delta, nie wiem, wczoraj siepiąc ten łuk po raz 200 czułam, że agresor mi się włączy. Dziś 40 minut rękawa i dla odmiany pokazywałam światła... jak w czwartek nie wyjedziemy na miasto, to chyba rzucę się pod samochód.
Strzyga, jezeli w czwartek nie pojedziesz na miasto, zobacz na statystyki zdawalnosci, opinie o Twoim instruktorze. Jezeli sa jakies super dobre to sie katuj, bo moze to ich taka 'taktyka', a jesli sa przecietne to zmien szkole/instruktora, bo taka jazda w kolko po placu wiele Ci nie da...
delta też mi się tak wydawało, ale nie byłam pewna 😉 jeszcze wszystkiego się dokładnie dowiem, dzięki Ci wielkie :kwiatek: Strzyga ojej, on chyba oszalał 🤔 ja od razu na pierwszej jeździe na miasto wyjechałam a na plac pojechałam po raz pierwszy po kilkunastu godzinach 😁 i mój instruktor widział, że po dziesięciu przejazdach na łuku mi się nudzi i wyjeżdżaliśmy 😉
Ja miałam podobnie - pierwsze 2h od razu wyjechałam, ale nie w centrum miasta, a obrzeża - Balice, Przegorzały, Bielany... Na plac pojechałam po kilku godzinach, kiedy już zaczynałam samochód czuć. I na łuku nie spędzałam dużo czasu, bo to strasznie męczy 😉
Strzyga- u nas była jedna szkoła, która kursantów ciągle zabierała na łuk na godzine(bo juz godzina na łuku to jakis absurd)i dłuzej, na plac- pokazywac światła i robić 'obsłużkę', i to nie na 15 minut tylko na nienaturlanie długo. I tym samym nie zabierała prawie wcale na miasto, a juz napewno zabierała mniej niż powinna i tym samym oszczedzała na benzynie. Było o tym głośno, chyba nawet ktoś wyleciał, gazety o tym trąbiły. Ale kto wie- może ta Twoja szkoła ma taki system? Osobiscie bym w to nie wierzyła 😉
pony, ja ostatnio jeździłam dwie bite godziny na łuku. Chyba nie, bo jeżdżą też na miasto. Instruktor obok zabrał kobitę na pierwszej godzinie na miasto. Zobaczymy co będzie w czwartek. Z resztą znajoma u nich jeździła, tyle, że u innego instruktora i była zadowolona.
Strzyga jeśli tym razem na miasto nie pojedziesz to moze warto sie zastanowić nad zmianą instruktora w obrębi danej szkoły oczywiście? Ja na placu jeździłam podczas całego kursu może z max 2 godziny i to oczywiście nie na raz. Reszta samo miasto.
orientuje się ktoś może, czy żeby zapisać się na egzamin trzeba mieć skończone 18 lat? czy mogę zapisać się trochę wcześniej (np z paszportem zamiast dowodu) bylebym w dniu egzaminu miała owe 18 lat ukończone?
orientuje się ktoś może, czy żeby zapisać się na egzamin trzeba mieć skończone 18 lat? czy mogę zapisać się trochę wcześniej (np z paszportem zamiast dowodu) bylebym w dniu egzaminu miała owe 18 lat ukończone?
mery- nie wiem jak u Was, ale u nas dostajesz płytę lub książkę z testami. I to są DOKŁADNIE te same pytanie, które są na egzaminie. Więc wystarczy zrobic je wszystkie ze dwa razy i juz jest okej.
mery w bazie WORD'u jest o wiele więcej pytań, niż te udostępnione wszystkim np w internecie, ale po to chodzi się na teorię, żeby nie musieć owego kodeksu czytać 😁 (swoją drogą przeglądałam go- trudno byłoby się tego nauczyć..)
jak to? ja ani razu na egzaminie, a miałam dwa , nie trafilam na pytanie,ktorego nie miałam w testach. Mówili Ci w osk Smarcik, że baza pytan wordowa jest dużo większa? To ja chyba miałam farta bo byłam PRZEKONANA, ze to są tylko te pytania. I nikt nigdy sie ze mna w tej kwestii nie spierał, nawet instruktor. I przeciez dopiero ma wchodzic taki egzamin, kiedy nie zna sie pytan. 🤔wirek: łał, chyba mam szczescie.
Hmmm nie wiem jak to jest w innych miastach ale ja dostałam na kursie płytę gdzie były wszystkie pytania, które są na egzaminie Państwowym. Dokładnie takie same pytania, takie same obrazki, takie same odpowiedzi.
Podobno ma wejść przepis, że pytania będą w ogóle nie znane przed egzaminem teoretycznym, co dla mnie jest głupotą. Smarcik o przepisy równie dobrze może zapytać cię egzaminator w czasie jazdy, więc po za pytaniami teoretycznymi trzeba znać przepisy, a nie tylko nauczyc sie testów na pamięć.
Oblałam, tym razem na łuku 😂 Po prostu to jest straszne. Niedługo nie wsiądę do samochodu i już obleję.
Ale jakoś w ogóle się tym nie przejmuję, ledwo powstrzymałam atak śmiechu w samochodzie. I jeszcze pożartowaliśmy sobie z egzaminatorem, mam szczęście do sympatycznych... Ale zdecydowanie powinnam trafić na jakiegoś agresora, żeby się bardziej mobilizować.
Mam chyba ADHD , nie potrafię skupić się tej jednej minuty na łuku 🤔wirek: