Forum towarzyskie »

prawko

Tylko szepcik zeby na egzaminach o jazdę chodziło to moze byłoby warto się kilkakrotnie próbować.. Tylko jak zwykle tu chodzi o kasę. Każdy oblany przyjdzie jeszcze raz i zapłaci. Ja zdałam za pierwszym razem, a też ludzie mówili ze niemożliwe. Jak trafisz na normalnego egzamintora i nie zrobisz głupich błędów to czy Kraków, czy Nowy Sącz czy Gdańsk to zdasz  😀
Pojeździłam dziś trzy godzinki...łuk oczywiście bezbłędnie....ciekawe jak będzie w MORDzie 😉
W środę mam 2h przed samym egzaminem.
Szepcik a u Ciebie jak tam?
Bardzo pozytywnie 🙂 Instruktor cierpliwy, miły, dużo tłumaczył, wszystko zrozumiałam, przejechałam wszystkie ronda bez jednego błędu, stwierdził że jak na miesięczną przerwę to zupełnie dobrze mi idzie. Teraz czuję, że odpadł mi stres, który bł związany z poprzednim instruktorem 😉
ja się dzisiaj zapisałam na teorię.
2.06 8.45  🙂
Szepcik i tak trzymaj!!
będę za Was kobietki trzymać mocno kciuki!!
uhu, wieści w frontu- dziś teoria zdana bezbłędnie (zawsze myślalam "luuuzik", a dzisiaj taki stres mnie dopadł, że wysiedzieć nie mogłam- oblać praktykę to żaden wstyd, ale już miałam czarne wizje, że mi teoria nie wyjdzie i będzie pośmiewisko :hihi🙂.
egzamin- 24.07 (pocieszające- NIECAŁE dwa miesiące bez JEDNEGO DNIA :hihi🙂 o godzinie 7.30. Wcześniej nie można...
Jutro ostatnia jazda przed dwumiesięczną przerwą 😕

wasia, co u Was takie krótkie terminy? (nie żebym zazdrościła :hihi🙂
szepcik, przepraszam, ale leń mnie dopadł i szukać mi się po wątku nie chce- kiedy egzamin?
2 czerwca 😉
uff  dzis mam jazde doszkalajaca a w piatek egzamin , wreszcie ! 🙂
wendetta
bo to teoria  😎
termin praktyki zapewne zwali mnie z nóg  😵 😁
wasia, wiem, wiem, że teoria 😉 Ale to i tak szybko... U nas czeka się miesiąc, ja dokładnie czekałam miesiąc i jeden dzień 🤣

Właśnie wróciłam z ostatniej jazdy przed przerwą. Będzie mi brakować jeżdżenia. Zresztą nie tylko... 😎
Powiem wam, że teraz, jak zmieniłam instruktora, to już wcale nie jestem taka pewna, że obleję pierwszy egzamin  😎
dzisiejsza jazda to był jakis koszmar i to jeszcze nie ze swoim instruktorem bo odszedł z pracy tylko z kimś nowym  yhh  aby do piątku.
A ja dziś zamordowałam pachołka na łuku 😎 Byłam na innym placu i generalnie to...już mi jest obojętne czy zdam czy nie. Im bliżej do egzaminu tym bardziej chaotyczna staje się moja jazda, jutro o 12.00 to już w stresie pewnie kogoś rozjadę 🤔wirek:
wendetta - W Warszawie sa króciutkie terminy teraz. Na teorie ja czekałam 2tygodnie a na praktykę tydzień. Ale wiadomo tak miłe terminy tylko przy pierwszym podejściu, za drugim juz dochodzą do miesiąca  😉
Daglezja oby sie nam udalo,ale ja czarno to widze  😵
Nic się nie martw bo ja też 😉
obstawiam, że dziś też nie wyjadę z placu...
Ludzie optymizm to podstawa!! Jak sobie wmówicie że jesteście do kituto tak będzie 🙂
Ktoś zdaje przeciez to prawko, to czemu akurat nie wy??
aga, zgadzam sie - ja bylam nastawiona na to ze zdam i nie bralam innej opcji pod uwage. W sumie to jeszcze zanim wsiadlam do samochodu juz sie cieszylam 😀
A w ogole nie wiedzialam ze to moze byc tak ze egzaminator dopiero na koncu jak juz sie zatrzymacie mowi 'wynik egzaminu negatywny' 😲 ja jak juz dojechalam to bylam tak uchachana ze takiej informacji to chyba bym nie zniosla.
Za godzinę wychodzę z domu i jadę jeździć, może nie będzie masakry. Światła na pamięć umiem, jedynie jeszcze to co pod maską muszę sobie przypomnieć....może jakoś to będzie. Bo deszcz zaraz będzie padać na pewno...
tym lepiej, mniej ludzi, rowerzystow, wolniej trzeba jechac  🤣 korki tez sa sprzymierzencem 😉
Powodzenia, dasz rade!
Pomódlcie się za mnie, proszę 22 czerwca o 10:15...
I tak cud, że w naszym bossskim PORDZIE tak szybko mi termin dali, koleżanka dostała... 8 lipca. 8-)
o godzinie 7.30. Wcześniej nie można...


