- to wpadło mi w oczy w necie coś takiego - producent Dy'on:
Hackamore cheek pieces
Hackamore in English leather cheek pieces adaptable to any bridle with classic headpiece. For a perfect adjustment, we designed them with a thin strap adjusted on the jawbone and connected to the throat latch by leather loop.
- to wpadło mi w oczy w necie coś takiego - producent Dy'on:
Hackamore cheek pieces
Hackamore in English leather cheek pieces adaptable to any bridle with classic headpiece. For a perfect adjustment, we designed them with a thin strap adjusted on the jawbone and connected to the throat latch by leather loop.
Ale czy to nie jest przykrycie nie dopasowanego hackamore? Bo z tego co tu wyczytałam, jednak po odpowiednim ułożeniu hackamore na pysku paski policzkowe raczej się nie przesuwają. 😡
Mialam dwa razy lamane z miedzianym lacznikiem-bylam bardzo zadowolona,swietne wedzidlo,ale niestety przepadlo(razem z oglowiem)wiec jezdzilam na kantarze zwyklym,a teraz jak kupie oglowie to bede musiala wrocic do swojej starej pustej oliwki.Poki co poluje na dwa razy lamane z wasami po okazyjnej cenie,mam nadzieje,ze cos znajde.
abstrakcyjna Trzeba się zastanowić co rozumiemy przez określenie mocne/delikatne wędzidło. To wcale nie jest oczywiste. Dla osób, które maja kłopoty z ręką - te wędzidła się nie nadają. One są raczej "korekcyjne" - dla konia źle reagującego na pomoce (na skutek wcześniejszych przeżyć?) dosiadanego przez dobrego! jeźdźca. Nie złagodzą działania ręki - są po to, żeby działania ręki były odczuwalne a reakcja konia szybka i chętna. Jeśli jeździec nie wie co robi i znieczuli konia na takie wędzidła - to co dalej? 🤔 W tym sensie są "mocne" i to bardzo. Natomiast nie są takie, żeby "same z siebie" znieczulały pysk konia (a bywają, niestety, takie kiełzna 🙁) Zawsze trzeba zaczynać od jak najprostszych rozwiązań. Jednak jeżdżenie miesiącami na koniu, który "łagodne" kiełzno totalnie lekceważy - to też nie jest dobry pomysł i w rezultacie robi koniowi krzywdę - bo koń pozostaje sztywny, bo nie ma jak robić przejść i pracować nad wygięciem, a noszenie jeźdźca przez sztywnego konia bardzo, ale to bardzo się odbija na organizmie wierzchowca.
Jeszcze odnośni ostrych/delikatnych wędzideł. Spędziłam 2 tygodnie u dobrego trenera razem z koniem i jak tylko zobaczył nasze wędzidło, kazał zmienić. Moje wędzidło jest cienkie, ma rozmiar 11,5 cm (a koń ma 170 cm wzrostu) i ma malutkie kółka, jest podwójnie łamane. Wędzidło jakie dostałam od trenera było dużo grubsze, też podwójnie łamane i o rozmiarze 12,5 cm. Mój koń dostał autentycznie histerii na tym nowym wędzidle, mimo że teoretycznie było dużo łagodniejsze. Doszło do tego, że bał się ściągania ogłowia - zadzierał wtedy łeb i jeszcze na koniec dostawał po zębach. Każdy mocniejszy ruch ręką w czasie jazdy kończył się zadarciem głowy i paniką. Po powrocie do starego wędzidła wszystkie problemy minęły, włącznie z tym ze zdejmowaniem ogłowia. Mój koń ma malutki pyszczek, za grube i za długie wędzidło sprawiało mu dyskomfort. Na pierwszy rzut oka jednak moje wędzidło jest ostre, a nie tamto 🙂
Tak więc polecam wszystko przetestować na koniu! Ja mam swojego 10 miesięcy, a obecne wędzidło jest chyba 5-tym, które dla niego kupiłam 🙂
wow ! To on ma chyba naprawdę jakiś mini rozmiar pyska. Mój kuc, który ma gdzieś 135 cm wzrostu i głowę rozmiar 1/2 ma wędzidło w tym rozmiarze i jest ono na styk (większe o rozmiar już jest dużo za długie)
Obecnie chodzi na takim wędzidle kauczukowym I polecam baaardzo - wędzidło rewelacja i konie (nie tylko mój) bardzo chętnie je przyjmują i na nim pracują. Mimo, że rozmiarowo nie jest to wędzidło dla mojego konia to przez swoją budowe nie ma to żadnego znaczenie bo równie dobrze leży w jego pysku jak i w pyskach większych koni.
