Forum towarzyskie »

prawko

branka. jeśli masz możliwość to pojedź prywatnym samochodem (mamy,taty, koleżanki, kogokolwiek) na łuk - ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. wiem nie pewnie nie w każdym mieście jest taka możliwość, u mnie w szczecinie na szczęście była i to bliziutko mojego domu  😁 dopieo wtedy nauczyłam się jeździć na lusterka a nie na patent. trzymam kciuki i życzę szczęścia wam wszystkim na nadchodzących egzaminach  :kwiatek:
drey powodzenia  :kwiatek:

ja co prawda łuk robię na sposób, ale na bieżąco koryguję w lusterkach czy czasem nie odkręcić wcześniej/później, zrobić większy obrót itp 🙂 [b]ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz.

Dokładnie.
ale ja nie jeżdżę na patent - jadąc łuk do tyłu jeżdżę patrząc przez tylną szybę, inaczej nie umiem, a tak mi zawsze wychodzi.

Nie wiem gdzie moge pojechać na łuk tak żeby mnie nie złapano za jazde bez prawka... Ale wiem że koło brata jest nieużywany parking i tam np jego dziewczyna się uczyła manewrów, pojade z nim tam w weekend to może na spokojnie poćwiczę używanie lusterek 🙂
branka, lusterka się naprawdę przydają przy parkowaniu, nie tylko tylna szyba. Nie patrz w takim razie raz w jedno, raz w drugie, tylko sobie wybierz jedno i 'na nie' jedź łuk. Będzie dobrze, patrz sobie zatem w prawe lusterko jadąc łuk, tylko miej taką miarę w oku, żeby lewą stroną nie przekroczyć linii. To mi w ogóle przypomniało historię jak brat mojego kolegi stracił prawko i robił je drugi raz, jak już mógł- wjechał na łuk- i na pełnym gwizdku w przód i w tył go przejechał bezbłędnie 😁
Ja jechałam tak wolno, że w pewnym momencie nie wiedziałam czy już stoję, czy nadal jadę.  😂 Prawe lusterko najważniejsze, ja obracam się tylko dla zasady. 😀
to ja mam tak samo, tylna szyba tylko przy momencie zatrzymywania sie tyłem na "kopercie" już.. ale mam problem czasem ze skrzyżowaniami za to :P
Hmm, dziwne, dla mnie przy całym łuku tylna szyba wystarcza. Ale fakt przy parkowaniu to już ciężko. Poprosze jutro instruktora byśmy poćwiczyli z tymi lusterkami.
branka, rób łuk się jak Ci wygodnie, byle skutecznie  😁
Oo dzisiaj mi dobrze szlo parkowanie i elegancko uzywalam lusterka  🙂 za to zawracanie co chwila wypadalo na jakichs gorkach albo takich dziurach ze za malo gazu wciskalam i mi gaslo auto, brakuje mi jeszcze wyczucia w takich warunkach 🙁 ale ogolnie coraz fajniej mi sie jezdzi. Tylko znowu sie pomylilam apropos znakow bo np wjechalam w droge z zakazem ruchu he he
Oo dzisiaj mi dobrze szlo parkowanie i elegancko uzywalam lusterka  🙂 za to zawracanie co chwila wypadalo na jakichs gorkach albo takich dziurach ze za malo gazu wciskalam i mi gaslo auto, brakuje mi jeszcze wyczucia w takich warunkach 🙁 ale ogolnie coraz fajniej mi sie jezdzi. Tylko znowu sie pomylilam apropos znakow bo np wjechalam w droge z zakazem ruchu he he


ze znakami to ja miałam problem jak już wyjeździłam nawet 3/4 kursu.. pod koniec się odblokowałam, u Ciebie pewnie też tak będzie 🙂 Człowiek za dużo rzeczy ma zrobić na początku, tu lusterka, tu zmienić bieg, dodać gaz, światła, ruch na drodze... powiem Ci, że dużo osób ma problem ze znakami 😀
Ale ja juz jestem w 3/4 kursu hehe. Ale moja mama sie smieje ze ja tam samo nie zauwazalam kolejnosci przeszkod na.parkurach, wiec widac tak mam hehe. Ale i tak jest postep bo zauwaza chociaz znaki z ograniczaniem predkosci, wczesniej ich tez nie dostrzegalam he he
Ale ja juz jestem w 3/4 kursu hehe. Ale moja mama sie smieje ze ja tam samo nie zauwazalam kolejnosci przeszkod na.parkurach, wiec widac tak mam hehe. Ale i tak jest postep bo zauwaza chociaz znaki z ograniczaniem predkosci, wczesniej ich tez nie dostrzegalam he he


hehe dobre 😀 tak na serio to zapamiętaj na początku te najważniejsze, czyli np. ustąp pierwszeństwa, droga z pierwszeństwem przejazdu czy droga główna..
Potem z czasem reszta przyjdzie sama 🙂 Ja zawsze brałam przyjaciółkę i jeździłyśmy po Warszawie, a ja jej musiałam mówić co ma robić tak jakbym była instruktorem, a ona nie miała prawa jazdy 😀 to naprawdę pomaga! Próbowałaś tak? 🙂
Nie no pierwszeństwo przejazdu zauważam. Stop też, ograniczenia prędkości już też. Ale właśnie zakaz wjazdu dzisiaj - no za cholere nie zauważyłam. Droga wewnętrzna - też zwykle nie zauważam... i różne takie jakieś znaki, które nie występują za często - ale jednak co jakiś czas się zdarzą.

ale co, mam jeździc po Wrocku z kimś kto nie ma prawka jako kierowcą? Wole nie  😁
[quote author=branka link=topic=166.msg1873216#msg1873216 date=1378979964]
Ale ja juz jestem w 3/4 kursu hehe. Ale moja mama sie smieje ze ja tam samo nie zauwazalam kolejnosci przeszkod na.parkurach, wiec widac tak mam hehe. Ale i tak jest postep bo zauwaza chociaz znaki z ograniczaniem predkosci, wczesniej ich tez nie dostrzegalam he he


hehe dobre 😀 tak na serio to zapamiętaj na początku te najważniejsze, czyli np. ustąp pierwszeństwa, droga z pierwszeństwem przejazdu czy droga główna..
Potem z czasem reszta przyjdzie sama 🙂 Ja zawsze brałam przyjaciółkę i jeździłyśmy po Warszawie, a ja jej musiałam mówić co ma robić tak jakbym była instruktorem, a ona nie miała prawa jazdy 😀 to naprawdę pomaga! Próbowałaś tak? 🙂
[/quote]

TAK JAKBYM - czyli w praktyce ona ma prawko, a ja nie mam. Rozumiesz już na czym to polega?
Aaa. Heh stosuję tę metodę czasem jeżdżąc konno - tyle, że jestem po  prostu myślę sobie w głowie o tym, że prowadzę komuś jazdę a tym kimś jestem ja  😀 naprawdę pomaga!
Z jazdą autem więc pewnie też by działało 🙂
Spróbuj naprawdę 🙂 bardzo pomaga. Mnie nawet bardziej niż na jazdach.
Jutro znowu proszę o kciuki od 7! Drugie starcie z poznańskim WORD-em.

Moje nastawienie się zmienia z godziny na godzinę. Najpierw stwierdziłam, że mam to głęboko gdzieś (podłamana pierwszym egzaminem) i chcę mieć to jak najszybciej z głowy, bo i tak nie zdam, a potem nagle przychodzi mi myśl, abym rozwaliła system i zrobiła sobie najlepszy prezent na 18! Eh, te egzaminy to droga przez mękę.
Oj zdecydowanie, i atmosfera w Wordach Zordach i innych.... jest po prostu koszmarna, tam czlowiek wchodzi i az powietrze jest ciezkie🙂
Najpierw stwierdziłam, że mam to głęboko gdzieś


najlepsze podejście, ja na ostatni i w końcu zdany egzamin z takim przyszłam. po ostatnim nieudanym egzaminie już nawet nie brałam dodatkowych godzin ani na łuk ćwiczyć nie pojechałam, wszystko zupełnie miałam gdzieś. na poczekalni też już zero stresu. i zdałam  😁
bardzo mnie za to boli fakt że odkąd odebrałam prawko (początek lipca) za kierownicą siedziałam 5 razy.
Dziewczyny, jaki czas przed prawkiem zaczęłyście uczyć się teorii?  :kwiatek:
Zaczynam robić za miesiąc i chyba już czas najwyższy
Ja się jeszcze nie zaczęłam uczyć a kończę we wtorek jazdy  😁 musze wtedy zdać wewnętrzny z teorii więc przez weekend się pouczę 🙂

w ogóle tak mi się super ostatnio jeździ - już się nie mogę doczekać aż będę mieć prawko 🙂 nawet łuk mi już wychodzi bezbłędnie i to obojętnie czy na metodę czy na wyczucie. tylko przy parkowaniu czasem jak jestem zaaferowana sytuacją na drodze i tym by kogoś nie stuknać cofając czasem zapominam o sprzęgle... muszę poćwiczyć parkowanie na podwórku autkiem rodziców.
Wstałam rano i w Gnieźnie lało...  😵  zaraz wyjeżdżamy, ciekawe co to dziś będzie, bo nie brałam żadnych jazd doszkalających od czasu pierwszego egzaminu.


AAAAAA! Ale jestem szczęśliwa! Zdałam!
Może od początku. Jak zwykle wyjechaliśmy za późno i byliśmy kilka minut przed 7, ale akurat weszłam, znalazłam sobie miejsce i trzeba było wchodzić. Nie zdążyłam się nawet nastresować. Potem gadka w sali i do poczekalni. Gość obok mnie tak się trząsł, że cała ławka chyba chodziła razem z nim.  🤣 Ja starałam się odciąć i wmawiałam sobie, że nic ważnego się nie dzieje. Godzina 7.20 jeden z pierwszych egzaminatorów woła moje nazwisko, dosyć młody, ale wiadomo służbista. Do sprawdzenia awaryjne i płyn hamulcowy. Potem łuczek, górka za pierwszym razem i na miasto. Jechałam przez ronda, zawracając, w prawo, prosto. Zawracanie na skrzyżowaniu, z użyciem biegu wstecznego, parkowanie prostopadłe, równoległe tyłem! To chyba było w ramach kary, bo jechaliśmy koło parkingu (skośne) i nigdzie miejsca nie było, egzaminator mówił, że jakieś mi wybierze, więc jechałam powoli, ale on się przyczepił, że jednak za szybko i utrudniam mu zadanie blablabla (a za mną samochód, więc też nie mogłam jechać 10km/h). Owe równoległe : tu za pierwszym razem za daleko ustawiłam się od samochodu przede mną, bo musiałam spory kawałek cofnąć, więc zrobiłam drugą próbę! Uf, wyszło. Ale dla pewności przed wyjazdem, cofnęłam trochę, bo naprawdę nie było tam dużo miejsca. I zostało to potraktowane jako trzecia korekta. Dziwnie, ale mniejsza. Potem za to miałam jeszcze jedno parkowanie (prostopadłe). Raz też zatrzymałam się za linią warunkowego zatrzymania, bo zapaliło mi się pomarańczowe, ale wolałam zrobić to, niż przejechać np. na czerwonym. To też zostało potraktowane jako błąd. I moje ukochane pasy ruchu pod Macro, gdzie nie użyłam kierunkowskazu, bo te pasy są tam tak dziwnie wyrysowane... W dodatku dość mocno padało. Byłam też w miejscu gdzie ostatnio oblałam!

Mówiąc krótko - spełniły się moje najgorsze koszmary, byłam wszędzie gdzie nie chciałam jechać, miałam parkowanie, którego nienawidzę, zapaliło mi się pomarańczowe, czego zawsze się obawiałam, ale mimo to nie dałam się i zdałam! Pod samym WORDem zdziwiłam się, że tu już trzeba skręcić i wjechałam bez kierunkowskazu i za późno się zadałam, wjeżdżając na pas wyjeżdżający, byłam pod takim wrażeniem, że mi się udało. Egzaminator raczej nie mówił mi co było dobrze, ale tylko o rzeczach, które były źle, mimo to cieszę się, że zdałam, bo trasę miałam naprawdę niełatwą! I na mieście męczyłam się dobrą godzinę, prawdziwy koszmar. Ale mam to wreszcie za sobą. Teraz 3 tygodnie czekania na wymarzony plastik!
nopebow, jak poszło?
Edytowałam post na górze, bo myślałam, że nikt nie napisze przede mną.  🙂
W końcu wzięłam się za prawko na przyczepę, zdałam pozytywnie za pierwszym, poszłam dziś odebrać dokument i zrobiłam wielkie oczy  🤔
Terminowe?! Gdzieś mi się przewinęło, że tak ma być, ale myślałam że dotyczy to tylko tych, którzy swoje pierwsze uprawnienia zdobyli po określonym terminie. A tu taka niemiła niespodzianka. Wszystkie 3 zdane kategorie, w tym te zrobione wcześniej mam na 15 lat. Po tych 15 latach zapewne wymiana dokumentu, badania? Jak to wygląda?  :kwiatek:
nopebow brzmi jak najgorszy koszmar! wielkie gratulacje, że mimo tego wszystkiego się udało 🙂 jak widać, to Twój dzień 🙂 !
nopebow, gratuluję!

olek, z tego, co wiem to po 15 latach wymiana dokumentu, ale jak to konkretnie ma wyglądać nie wiem... Na pocieszenie dodam, że podobno w 2028r. i tak wszyscy mają wymieniać prawko na nowe. Nie wiem jaka ma być różnica między tymi terminowymi, a pozostałymi.
olek będziesz musiała zrobić te podstawowe badania które miałaś jak prawko robiłaś czyli - wzrok i poziom cukru z  tego co pamietam. Potem wymieniasz sam plastik.
Dworcika nie wszyscy w 2028, tylko od 2028 do 2033 będą stopniowo wymieniać stare prawka na nowe. klik
nopebow  :kwiatek:
I jak zwykle chodzi o kasę..  🤔wirek:
Biznes is biznes  😤
casines, fakt, mój błąd. Skrót myślowy 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się