Dworcika, a, przepraszam bardzo, kasa zapłacona za kurs, za egzamin to co? Pies? Na drodze leży? Czy może po tych kilku latach po prostu ci wydadzą prawko bez kolejnego egzaminu? No, chyba, że wszystkie koszta zwrócą, to ok. 🙄
Misskiedis, a cholera ich tam wie. Dowiedziałam się tego, bo niedawno robiłam kat. A i zwlekałam trochę z płaceniem za prawo jazdy. Kobietka w urzędzie spojrzała na wiek i powiedziała mi, że co prawda mnie to nie dotyczy, ale gdybym była ten rok młodsza i poczekała z opłatą do poniedziałku, to by był klops. Wynika z tego, że kurs+egzamin+dostarczenie wszystkich dokumentów razem z opłaceniem prawka, to dopiero całość dopełnienia formalności. Jeśli zabraknie choćby tego ostatniego i w tym czasie przepisy się zmienią, to robi się problem, bo prawo jazdy wydawane jest już na nowych zasadach.
Moim zdaniem kupy się to nie trzyma, no ale co zrobić? Nie wiem czy później tylko wstrzymują wydanie dokumentu, czy jak to ma wyglądać...
ja niestety we wtorek oblałam.. egzaminator był strasznie chamski i nieprzyjemny... po 30 min jazdy wymusiłam na skrzyżowaniu i skończyło się interwencją egzaminatora 🙁 drugie podejście za miesiąc
Dworcika za każdy manewr byłam zjeżdżana z góry do dołu, cokolwiek bym nie zrobiła. np. za wcześnie weszłam w zakręt, za wcześnie hamuje, innym razem za szybko, źle, bo przepuściłam kogoś na przejściu, a nie musiałam. Ciągle mu coś nie pasowało, chociaż nie zrobiłam niczego nie zgodnego z przepisami. wiadomo, dopiero się uczę i nie będę jeździć jak zawodowy kierowca, poza tym trafiłam na deszczowo- śniegową pogodę i starałam się robić wszystko bardzo ostrożnie.. ale już nie chodzi nawet o to, co mówił ale bardziej w jaki sposób.. w pewnej chwili to chciałam już jak najszybciej opuścić to auto z jakimkolwiek wynikiem, żeby go już tylko nie słuchać..
Meithner, w Lublinie zdawałaś? Jeśli tak, to chyba miałam z tym samym egzaminatorem pierwszy egzamin 😉 Zu, dzięki za odpowiedź. Kolega mojego taty, notabene czynny instruktor twierdzi, że od 19ego wcale nie trzeba wykupywać 5h. Chyba muszę przekopać przepisy :/
Dobra, to mam pytanie do tych, którzy jeszcze się nie zapisali, są w trakcie kursu. Czy musicie brać jakieś profile kierowcy ze starostwa przez zapisaniem się?
edit: Wysłałam maila do WORDu i dostałam odpowiedź, że nie potrzebuję ani godzin doszkalających, ani profilu kierowcy. Aby zapisać się na egzamin muszę uiścić opłatę 😉
Mam skończone 24 lata, czytaj mogę od razu robić A - pierwsze pytanie brzmi, czy egzamin będę zdawać na czymś co ma >600cc i waży z pół tony? Znajomi zdawali na różnych motorkach, od 150cc do 350cc, ale nie słyszałam, żeby ktoś zdawał na większym. Pełne A chcę robić, bo jak się znowu durne przepisy zmienią to będą mnie mogli w d... pocałować, a z tymi A1, czy A2 nigdy nie wiadomo.
Drugie pytanie- mam od lat prawko na B, czy muszę zdawać osobno teorię na motocykl? Czy tylko praktyczny?
Trzecie pytanie- czy jeśli dorabiam kategorię, to muszę oodać prawko (z kat. B) czekać miesiąc aż wyślą mi nowy blankiet (z B i A)? Czy na miejscu dopisują w wydziale komunikacji? Jeśli muszę oddać, to w międzyczasie jeżdżąc autem w domu, bądź w Lodnynie skuterem ryzykowałabym potężny madacik... plus musiałabym specjalnie przyjechać po odbiór :/
Czwarte pytanie- Wiem, że dla nowych kierowców są jakieś debilne kursy doszkalające obowiązkowe po zdaniu prawa jazdy- czy obowiązuje mnie to również jeśli mam B od dawna, a dorabiam prawko na A?
karolina_, nie jestem pewna czy weszła już ta zmiana motocykla. Dotychczas kujawsko-pomorskie (nie jestem pewna Bydgoszczy i Włocławka, ale pewnie też) zdawało na Yamaszce YBR 250. Na stronie WORD Toruń nadal taki model podawany jest jako egzaminacyjny. Nie wiem czy to zaniedbanie czy nie weszły zmiany. Jeśli zmienili motocykl, to faktycznie - ma być coś między 400-600ccm, ale co dokładnie, nie wiem. Różnica wagi nie jest tak ogromna - wybierane są motocykle turystyczne, więc to dalej będzie coś ok. 200 kg.
Zdajesz osobno teorię. Nie wiem dokładnie jak to wygląda po zmianach, ale na poprzednich zasadach było 12 pytań ogólnych, dotyczących przepisów ruchu drogowego i 6 pytań dotyczących konkretnej kategorii. Teraz jest pewnie podobnie.
Prawo jazdy oddajesz, ale dopiero przy odbiorze nowego. Nie ma chwili, kiedy zostajesz dokumentu. Jest możliwość odebrania prawa jazdy w Wydziale Komunikacji innego miasta, ale za granicę pewnie ni dy rydy. Możesz zostawić upoważnienie komuś innemu (upoważnienie, ksero dowodu os.), rodzice odbierają za free. Tyle, że w tej sytuacji to oni muszą oddać Twoje obecne prawko. Ale jak będziesz miała okazję, to przejdź się i zapytaj co w Twojej sytuacji. Powiedz, że siedzisz za granicą i prawko jest Ci potrzebne. Może mogłabyś dosłać/oddać później? Druga rzecz, że przy wydaniu nowego prawa jazdy, stare automatycznie staje się dokumentem nieważnym 😉
Kursy doszkalające chyba jeszcze nie wchodzą i zdaje się, że mają dotyczyć tylko kat. B.