Bez przesady, szarpalo i kopalo tam tylko kilko "utalentowanych" zawodników. N. p. ta dziewczyna co wygrała DR w niedziele pojechała bardzo szybko w rozrywce, ale ani na moment nie bylo szarpaniny ,ani kopania.
Owszem, Kubiak przyzwoicie i skutecznie jechał w tym konkursie 😉
Byłam przez 3 dni od rana do wieczora, głownie w sektorze H i trochę w T, widziałam MsCarmen i (chyba) Burzę (i pewnie mnóstwo innych osób ale nie poznałam 😡 )
A ja tam nie narzekam - mnie się podobało...może dlatego że byłam pierwszy raz na Torwarze...Zobaczyłam to co chciałam zobaczyć i jestem zadowolona...i oko mi się nacieszyło piknymi koniurami...nie jestem stałym uczestnikiem jakichkolwiek zawodów więc mi to wszystko wystarczyło...jakoś straszliwie wymagająca nie jestem...szkoda tylko że wszystko się tak obsunęło bo wytrzymałam tylko do 20...
ja byłam tylko w niedzielę, i to jakoś przed trzynastą dojechałam, więc wiele nie zobaczyłam. ale rzecz która mnie bardzo zdenerwowała to oblepione piszczącymi (krzyczącymi/gwiżdżącymi/wymachującymi rękami i błyskającymi fleszami aparatów rodziców) dziećmi barierki. ktoś mógłby się postarać o tabliczki typu 'nie wchodzić na barierki' na następny raz czy chociaż uwagę spikera na ten temat
rider1, o jakim ty wstydzie mówisz 😉 Ja to się tak stresowałam ich przejazdem jakby to moje własne dzieci jechały 😀 No i trzy kucyki za które trzymałam mocno kciuki stanęły na pudle 😀
Jej, ludzie, czemu tak naskoczyliście na syf u Baltazara i innych? Jak u niego byłam było czyściutko, co prawda sam był po czyszczeniu, ale jakiegoś syfu nie było, a jeżeli tak uważacie- to syfu nie widzieliście. Pani Kseniu, ja to się tylko zastanawiam czemu poprosiła Pani Publiczność o wsparcie(klaskanie, gwizdanie) jak konie i tak się bały (szczególnie Baltazar). Bardzo nie przyjemnie było na to patrzeć(aż przestałam robić zdjęcia) Wydaję mi się, ze gdyby muzyka była ciszej, a publiczność klaskała po przejeździe było by łatwiej...
On nie boi się ani muzyki, ani oklasków ani strzałów. To jest koń biorący udział w rekonstrukcjach wojennych i obok niego strzelają z armat. On się bał tego pierdzielonego światełka, które go goniło. Baltazar i Sylwia już wielokrotnie brali udział w takich konkursach, gdzie dookoła było ponad tysiąc ludzi, bardzo głośna muzyka i Sylwia z Baltazarem wygrywali te konkursy.
Wieczorem, dzień wczesniej robiliśmy próbę z dużą ilością muzyki, dookoła grali skrzypacze, Alex robił spiny, było bardzo dużo zamieszania, ale nie było tego cholernego światełka...
Prosiliśmy w trakcie, aby włączyć normalne światło. Światełka i nastrój przydałyby się na pokazie Amazonek, szczególnie podczas mini striptizu. Niestety było odwrotnie:-(
Prosiliśmy w trakcie, aby włączyć normalne światło. Światełka i nastrój przydałyby się na pokazie Amazonek, szczególnie podczas mini striptizu. Niestety było odwrotnie:-(
jeśli tak, to współczuję Kseniu.. to przykre gdy niedogadanie/niedbałość/nieświadomość innych ekip niweczy trud włożony w przygotowanie występu.
I tak podziwiam te wszystkie konie. Jak tak patrzyłam na to wszystko(np. goniące światła i goniąca kamera) to wiem że moje konisko najpierw załatwiłoby się ze 100razy a na koniec padłby na zawał!
Ksenia S., oświetleniowiec lub kontakt z oświetleniowcem zawiódł nie tylko w czasie Waszych pokazów. Wielka szkoda. [/quote] Oświetleniowiec korzystał tylko ze światła Torwarowego (ponoć słabej jakości, nie znam się na tym). W ubiegłym roku była sprowadzona jakaś super profesjonalna firma i próby trwały od wtorku. W tym roku było istne szaleństwo. Nasze ostatnie konie przyjechały w czwartek w nocy. Próby po 23-ciej. Jak już się otrząsnę i odrobinę odpocznę to napiszę jak wyglądało od kuchni, dla mnie to było super doświadczenie.
rider1, Twoje dziewuszki lały miód na serce w sobotniej stawce. To były jedyne przejazdy, a nie próby przejechania. Ciągle się dziwię, że p.Niemczewska co roku wystawia takie "pierwotniaczki" skokowe na pokazy, mając tak pokaźną ekpię prawdziwych kucowych sportowców. Wygląda na to, że organizatorzy chcą kosztem dzieciaczków zapewnić uciechę widzom. Bo to takie "smieszne", gdy, nieprzygotowany jeszcze do takiego parkury dzieciak, spadnie lub się rozpłacze. PZJ sam kształtuje niepoważny stosunek do sportu kucowego, spiker namiętnie używa określeń "kucyk pony", podbudowują z jednej strony myślenie w stylu "słitaśne, róshofffe kucyki", z drugiej stereotypy - kuce są wredne, złe i nie nadają się do sportu. Po czym na stronach czasopism płakanie, że nie ma sponsorów do sportu kucowego. A przecież w każdym "jeździecko-cywilizowanym" kraju to jest podstawa szkolenia i kamień węgięlny dla zmagań w starszym wieku. Jeśli ktoś śledził sport kucykowy kilka lat temu to wie, że większość młodych jeźdźców, juniorów, którzy teraz są w czubie zaczynała od jazdy i startach na kucach.
rider1, Twoje dziewuszki lały miód na serce w sobotniej stawce. To były jedyne przejazdy, a nie próby przejechania.
Dzieki za miłe słowa.
My o możliwości pojechania na Torwar dowiedzieliśmy się kilka dni wcześniej. Z mojej wiedzy z grupy A2 nie jest tak łatwo o dobre pary z mazowieckiego. Inni , może lepsi musieliby przyjeżdżac nie na konkurs, ale na czas dużo dłuzszy. A tu pewnie koszty, boksy itd. My byliśmy "pod ręką". Inna sprawa to konie. W niedzielę taki Kros GB też nie "wytrzymał napięcia".
My o możliwości pojechania na Torwar dowiedzieliśmy się kilka dni wcześniej. Z mojej wiedzy z grupy A2 nie jest tak łatwo o dobre pary z mazowieckiego. Inni , może lepsi musieliby przyjeżdżac nie na konkurs, ale na czas dużo dłuzszy. A tu pewnie koszty, boksy itd. My byliśmy "pod ręką". Inna sprawa to konie. W niedzielę taki Kros GB też nie "wytrzymał napięcia". [/quote] No to teraz ja gratuluje i zawodniczek i takiego przygotowania w tak krótkim czasie 😉 Moim marzeniem zawszę było jeździć sportowa ale to się nigdy nie spełni więc zostaje mi oglądanie takich zawodów na żywo i kibicowanie 😉 Córy podziwiam 😀
Wieczorem, dzień wczesniej robiliśmy próbę z dużą ilością muzyki, dookoła grali [font=Verdana]skrzypacze[/font], Alex robił spiny, było bardzo dużo zamieszania, ale nie było tego cholernego światełka...