Forum towarzyskie »

prawko

moze glupie pytanie ale serio nie wiem 😲 czy jak stoje na recznym to swiatla stopu sie nie zapalaja?
nie zapalają się 🙂

a co do filmu to umarłam  😂
[quote author=Lukasowa link=topic=166.msg272621#msg272621 date=1244653633]
ale przyznam szczerze, że to działa tylko na yariskach na egzaminie  😁 ( przynajmniej u mnie)  na mieście w ogóle nie używam ręcznego na górce 🤔


Mam rozumieć, że jak stoisz na światłach pod górkę, to trzymasz ciągle wcisnięty hamulec? To ja współczuję tym kierowcom, którzy stoją za Tobą. Mnie to tak strasznie drażni, jak ktoś stojący przede mną ma ciągle zapalone światła stopu... Daje strasznie po oczach.

I siostrze też współczuję i sama bym ją wyśmiała, że tak nie rusza 🙂
[/quote]

Lol bo światła stopu to mają taką siłę świecenia, że wszyscy oślepną 😉 Współczuje tak wrażliwych oczu i takiej irytacji głupotami 😉 Swoja drogą nie spotkałam się jeszcze w Warszawie ze światłami na górce i generalnie u nas górek mało a przynajmniej tu gdzie jeźdze a jeźdze po wielu dzielnicach 😉

Za to mojej siostrze nie masz czego współczuć bo jeździ ponad 15 lat, ani jednego wypadku i jest fantastycznym kierowcą  😎 także powyśmiewać możesz się np z filmików na youtubie  😂
U mnie oblewają lub proszą o poprawę ćwiczenia jeśli na górce chodzi o ruszanie z hamulca RĘCZNEGO a ktoś stoi na nożnym.
Noo...chyba każdy wie jak na egzaminie należy wykonać górkę i jeśli ktoś próboje z nożnego to....współczuje głupoty lub oryginalnego pomysłu na niezdanie egzaminu  😉

ja z recznego to tez tylko na egzaminie ruszalam. a tak to zawszez polsprzegla. nie lubie z recznego :P
ale teraz niestety nie mam takich dylematow bo jezdze automatem... 😤
a po co scierac sobie hamulce?
Lukasowa, "LOL" nie mówię, że wszyscy ślepną od tych świateł, tylko jest to irytujące i mówi tak wielu kierowców, z którymi jeżdżę, nie jest to tylko moja opinia. Sama na początku stałam na światłach (btw: Wawer, światła na Wale Miedzeszyńskim i Saskiej Kępie, przejazdy kolejowe w okolicach Miedzylesia) z wciśniętym hamulcem, ale gdy poczułam się lepiej za kierownicą, zaczęłam ruszać z ręcznego. Tak jest łatwiej 🙂

Jesteś przerważliwiona 🙂
Bynajmniej 😉

Jestem bardziej wyrozumiala dla tych, którzy stoja na wzniesieniu na hamulcu. Natomiast do stojących na hamulcu na światłach i w korku nie mam litości  👿
wprawdzie sama nie stoje na hamulcu kiedy nie jest on potrzebny, ale szczerze mowiac nigdy mi nie przeszkadzalo jak inni stali. A przeciez kupa ludzi, mysle ze przynajmniej polowa, stojac na swiatlach trzyma hamulec. Rilax dziewczyny, czym tu sie irytowac? Bardziej mnie wkurza jak (najczesciej kobiety) wlaczaja kierunkowskaz W MOMENCIE gdy wykonuja manewr, jakby nie mozna bylo tego zrobic chwile wczesniej. Bo jak jade z normalna predkoscia i nagle musze dac po hamulcach bo jakas blondi wlasnie sobie przypomniala ze ona tu musi skrecic, albo jak zwalnia do 20 i jedzie tak przez 50 metrow szukajac miejsca w ktorym ma skrecic (ale ciagle bez kierunkowskazu wiec nie wiem co planuje) to mnie szlag na miejsu trafia.
sienka, spokojnie, nikt się tu nie irytuje, tylko wyraza swoje opinie 😉

A swoją drogą to też mnie wkurza :P I wkurza mnie jeszcze, jak ktos nie wrzuca kierunków na rondzie! Zwlaszcza, kiedy skreca w lewo, a ja jade z przeciwka...
skreca w lewo? Na rondzie? jestes pewna?  😁
Jestem pewna.

