Mysza, o persenie zapomnij. Bardziej pomaga kilkukrotne sprawdzenie testu 😉 Normalnie test rozwiązuje się w jakieś 2 minuty, tam masz 10 razy więcej czasu. Ja wyszłam prawie ostatnia, ale 3 razy się upewniłam, że nie zrobiłam głupiej pomyłki. Jako jedna z 2 osób miałam 0 - nie ma co się spieszyć 🙂
kasska, też nie jestem z Warszawy. I miałam takie same obawy. Na kursie troszkę Warszawę obejrzałam, teraz po swojej stronie Wisły poruszam się pewnie, gorzej z tą drugą. Ale od czego ma się google i znajomych, którzy zawsze coś doradzą? 🙂 Jedyne za co się jeszcze nie zabieram to parkowanie w centrum. Upatrzyłam sobie wygodne miejsce na Wiatraku i uprawiam prywatne park&ride 😉
Ja dokładnie rok temu wychodziłam z WORDu z protokołem,na którym jak byk wypisane było POZYTYWNY 😀 Pojutrze wiozę kumpla na egzamin,stresuję się bardziej niż przed swoim. Gratulacje dla wszystkich "zdanych" i powodzenia zdającym życzę 😉
kasska, tak i zdałam za pierwszym razem (obiecuję, że to ostatni raz kiedy o tym wspominam 😡 ). Łatwiej mi się jeździ po Warszawie niż po małych miejscowościach w okolicy.
kasska, to jeszcze Ci napiszę, że jestem straszny cykor a na zakończenie usłyszałam: "ja widzę, że pani umie jeździć ale to jak się pani denerwuje..." 😀 Przez 3/4 egzaminu ściskałam kierownicę tak mocno, że aż dziwne, że się nie rozpadła na części. Dopiero pod koniec, kiedy już mi było wszystko jedno rozluźniłam się i zaczęłam prowadzić jak człowiek.
Ja za pierwszym nie zdałam z własnej głupoty bo egzaminotor na prawdę fajny był, później nerwy i jeszcze egzaminatorzy jacyś niemili :/ Za 4 trafiłam znowu na miłego 😎 Czasem można po prostu na złą osobę egzaminującą trafić ale jak się trafi dobrze to i za pierwszym razem da się zdać bez problemu 😉
A ja w piątek o 6 rano mam dodatkową jazdę 😵 Nie ma miejsc... Kompletnie, nic, zero, null ... 😵 Ledwo bo ledwo wybłagałam znajomego instruktora, żeby mnie gdzieś wcisnął.
Teorii boję się już co raz mniej. W sumie pytania znam już na pamięć, ale i tak się upewniam czy na pewno dobrze zaznaczyłam bo potrafię przeczytać pytanie, odpowiedzi i zaznaczyć całkiem co innego mimo tego, że wiedziałam jaka jest poprawna odpowiedź.
kalaarepa ja moze Twojego narzeczonego nei przebije, ale tez mialam fajna przygode na 1szej jezdzie z nowym instruktorem, bo zlapalam gume i musielismy jechac do warsztatu(byl tuz za rogiem) wymienic opone 😉 wesolo bylo 😀
Na teorii pod koniec ręka mi tak latała, że nie potrafiłam wcisnąć przycisku "koniec", ledwo w ogóle mogłam nią ruszyć 😁 Na praktyczny czekałam jakąś godzinkę, egzaminator świetny, powiedział że z nikim tak dobrze mu się dziś nie jeździło 🙂 Pytał czy śmigałam przed kursem bo dobrze jeżdżę (a jeździłam jak ostatnia sierota :hihi🙂 i kazał przekazać instruktorowi, że bardzo dobrze uczy 😀 I ogólnie mnie uspokajał cały czas "Pani Klaudio spokojnie, ja w panią wierzę, jestem po pani stronie" itd 🙂 Myślałam, że oblałam bo jak wjechałam na przejście dla pieszych, to mi kobieta wyskoczyła na pasy, ale kazał dalej jechać i nie zwracać uwagi 😁 Ogólnie cały egzamin praktyczny trwał 30 minut, pod koniec jak mijaliśmy WORD i jechaliśmy na jednokierunkową to powiedział tak cicho "Niech pani się pilnuje teraz i wytrzyma 2 minuty" 😁 Ogólnie pomagał hamować i jak długo nie wbijałam kierunkowskazu to mówił np. "w prawo". 😁
Ale mimo wszystko gęba uśmiechnęła mi się dopiero wtedy jak zadzwoniłam do instruktora i usłyszałam jak się cieszy, że zdałam za pierwszym razem 🙂 (groził mi, że mnie udusi jak nie zdam 😁 )
Dzięki wielkie dziewczyny :kwiatek: Byłam pewna, że obleję na łuku, podobno mi się udało, bo prawie dotknęłam pachołek 😁 Głupi to ma zawsze szczęście 😂
hura huraaa, idę się pojutrze zapisać na prawko w IMOLI 🙂😉)) tzn zapłacić, bo do końca czerwca jest jakaś promocja, a kurs planuję zacząć pod koniec lipca🙂
Ja z Imolą mam złe skojarzenia - miałam bazę na Wiatracznej, oni też się tam zatrzymywali na zmianę kursantów, więc się mijaliśmy. Panowie instruktorzy lat 20+, niesympatycznie (delikatnie mówiąc) komentowali uczniów.
ja z kolei w IMOLI miałam super instruktora ale on obstawiał raczej rejon radarowej. bardzo fajnie wspominam jazdy i nigdy jak na niego czekałam a stało iluśtam instruktorów razem (obok było ich główne biuro) nie słyszałam żeby zjeżdżali komuś tyłek...