tyle czekać na egzamin, miałam na 6 i czekałam 15 minut 🙂
mery, slowo w slowo jakbym czytala o swoim pierwszym egzaminie... ehh a niedlugo po polrocznej przerwie pojde zapisac sie na 4... nawet sobie nie wyobrazacie jak mi sie nie chce.
mery Głowa do góry, będzie lepiej!

Ja za drugim razem tak samo oblałam  🤣
Dojdzie do tego, że będziemy powtarzały swoje błędy, tfu tfu OBY NIE  🤣
oj laski, coś nam nie idzie  😁
mery następnym razem musimy dać radę ! kolebka a Ty już masz termin ? ;D

kujka powiem Ci, że mi coraz bardziej się odechciewa, a jak nie ma motywacji to zaczęłam się zastanawiać czy jest sens  🤔wirek:
nie wiem co mi jest, przecież tak kochałam jeździć eLką a teraz nawet na egzamin się jeszcze nie zapisałam  🤔
spoko loko, ja juz mam termin 😉

zalamac sie nie zalamalam, zaluje tylko, ze na takiej glupocie!! zwlaszcza, ze mialam super egzaminatora i mogloby z nim byc milo... 

ja zdawalam najpierw teorie(18/18 :cool🙂 i pozniej z naszej 11osobowej grupy zostalam na sam koniec. wszyscy poszli a i tak mnie nie wylosowalo, tylko juz z kolejnej ekipy :/

a tak btw, tlum oblal !! widzialam dzis przez te prawie 3,5h 1osobe, ktora zdala...

Daniela- zebys wiedziala, jak mi noga telepala... jak glupia!! ale luk na tej telepiacej konczynie wypadl swietnie!

zal mi po prostu, ze mialam swietnego egzaminatora, ktory sam powiedzial, ze mial dobre checi 😉 i nie otwieralam maski, mialam wlaczyc sygnal dzwiekowy! i najprostsze swiatla- awaryjne... co za pierdola ze mnie 😎
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się