Nie wiem, czy się dobrze wyraziłam, w każdym razie jadą 2 samochody z przeciwnych kierunków w stronę ronda. Jeden był szybszy i pierwszy wjechał na rondo, ale nie wrzucił kierunkowskazu (skręca na rondzie w ulicę, która jest po jego lewej stronie- albo zawraca, wszystko jedno) i ja teoretycznie mogłabym na te rondo wjechać, myśląc, że jedzie przez rondo "prosto", bo nie ma kierunkowskazu, a on mi dosłownie przed nosem przejeżdża. Kierunkowskazy generalnie po to są, żeby ich używać 🙂 To bardzo usprawnia ruch.

Narysować mam? :P
narysuj bo jak dla mnie to na rondzie tylko w prawo da sie skrecac.
i nieznosze jak ktos wjezdzajac na rondo daje kierunkowskaz, albo przez cale rondo z nim przejezdza - kierunkowskaz wlaczam jak mine zjazd na ktorym nie zjezdzam, przed zjazdem na ktory wjezdzam. Jest to jedyne poprawne uzycie kierunkowskazu na rondzie 😉
Sienka no jak to? Przez rondo można przejechać na wprost, skręcić w lewo, prawo lub zawrócić. A użycie kierunkowskazu zależy od tego, czy jest to rondo z sygnalizacją czy bez.
sienka, mnie uczyli, że jak się zawraca na rondzie/skręca w lewo, to się wrzuca lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo, a prawy dopiero wtedy, kiedy "plecami" miniesz ostatni skręt w prawo, w który mogłaś skręcić (czyli teoretycznie przed zjazdem z ronda), jadąc przez rondo prosto włączać prawy kierunkowskaz, kiedy minę zjazd z ronda po prawej stronie, no a kiedy chce jechać w prawo na rondzie-  włączam prawy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo.

Moj tata natomiast robi podobnie, tylko przy przejeździe przez rondo prosto nie włącza prawego kierunkowskazu (tzn. przed zjazdem z ronda), a mój chłopak nawet jak jedzie prosto przez rondo to wrzuca lewy kierunkowskaz, dopiero przy zjeździe z ronda wrzuca prawy.

Nie wiem, kto robi poprawnie. Mnie tak uczyli w szkole jazdy (konkretnie w dwóch), tak samo robiłam na egzaminie i egzaminator nie miał żadnych uwag.

No i rysunek (czerwony samochod skręca w lewo na rondzie: według mnie powinien włączyć lewy kierunkowskaz w miejscu, w którym się znajduje- przed wjazdem na rondo- a prawy na wyskości niebieskiego samochodu):


rondo jakby na to nie patrzec jest skrzyzowaniem.
obowiazuja wiec na nim przepisy takie jak na skrzyzowaniu, scottie ma racje mowic, ze jezeli skrecamy w lewo albo zawracamy nalezy to odpowiednio zakomunikowac 😉
Są różne "szkoły" przejeżdżania przez rondo.
Ja byłam uczona tak jak Szepcik. Jeśli rondo jest z sygnalizacją-kierunkowskaz przy wjeżdżaniu. Jeśli nie ma świateł na rondzie,kierunkowskaz na wysokości ostatniej mijanej wysepki przed wyjazdem.

EDIT: link
http://www.prawojazdy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1984
Czyli to jest po prostu specyfika roznych miast. Ja nigdy nie daje w lewo na rondzie, chyba ze ma wiecej pasow niz jeden i chce wjechac na ten blizej srodka. Jak zjezdzam to po minieciu tego w ktory nie chce zjechac, przed tym w ktory zjazd chce.

