Hehe powiem i ja w sekrecie, że jeździłam już sama kochanym oplem astrą 😀 Zupełnie inaczej, musiałam się trochę przyzwyczaić (silnik benzynowy, a uczyłam się na dieslach), ale matka mnie pochwaliła, że jak na osobę świeżo po kursie, to dobrze jeżdżę 😉
nie zdałam ... wiedziałam dziś, że tak będzie, co za dzień! o 7 rano miałam mieć jazdę, bo nie jeździłam ponad 3 tygodnie... okazało się, że źle dogadaliśmy się z instruktorem i nie przyjechał, a ja zaczęłam panikować. miałam nie jechać już nawet na egzamin, bo jednak nastawiłam się, że dziś pojeżdżę...no ale niestety pojechałam. stres zrobił swoje ...
Strzyga trzeba się cieszyć jazdami z fajnym instruktorem. ja jak już pisałam super je wspominam ;-) a egzaminator jaki fajnyi miły by nie był to ja i tak mam wrażenie, że czeka tylko aż popełnie jakiś błąd ...
ja się boję jak to będzie z tym moim prawkiem...u mnie w mieście są strasznę łapówki i układy polityczne ... ( szef WORDu to aktywnie zaangażowany w mieście PiSowiec). ja nie mówie, że zdają tylko takie osoby, które dają w łapę albo mają tatę polityka, ale z moimi nerwami to ciężko będzie 😉
może nie wyrzucałabym sobie, gdyby nie to,że podobno jeżdżę dobrze 🤔 ale chyba tak nie jest skoro tak odwalam.
skręcałam w lewo i miałam jeszcze sporo czasu przed samochodem z przeciwka i ruszyłam. dał mi po chwili po hamulcach powiedział, że wymusiłam pierwszeństwo ; O pony miałam już guve up po dziesiejszym, ale dostałam ochrzan od kilku osób 🤔
jak to jest teraz z jazdami dodatkowymi ? pierwszy egzam oblałam teorie, kolejne dwa na jeździe to teraz już muszę mieć ten dodatkowy pakiet 5 godzin ?
karolinaaa, znaczy standardowe trzy razy wypsztykałaś, nie ma co się załamywać. Teraz może być tylko lepiej =)
On raczej ma ze mną wesoło, bo ja ogólnie histeryczka jestem i dużo krzyczę, jak mi coś nie wychodzi. A że obok jest boisko i często im piłka uciekała i nie dość, że musiałam jej unikać, to jeszcze "pieszych' nie zabić. Dużo radości mieliśmy oboje...
karolinaaa no teraz juz musisz zdać. Nie zdałaś 3krotnie egzaminu więc musisz wyjeździć 5 godzin. Zanieść druczek do wordu i zapisac się na kolejny egzamin. Ale zanim zaczniesz jeździć musisz iść do wordu po kartkę z informacją ze nie zdałaś 3 razy. I zanosisz ja do szkoły w której chcesz wyjeździć godzinki.
Ja musiałam. Oświeciła mnie instruktorka kiedy przyszłam na jazde. Musiałam kolejny raz do Bielska jechać tylko po jakąś kartkę. W mordzie w Krakowie też coś takiego obowiązuje. Bez tego dokumentu nie dostałabym zaświadczenia ze szkoły, ze ukończyłam kurs doszkalający.
ja po prostu poszłam,powiedziałam 'dzien dobry, nie zdałam 3 razy, chciałam sobie pojezdzic te 5 godzin' i nie było problemu🙂 ale myślę, że trzeba tą kartkę. Bo nie sądze, żeby w Lublinie było jakoś inaczej. Ale te godziny robiłam u lajtowego człowieka i pewnie dlatego o nic mnie nie prosił🙂
hyhy mama się ucieszy 😁 jak tak dalej pójdzie to wydam drugie tyle co na kurs 😁
ja dodatkowe godziny będę robić, u tego u którego jeździłam 😀 jakich kosztów mogę się w ogóle spodziewać, bo nie mam pojęcia 😎 jak to u Ciebie pony było ?;d
ja robiłam w szkole poleconej przez koleżankę(i jak się okazało słusznie🙂😉. A cenowo to tak jak normalnie godzina jazdy doszkalającej tylko razy pięć:P U mnie godzina to 40 zł. I jak się orientuje to w Lublinie raczej standard🙂 Ja nawet nie chce liczyc ile pieniędzy na to poszło(kurs, dopłacanie za kurs bo zdążył podrożeć,ze 30 jazd w roznych szkołach,5 egzaminow w tym dwa pełne, 5 godzin po trzecim oblaniu, 4 godziny po 4 oblaniu, godzina wynajecia placu w WORDzie i nie wiem co jeszcze 😵, ale prawko trzeba miec!
