A jak zaczynałaś kurs dawałaś zdjęcie i wypleniałaś papiery, które oni później zanosili do starostwa? Niektóre szkoły robią to same a inne nie i sama musisz się tym zająć.
To może zord przesyła papiery.. Najlepiej byloby się przejść do starostwa i zapytać. Mi wszystko załatwiała szkoła jazdy a znajomi sami musieli chodzić do starostwa.
Jak pamietam to u nas zord przesyla chyba, ale wlasnie nie pamietam skad mam wiedziec ze juz sa do odbioru, znalazlam jakas strone koszalinska na ktorej spr sie czy juz sa do odbioru ale pokazuje se ze brak danych.
crazy, te strony są słabo aktualizowane. Generalnie można próbować dzwonić po 7-10 dniach. Wcześniej pewnie nie będzie prawka, ale po tygodniu już się może trafić.
crazy musisz wejść na stronę startostwa powiatowego na wydział komunikacji. A brak danych może się wyświetlać dlatego, że zord jeszcze nie przeslal do nich papierów. Poczekaj z 2-3 dni, jeśli nadal będzie brak danych to zadzwoń do nich.
Ale jestem szczesliwa, w koncu bede mogla normalnie jezdzic do stajni bo mam 30km autobisami z 2x przesiadkami i zajmuje mi to 2h. A teraz 30minut i jestem 😜
ja za to zaliczyłam pierwszą w życiu stłuczkę... i to taką dość poważną, bo wylądowałam w kołnierzu ortopedycznym i właśnie walczę z ubezpieczycielem sprawcy... nikomu tego nie polecam!
Miałam super sympatycznego instruktora. Mam nadzieję, że następnym razem też z nim pojeżdżę. Opanowałam łuk, ruszanie na górce bez żadnego problemu. Tylko na łuku zgasł mi parę razy bo była tam dziura i się albo staczałam na dół, albo ciężko było mi podjechać do przodu. Robiłam sposobem (do przodu) dojeżdżania do tego pachołka na wprost, jeden pełen obrót w prawo, a do tyłu przy pierwszym pachołku przy lusterku jeden pełen obrót też w prawo. I wychodziło bez problemu. O wiele lepiej jeździło mi się Clio niż rodzinnym Lanosem, bez porównania. Najbardziej zestresowałam się kiedy kazał mi wyjechać z tego całego kompleksu i mówi, że teraz kierunek w lewo i jedziemy na drogę. Ja oczy, jak pięć złotych, zaczęłam gazować, momentalnie złapał mnie ogromny stres, samochód zaczął wyć, wjechałam na drugi pas ze stresu, aż instruktor musiał mi kierownicą kręcić. No makabra, nie mogłam nawet ruszyć. Potem już jakoś poszło, dałam radę ruszać spokojnie ze świateł, przejechałam przez rondo i z ulgą wysiadłam. Ale nie mogę się doczekać telefonu od instruktora, kiedy kolejny raz. Kocham jeździć!
Też dostawaliście takiego stresu jak wyjeżdżaliście na miasto czy tylko ja tak mam?
Jak u Was jest mniej więcej z oczekiwaniem na egzaminy jak się zapisujecie? Np. 12 dni to sporo czasu 🤔... Myślałam, że to kilka dni raczej i teraz nie wiem czy nie jestem nadmierną optymistką 😁.
Jak u Was jest mniej więcej z oczekiwaniem na egzaminy jak się zapisujecie? Np. 12 dni to sporo czasu 🤔... Myślałam, że to kilka dni raczej i teraz nie wiem czy nie jestem nadmierną optymistką 😁.
ja czekałam na moje 2 pierwsze egzaminy po 7 tygodni 😉 teraz jak zdawałam to w szczecińskim czekałam prawie 2 tygodnie. a moj chlopak mial ostatnio pecha z prawkiem, juz po 40 minutach, jak juz prawie wracal do wordu samochod mu sie popsul, akumulator padl 😵 i musi od nowa caly egzamin powtarzac, o tyle dobrze ze przynajmniej nie musi placic za nastepny...
Moja mama dzwoniła dziś do wordu pytać się jak to jest z tymi egzaminami miesiąc przed 18. Okazało się, że to prawda i można zdawać wcześniej. Zgłupieć można zupełnie, bo instruktor powiedział mi dzień wcześniej, że to plotka. I bądź tu mądry.
Dzisiaj odbieram prawko! Praktyka zdana za pierwszym razem, teoria też (100%). W Łodzi na Maratońskiej (:
Na teorię czekałam tydzień, na praktykę 5 dni po zdaniu teorii. Szybko poszło, mam z głowy. W końcu wakacje pełną parą i pożegnanie z komunikacją miejską 🙂
Ps. Na teorię uczyłam się z kodeksu drogowego, forum zdamyto.pl i płyty z testami dołączanymi do podręcznika "Kierowca doskonały B" IMAGE. Plus oczywiście wiedza z kursu.
Sonkowa teraz wiem już na 100%, bo instruktor przyznał, że dowiedział się ostatnio i sam mi potwierdził, że nie jest to plotka. Dla wszystkich zainteresowanych : można zdawać egzamin miesiąc przed 18, a odbieramy je w dniu 18 urodzin.
Sakura, żeby dostać PKK musisz mieć badania lekarskie, potem z tymi badaniami i zdjęciem idziesz do Urzędu Gminy. W urzędzie dostajesz do wypełniania wniosek, wypełniasz i oddajesz. Za chwilę otrzymujesz PKK.
Ja raz miałam egzamin o 7 rano (nie zdałam przez własną głupotę) i raz o 6 (ostatni), z tym, że oba w sobotę więc było puściutko i jeździło mi się świetnie. Wcześniej zdawałam po południu w tygodniu i niestety nie dało rady (z tym, że nawet nie przez ruch, raczej przez niedouczenie 🙂😉 Egzamin masz w moje urodziny więc musi być dobrze 🤣