Forum konie »

jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia

to się nazywa rozmowa na poziomie. A ile wnosi do wątku  🙄

żeby nie było OF. Ostatnio wypróbowałam poczwórnie łamane wędzidło z wąsami, ponoć jest dobre na konie, które mają problemy z równym oparciem na obu wodzach i bardzo je sobie chwalę. Co więcej, jak zmieniłam na nasze stare, używane już od dwóch lat podwójnie łamane Złoty strasznie się wkurzał, uciekał ponad wędzidło, machał pyskiem. Zmieniłam po dwóch dniach na poczwórnie i problemy odeszły jak ręką odjąć...
ostatnio się tak zastanawiałam do czego słuzy takie wędzidło?- wędzidło korekcyjne,
[img]http://www.equiversum.pl/images//magazyn/spren_korek.jpg?osCsid=daaac98d9cc74a2c2fc033f95ef3f86f[/img]
jakie ma działanie?
ja znam takie wersje do tego wedzidla:
1 to jest wedzidlo przygotowujace do pracy na munsztuku
2 to jest wedzidlo bardzo dobre dla mlodych koni, precyzyjniejsze i robiace mniejszy "balagan" w pysku niz wedzidla lamane.
3 spotkalam sie z opinia, ze wbrew powszechnemu przekonaniu, wedzidla nielamane, anatomiczne, sa delikatniejsze od lamanych.
ale to sa rzeczy ktore ja tylko slyszalam. nie mialam tego w rekach.
Ja słyszałam, że to wędzidło dobrze działa na konie mające problemy jednostronne, albo na problemy językowe.
Ja nieznam sie na wędzidłach ale uwazam ze  kuc walijski na którym jezdze ma nieodpowiednie wędzidło...a jezdze u kumpelki (mloda dziewczyna).
Jest dosc spokojnym koniem i w sumie łatwo jest nad nią zapanowac wiec do ryjka nie potrzeba za wiele...nie ze chyba z bratem w terenie się znajdzie to jest cięzko..
Ale zauwazylam ze ona nie zuje wędzidla...nigdy się nie "pieni"...i wędzidło które ma to te dla duzych koni  🙄
Jakie wędzidło byłoby odpowiednie dla kuca walijskiego??Jakie polecacie zeby zaczela pracowac na wędzidle???
Proszę o rady..
Ktos wie może, gdzie OD RĘKI dostane zwykłe, raz łamane, pełne wędzidło? Tyle, że w rozmiarze 15,5 -16cm?

Znalazłam az jedno w koniku, a i to trzeba poczekac az ściągną...
ushia, niestety to nie jest typowy rozmiar wędzideł 😉 popróbuj w okolicach zaprzęgowców i być może wiejskich sklepów/targów? bo to rozmair już dość... potężny 😉
ewentualnie - coś takiego może ci sie udać utrafić jako wędzidełko munsztukowe - bo wg. dośc popularnego poglądu wędzidełko powinno być dłuższe od munsztuka.

(ja mam 3 wędzidła o rozmiarze powyzej 15 cm - dwa robione ręcznie na zamówienie, tylko jedno kupne - ale też sciągane na zamówienie - stąd z autopsji wiem, że to nie jest łatwe zadanie znaleźć takie długie wędzidło 😉)
A, zachciało mi sie zimną kobyłe kupować, to teraz mam.

Z gotowców wyśledziłam pfiffa i jacksona - do dwoch tygodni. A tu kon stoi i czeka 😉
z gotówców to ja własnie pfiffa mam (podwójnie łamanego) - baaardzo fajne wędzidełko 🙂

no zachciało ci się to masz za swoje :P
ushia nie wiem, czy pan marek gajewski ci szybciej go nie zrobi.
które hackamore wyżej się zakłada z długimi czankami czy z krótkimi? mógłby ktoś wstawić foty przedstawiające prawidłowe zapięcia obydwóch?
Ponieważ mi się wydaje że obydwa zapięte mam co najmniej przyzwoicie, także:


😉
Sierra a nie za nisko??
Moim zdaniem nie 😉

Leży jeszcze na kości nosowej, nie wchodząc na chrząstkę. Wyżej podpięty byłby prawdopodobnie milszy dla oka, ale mniej efektywny (łagodniejszy), a mi na tym nie zależy 😉
Niżej/wyżej to zależy od konia, przynajmniej mojego 😉 im niżej tym mocniej działał, im dłużej Piorek chodził na haku tym był milszy więc hak szedł wyżej


po prostu porównałam ze zdjeciami wstawionymi na revoltę:




Spoko 😉

Moim zdaniem hak u Burzy jest stanowczo za wysoko, ale ona sama przyznała to co jest clue sprawy: im wyżej tym słabiej oddziałuje. Ja jakbym potrzebowała łagodniejszego działania, to przerzuciłabym się na bosal lub halter, ale tak jak to ujęłam w poprzednim poście: nie zależy mi na tym. 😉

Jednak zgodnie z literaturą jaka przeczytałam na temat dopasowania, artykułami także za zagranicznych www i w książkach do których miałam dostęp, moje haki są dopasowane dobrze, wedle mojej wiedzy nie są za nisko. 😉
Ja też uważam, że Sierra ma dobrze dopasowane te hacki, leżą jeszcze na kości i nie utrudniają oddychania. Zapinanie hacka wysoko nie ma sensu, nie działa to wtedy jak powinno i jeszcze wchodzi do oka.