no wiesz... ja mialam o 6.10 egzamin. moja mam miala na motocykl o 6.15 wiec jej dupa zmarzla:P

a co do zdawania - moj instr na jazdach mi proponowal zebym go zostawila po drodze w McDonaldzie bo on mi przeciez nie jest potrzebny do niczego. tylko zebym go zabrala jak bede wracac  😁
i co ? oblalam bo nie zmienilam swiatel z pozycyjnych na mijania jak pojechalam na miasto ;]

a jak szlam na poprawke to instr mi powiedzial ze jak znowu obleje to mnie zablokuje na gg i nie bedzie sie do mnie odzywal poki mu nie przysle kresa prawka :P no to juz mialam tak olbrzymia motywacje ze zdalam :P


a co do dokupywania jak przed egzaminem - w moim osrodku jak sie ma wyjezdzonych 15-18 godz to ci daja papiery zeby juz sie zapisywac na exam. wiec jazdy mialam do samego ezaminu 🙂
Łuk znowu. Dziękuję do widzenia.
Szkoda tylko że tym razem miałam bardzo fajnego egzaminatora..
moja znajoma w koncu stwierdzila, ze zdaje w Saczu 😉
zobaczymy jak jej tam pojdzie 🙂
Daglezja,ja tez oblalam  🤔
Na kiedy masz termin?
O tyle dobrze,ze sa szybko,bo ja mam na 17 czerwca juz
Nie poszłam się zapisać. Teraz muszę szykować kasę na ostrzykiwanie dla konia i jeżeli mam wybierać MORD lub jego zdrowie, to wybór jest prosty, bo pracy nadal nie mam.
[quote author=wendetta link=topic=166.msg261033#msg261033 date=1243283434]
o godzinie 7.30. Wcześniej nie można...


no wiesz... ja mialam o 6.10 egzamin. moja mam miala na motocykl o 6.15 wiec jej dupa zmarzla:P[/quote]
to znaczy przy okienku mi babeczka powiedziała "Pierwszy wolny termin 24 lipca od 7.30 do 16.30 co godzinę". Więc w tym momencie o wcześniejszej godzinie się nie dało 😉 Ja to bym nawet o 5 rano mogła zdawać- mniejsza szansa na wymuszenie pierwszeństwa😁


a co do dokupywania jak przed egzaminem - w moim osrodku jak sie ma wyjezdzonych 15-18 godz to ci daja papiery zeby juz sie zapisywac na exam. wiec jazdy mialam do samego ezaminu 🙂

ja dostałam papiery po 12. godzinie (po 10. zdałam "wewnętrzny" :lol🙂, od razu pobiegłam do WORDA zapisać się na teorię- miesiąc czekania. Po zdanej teorii od razu zapisałam się na praktykę- dwa miechy czekania. Więc chcąc nie chcąc, rozciąga się to w czasie i musiałabym chyba jeździć godzinę co dwa tygodnie 😉 Zostawiam 6 godzin przed samym egzaminem (już mój instruktor się godzi z myślą, że 24.07 jeździ ze mną od 5 rano- zresztą już raz tak jeździliśmy- twarde z nasz sztuki), ale i tak obawiam się, że te 30 godzin to za mało... Chociaż jak słyszę opowieści co ludzie potrafią robić z samochodzie po tych 30 godzinach to pocieszam się, że może nie jest ze mną tak źle... Zresztą tak jak mówi sienka, grunt to pozytywne myślenie i odpowiednie nastawienie- od początku wmawiam sobie, że zdaję za pierwszym razem i nie widzę innej opcji, bo MUSZĘ mieć szybko to prawko... I może jakaś magiczna siła kosmiczna na mnie spłynie 😁


edit: a jak tak patrzę na te wasze krótkie terminy oczekiwania to ja się zastanawiam czy to ja mam takiego pecha czy na śląsku najwięcej kandydatów na kierowców jest? 🤔
edit2: powiedzcie mi czy ktoś się orientuje czy te planowane zmiany z zasadach zdawania to pewne są? i kiedy wchodzą w życie?
wszelkie zmiany jak sa wprowadzane to dotykaja ludzi rozpoczynajacych kurs - przynajmniej tak bylo do tej pory 🙂

Daglezja i Dominika - to moze Wy tez pojedziecie do Sącza? ponoć latwiej niz w Krakowie
Ushia moj chlopak zdawal w Saczu i faktycznie podobno jest tam tak,ze jak przejedziesz luk,to praktycznie masz zdane.
Po Krakowie niezle mi sie jezdzi,wiec podejde jeszcze raz  😉szczegolnie,ze dla mnie najgorsze w tym wszystkim sa te dlugasne terminu.W kazdym badz razie kiedys powinno sie udac  😎
Ja juz chce do swojego auta 👿
W Krakowie zmiany wchodzą od 9go czerwca. Z tego co wiem, to są karteczki na których jest zadanie (światła, to co pod maską). Losuje się dwie karteczki-więc nie trzeba będzie pokazywać wszystkiego jak do tej pory.
Oprócz tego najechanie na linię na łuku(a nie przejechanie jej jak do tej pory)powoduje przerwanie egzaminu. Tak będzie w Krakowie, podejrzewam że nie tylko tutaj.

Ushia, ponoć łatwiej-ale co to zmieni. Mnie nie przekonuje fakt, że musiałabym jechać "uczyć się" innego miasta od nowa. Tłumaczę sobie, że skoro ludzie zdają-to najwyraźniej można. To ja coś ciągle psuję...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się