karolinaaa własnie mnie mega zestresowalas!! powinnas byla zdac... !! i moze wez przyklad ze mnie i zacznij pic melise?? pilam tydzien przed obrona- poskutkowalo! teraz pije przed egz na prawko, zeby sie nie stresowac... 😉
kolebka, mery zdacie dziewczyny! 😎 mój dzisiejszy dzień zostawię bez komentarza, jeszcze wyszłam sobie wieczorkiem na spacer z psem żeby się rozluźnić i spacer skończył się płaczem 😁 a rano przed samym wyjściem na egzamin weszłam na facebooka, a tam napisane, że mam 6 % szczęścia dziś 😁
z tą melisą to może niegłupi pomysł...w każdym razie warto próbować więc jutro idę kupić 😀 teraz pewnie długo będę czekała na egzamin bo coraz więcej ludzi się zapisuje - uroki wiosny ... Magwis powodzenia na kursie! 😉 zdawaj nam tu relacje 😀
z tą melisą to może niegłupi pomysł...w każdym razie warto próbować więc jutro idę kupić 😀
tylko nie przesadz z nia 😉 pij po 1 dziennie i bedziesz mogla spokojnie spac i z pewnoscia mniej stresowac 🙂 i nie radze przed samym egz bo podobno potrafi zmulic 😉
taaak! zaczęło się! miałam za oceny 😁 nie iść na kurs, ale rodzice stwierdzili, że to się im nie opłaca 😁 (mamooo, zawieź mnie do stajni... mamo, kończę o 14 szkołę... mamooo .... 😂 ).
Mam poniedziałki, środy i piątki po 2 godziny teorii. Po dzisiejszych mogę powiedzieć, że coś tam wiem 😁 dużo nowego się nie dowiedziałam - ale ja jeżdżę skuterem i w miarę ogarniam przepisy więc to dlatego. Już nie mogę się doczekać jazd 💃
mery dobrze, że mi napisałaś bo mam skłonności do przesady i pewnie piłabym za dużo 😁 ja i tak mam kłopoty ze spaniem - w dzień potrafię zasnąć wszędzie a w nocy na odwrót ;> ostatnio zasnęłam o 8...rano 🤔
karolinaaa no teraz juz musisz zdać. Nie zdałaś 3krotnie egzaminu więc musisz wyjeździć 5 godzin. Zanieść druczek do wordu i zapisac się na kolejny egzamin. Ale zanim zaczniesz jeździć musisz iść do wordu po kartkę z informacją ze nie zdałaś 3 razy. I zanosisz ja do szkoły w której chcesz wyjeździć godzinki.
Ale 3 razy niezdany egzamin to dotyczy egzaminu teoretycznego LUB praktycznego czyli jeśli 3 razy podchodziło się do testów i trzy razy się nie zdało trzeba iść na kurs dokształcający, oraz gdy trzy razy podchodziło się (a nie tylko zapisanym się było) czyli jeśli zdążyłaś wsiać do samochodu to wtedy idziesz na jazdy doszkalające. Czyli w przypadku Karoliny ma jeszcze jedna możliwość podejścia do jazdy, bo za pierwszym razem nie zdała testów czyli samochodu nawet nie zdążyła zobaczyć
Strzyga rekaw to luk?? moze popros o urozmaicenie?? ja mialam tak, ze jezdzilam luk jakies 30-40min i pozniej w ramach "nagrody" wyjezdzalam na miasto... przeciez to mozna jajko zniesc jezdzac w te i z powrotem po luku...
mery, serio? Już mi się nawet kierownicy nie chciało trzymać. Tylko w tę i z powrotem. Nie wiem, to moja 4 godzina w sumie, a jeszcze miasta moje oczy zza kierownicy nie widziały.
wow strzyga to z kim ty jeździsz? U mnie zajechaliśmy na plac, instruktor pokazał sprzęgło, hamulec i gaz, kazał zrobić kilka rundek po placu (całym placu, na zasadzie pokaż czy wiesz gdzie co jest) i pojechaliśmy plac. Nigdy nie spędziłam na placu całej godziny, a zaczynałam za czasów kiedy parkowanie, zawracanie na 3 było na placu właśnie.
Przy okazji dla zdających Krakusów polecę Jedź bezpiecznie http://www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie pokazywane są jazdy z Krakowa i wytłumaczenie jak jechać. Zresztą dla nie Krakusów też się przyda, bo w końcu mamy jeździć nie na pamięć a według przepisów.