A w ogóle ma ktoś z was bosal?? Ja bym chciała sobie kupić jakiś, ale jak zaczęłam szukac to te w dostępne w Polsce sa takie raczej marne. Swoją drogą rodzajów bosali jest dużo i dobór bosalu do konia to dla mnie równie skomplikowana sprawa jak dobór wędzidła :/  Nie mam też na ten temat wiedzy praktycznej niestety, więc nawet jak kupię bosal to nie wiem na ile będe umiała go ocenić. Ale do moich celów bosal byłby lepszy niż side pull(jeżdze głownie po lasach na długich, luźnych wodzach i bosalem można wtedy delikatnie działać i koń dostaje klarowne sygnały - w przypadku sidepula jazda jedną ręką jest klarowna tylko jak sie działa obiema wodzami na raz - np przy zatrzymaniu).
czym sie rozni bosal od sidepula?
Bosal:


Sidepull:


Wujek Google prawdę Ci powie 😉
(hehe napisałyśmy w tym samym momencie:P)
  tak wygląda bosal. Ta część która jest na nosie jest tak zrobiona, że jest taka dośc elastyczna, możesz ją wyginać w różne strony. Łatwo jednak konia na tym zepsuć - trzeba mieć bardzo wrażliwą rękę jak razy pociągniesz mocno i koń nie posłucha, to sie znieczulli na sygnały trwale i nie będzie na tym chodził. Koń ma na tym chodzić od najlżejszych sygnałów, trzeba wyczucia by jazda na tym była zrozumiała dla konia i wyglądała elegancko. Linę do tego robi się z końskiego włosia, musi byc odpowiednio wyważona itp.

Tu masz side-pull:http://www.okser.pl/sklep/802055-colorado-springs-oglowie-side-pull-p-2098.html Oczywiście mozliwe są rózne  ich kombinacje. Ale w każdym sidepullu masz wodze po obu stronach głowy konia, w bosalu masz linę podczepioną u dołu. Z tej racji  oraz tej jaką konstrukcję ma to oc jest na nosie i z jakiego jest materiału wynikają różnice w sposobie działania. Moze potem poszukam jakiegoś filmiku gdzie będzie to dobrze zilustrowane bo opisac to ciężko.


mysle, ze jestem w stanie sobie wyobrazic. dzieki za wyjasnienia  :kwiatek:
dzięki dziewczyny  :kwiatek: czy ktoś może mi powiedzieć jeszcze czym się różni hackamore skokowe od rajdowego?
czym sie rozni bosal od sidepula?

Różni się jeszcze miejscem działania. Bosal działa i na wierzch nosa (już przez samo to, że jest + koń może spowodować, że bosal nie będzie leżał mu na nosie, przez zganaszowanie się; bo bosal jest jednak w miarę sztywny). I działa na sanki (tego działania sidepull nie ma).
to ja napisze co tam z moim wedzidlem pana Gajewskiego.
otoz:
kon kocha. ostatnio jezdzilam na 2 innych wedzidlach i nie ma porownania. Wedzidlo MG podwojnie lamane stalowo mosiezne "smakuje" mu najlepiej.
JEDNAK jest pewna rzecz ktora baardzo mnie rozczarowala... po 2 uzyciach juz pojawily sie pierwsze slady rdzy... dzis (po paru miesiacach) jest tego naprawde sporo. Wiem, ze sporo koni lubi slady rdzy, ja kontroluje na bierzaca czy dziadostwo nie wyzera mi metalu tak, zeby stalo sie to niebezpieczne dla konskiej paszczy (zadziory itp), ale jednak - czy to normalne zeby w takim tepie wedzidlo rdzewialo? Moze inni uzytkownicy wedzidel MG mieli podobne problemy? Czy trafil mi sie po prostu trefny egzemplarz?
kujka, moje MG też rdzewieje :/
Gillian, ale tak od samego poczatku??
(BTW zostawilam moje wedzidlo w plecaku mojego chlopa.. wlasnie zwiedza sobie Bydgoszcz  😂 ) no i znow bede musiala pozyczyc jakies inne do wyprobowania  😵
tak, od początku.
Kudłaty bardzo się ślini na nim i ogólnie woli je od Sprengerka. No ale mnie martwi ten pordzewiały środek...
Dziewczyny, ale konie bardzo lubią rdze! Tylko nasza w tym głowa, aby pilnować aby rdza nie postąpiła na tyle, aby stworzyć ostre krawędzie 😉 Pomyślcie, że może dzięki temu wasze konia tak polubiły to wędzidło 😉
Sierra, no i to wlasnie robie 😉
i Gil, tak samo jak Kudłi, lubi swoje rdzawe MG bardziej niz aurigan!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się