Jest ono w całości miękkie (nie ma żadnego w środku metalu tak jak np. większość gumowych wędzideł). Dobrze się układa przez to w pysku. A wielką zaletą kauczuku jest to, że koń może je gryźć, a go nie pogryzie i nie zniszczy bo kauczuku się tak nie da łatwo zniszczyć 😉 Środkowa część jest cieńsza i rozszerza się w strone kółek. Jest to wędzidło wyścigowe używane na młodych koniach, nie pokaleczy pyska i krzywdy nie zrobi, ale da się zahamować na ręcznym i droga hamowania nie jest zbyt długa (właśnie przez to, że jest one zwężane do środka). W sklepie nie do dostania (w Polsce w ogóle nie do kupienia). Za granicą trzeba szukać (każdy wyścigowiec na pewno zna takie wędzidło 😉) np. Włochy, UK
G. no Dzionek ma mordkę mini-mini... Zaczynałam od wędzidła 10,5 w ogóle 😂 ale było za krótkie. Za to 12 jest za długie, zostaje nam więc 11,5... Kucykowe chyba, bo kółka ma malutkie, trener nawet myślał że to munsztukowe i musiałam mu pokazać w sklepie inne wędzidła w tym samym rozmiarze - kółka miały takie jaki moje 🙂 A ten kauczukowy bajer fajny 🙂
No i następny przyczynek do pojęcia "mocne" 😁 Zestawienie G. (wędzidło + nachrapnik) jest baaardzo mocne - w sensie - trudno znaleźć konia, który miałby na tym szanse hamulca nie posłuchać. Jednocześnie bardzo wyrozumiałe dla błędów ręki i też trudno sobie wyobrazić, żeby "kuku" koniowi zrobiło (a pyski grubym gumowym uszkodzone zdarzało mi się widzieć 🙁 ) - więc łagodne?
halo Fakt. Akurat ten nachrapnik moim zdaniem nie jest najdelikatniejszy i trzeba go mądrze używać bo można zrobić 'kuku' (mi jego działanie trochę przypomina sytuacje z czarną wodzą - nagle okazuje się, że konik taki milutki i taki mięciutki w pysku bo nie czujemy nagle ile siły przez ten patent nagle mamy 😉)
Ale to nie temat o nachrapnikach 😉
Ja pisałam tylko o wędzidle, które bardzo polecam. Wędzidło pierwotnie przeznaczone dla młodych koni wyścigowych 1,5 rocznych - dwuletnich. Stosunkowo łagodne, ale da się na nim zatrzymać młodziaka. Ja używam bo 'kto z kim przestaje takim się staje' a że z wyścigowcami siedzę to i ich sprzętu używam. A wracając jeszcze do wędzidła to jak to od nich usłyszałam: bo zajeżdża się młodziaka na łagodnym, żeby w razie potrzeby wsadzać coraz mocniejsze bo jak się zacznie od mocnych to potem co ? Łańcuch ? I tak młode konie łatwiej akceptują coś takiego miękkiego w pysku niż nieprzyjemny metal.
unicorna to jest westernowe wędzidło. Każde wędzidło z czankami powinno być stosowane dla koni umiejących chodzić na jedną rękę i od zewnętrznej wodzy. Zdecydowanie jest to wędzidło dla westernowych profesjonalistów, którzy będą wiedzieli jak danego konia należy skorygować za pomocą treningów w tym wędzidle 🙂
matko, unicorna - po co Ci takie wędzidło 😲 nie pytam złośliwie, tylko u mnie sam widok czegoś takiego wywołuje atak histerii [użyte w kontekście jazdy klasycznej, ofkoz 😉] i zastanawiam się jaki problem chciałabyś skorygować takim wędzidłem?
Co za idiota, za przeproszeniem, pisał opis tego wędzidła? Dla młodych koni? Korekcyjne? W zasadzie munsztuk, ale jedna wodza? Matko, żenada, siodlarnia.pl się powinna za coś takiego wstydzić. A potem jeden laik z drugim kupuje, bo przecież super wędzidło! Załamałam się.
no niestety. a możecie mi poradzić wędzidło dla młodego konia, który jest usztywniony i ciężki w pysku? żeby go przerzucić na lżejsze? niedawno niestety takie konisko do mnie trafiło ;/
ekhem- wędzidło oliwkowe nie jest najlepszym rozwiązaniem dla koni 'ciężkich' w pysku, tzn. szukających piątej nogi na pysku. Dostrzegłam taką zależność, że konie z tendencją do wpierania się w rękę, robią to jeszcze skuteczniej, gdy mają w pysku oliwkę.