Wiecie co mnie zastanawia zawsze? Jak to jest keidy na rondzie sa dwa pasy, i dwa pasy tez wyjazdowe z ronda? ten kto stoi na lewym pasie (tym blizej 'centrum' ronda) musi przepuscic tych co jada po prawej? Czy ci co jada po prawej powinni juz zjechac z ronda i nie powinni nim jezdzic 'w kolko' po zewnetrznym pasie? Zawsze sie nad tym zastanawiam jak jezdze po rondach, a mam ich dookola duzo 😡

We wroclawiu rondo jest wlasciwie jedno, wielkie, ma 3 pasy, i jedyna komenda na egzaminie jaka go dotyczy to 'zawroc' bo to juz koneic strefy egzaminacyjnej, wiec zawsze bylam uczona ze mam wjechac na pas najblizej srodka, a potem co zjazd to wjezdzac na pas dalej srodka, i w koncu po rpostu zjechac (z kierunkowskazem). A jak to jest na malych rondach, takich jak np w warszawie jest pelno? Juz raz mi sie zdazylo ze mi samochod z lewego pasa smignal w prawo przed sama maska i od tego czasu jezdze po prostu bardzo ostroznie ale ciagle sie zastanawiam kto zrobil zle.
Wiecie co mnie zastanawia zawsze? Jak to jest keidy na rondzie sa dwa pasy, i dwa pasy tez wyjazdowe z ronda? ten kto stoi na lewym pasie (tym blizej 'centrum' ronda) musi przepuscic tych co jada po prawej? Czy ci co jada po prawej powinni juz zjechac z ronda i nie powinni nim jezdzic 'w kolko' po zewnetrznym pasie? Zawsze sie nad tym zastanawiam jak jezdze po rondach, a mam ich dookola duzo 😡


Jeśli już "w rondzie" stoisz na lewym pasie, bo zawracałaś lub skręcałaś w lewo i chcesz zjechać na prawy, żeby rondo opuścić, to musisz przepuścić tych, co jadą na prawym pasie. O to ci chodzi? Jeśli tak, to sorry, ale powinnaś wiedzieć takie rzeczy, skoro już jeździsz...
no wlasnei mi sie tak zawsze wydawalo i tak robie, i krew mnie zalewa jak ktos mi zajezdza, ale zastanawialam sie czy ja czegos nie robie zle - np n=czy nie powinnam jechac lewym pasem w tym momencie jezeli nie zjezdzam. Jesli nie, to bede sie wkurzac dalej ale juz wiedzac ze mam racje 😎
tak.. kierunkowskazy racja- większosć ludzi mogłbaby ich wcale nie używać. "przecież cholera, widzę że skrecasz, mrygacz ma sygnalizować zamiar- uprzedzać" 😵
Właśnie sobie wróciłam z MORDoru i zdałam za 5tym razem  😅 😅 😅
Miałam tak fajnego egzaminatora, że pozazdrościć, przez całą drogę sobie mówiłam, a może jednak zdam hahaha
Nie ma co się stresować, stres chyba najbardziej paraliżuje.
No to gratulacje 🙂 lepiej późno niż...później  😁
A co do strachu to święta racja 😉
Moja przyjaciółka oblała wczoraj 4ty raz... Zgasł jej samochód, a wg nowych przepisów nie może  🤔
Lukasowadziękuję  :kwiatek:
phi mi tez zgasł i to na przejściu dla pieszych, powiem tak, jeżeli trafi sie na buca egzaminatora i zależenia będzie chciał oblać to obleje na byle czym..
A nie przypadkiem 2 raz jak zgaśnie to dopiero eliminuje?
A ja słyszałam, że jak 3 razy zgaśnie  😜 mi osobiście zgasł 2 razy i zdałam 😉
Co do Waszych rozkmin o światłach - ja jeżdżę od niedawna automatem i musiałabym być wariatką, żeby z ręcznego ruszać na wzniesieniu, także stoję na hydraulicznym. I nie przemawia do mnie, że kogoś z tyłu to może razić, w świetle dziennym światła stopu ledwo się odróżniają od świateł mijania, błagam, nie mówcie, że Was to oślepia! 😀
Mnie drażni, a nie oślepia, a to jest różnica. Nie wiem, co ma z tym wspólnego wariatka, ale to już zakończony temat.

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się