Forum konie »

Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka

zastanawialam sie za długo i kasku horze juz nie ma 😵
tak,mam 57 🙂 więc chyba 55 będzie dla Ciebie ok.
Horze tego za 89 czy 131 nie ma?
Dla mnie fajny.
Ciekawe jak przy upadku ten plastik na gorze sie zachowa..
calore, daawno nie mierzyłam sobie makówki powiem szczerze. Mój przedpotopowy Tattiniak (chyba pierwsze partie tych czarnych pro, które były dostępne w PL kupowałam...) był 56.
W Sklepie mierzyłam Horze 57 i właził mi na głowę ledwo, ledwo, tak, że po dwóch minutach czułam niedotlenienie mózgu. ;-) Zamówiłam 59 i jest akuracik - Tzn wyściółka nie jest jakoś bardzo gruba (nie jest taka "puchata" jak w kaskach typu właśnie Pro Tattini i czy nawet HaloRider) więc powątpiewam, żeby się ubił/powiększył. Rozmiarówka kończy im się na 60-tce, co jest wg mnie dziwne, skoro mają o dwa numery zaniżoną numerację... No ale nie wnikam. 😉

Edit: Carole, ja mówię o tym kasku:


nie o tym, którego ma Tristia:


Tak btw. ;-)
Klami w GPA speed air trzeba brać o rozmiar/lub 2 większy. Jest taka sama historia jak w horze atlantic
Moon haha, musiałam coś źle zrozumieć zapewne 🙂 w takim razie jeszcze dzisiaj zamawiam Tristiowy kask 55 🙂
Moon wspominała o Atlantic'u Horze. Ktoś go ma? jak się spisuje? jak z jakością? Macie może jakieś fotki?
Mojego wymarzonego LAS'a już nie ma i nie będzie  😕 😵
Już pisałam o nim. Jestem bardzo zadowolona, kask lekki, wygląda fajnie i kupiłam go za połowę ceny w Arcusie 😉.
No fajnie wygląda  😉 I podobny do tego LAS'a dlatego o nim pomyślałam. A jak z rozmiarami? On jest z regulacją, prawda?
Nie ma regulacji. Wzięłam mój rozmiar (56) i jest idealnie.
No to extra!  😀 Czyli najpewniej go zamówię  😀iabeł: Dzięki za pomoc  :kwiatek:
Wrzucam zdjecia kasku CASCO z promocji z Hidalgo






I moja mina mordercy  😎




Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupu! Szczególnie ze za tak fajną cenę kupiłam 😅
Dziewczyny, macie kamizelki ochronne zółwiki? Planuję kupić (a dokładniej wymienić moją "tradycyjną" kamizelkę na żółwika właśnie bo jest mi masakrycznie niewygodnie) i potrzebuję Waszych opinii które żółwie fajne, które nie  :kwiatek:
corralline, ostatnio słyszałam, że żaden (!) żółwik nie ma atestu do jazdy konnej 🙁
To dziwne... Ale na pewno niektóre mają...
http://allegro.pl/ochraniacz-na-kregoslup-zolwik-i2098276435.html - ten model np ma napisane "Posiada atest EN 1621-2"
http://www.okser.pl/ochraniacz-kregoslupa-dla-doroslych-back-pro-p-529.html - ten "Posiada certyfikat TÜV-GS zdodnie z normą EN 1B21-2"
(Co prawda właśnie dzwoniłam do sklepu jeździeckiego i usłyszałam że wycofali ten model (2) z oferty, bo był taki niewygodny i raz że ludzie nie chcieli kupować, dwa narzekali jak już kupili O.o)

A na żółwiku mi zależy, bo jeżdżąc wyższe przeszkody na mojej lekko szalonej kobyle lepiej czuję się wiedząc, że mam jakieś tam zabezpieczenie  😉 Aktualnie posiadam kamizelkę "tradycyjną" ale jest mi w niej koszmarnie niewygodnie - czuję się zablokowana i w pewnym sensie usztywniona (mimo że jest to bardzo dobra kamizelka - najlepsza z moich dotychczasowych). I wydaje mi się że żółw będzie dla mnie lepszym wyjściem...
corraline- Żółw chroni tylko kręgosłup a kamizelka także narządy wewnętrzne (słyszałam jak jeźdźcom śledziony itd. koń miażdżył kopytem np.).
Ja mając wybór, wzięłabym zdecydowanie kamizelkę, nawet jeśli niewygodnie.
Zdaję sobie z tego sprawę... Ale jeżeli miała bym skakać wogóle bez, to chyba już lepiej w żółwiu 😉
Właśnie kurcze to jest problematyczna sprawa - kamizelki owszem, chronią narządy wewnętrzne na przypadek gdyby nas koń stratował, ale za to przy poważniejszym upadku łamią obojczyki. Żółwie narządów nie chronią, ale obojczyków nie łamią...
Jestem świadoma tego, że żółwie trochę mniej chronią, ale... ale chyba nie jestem w stanie oprzeć się pokusie zakończenia niewygody, usztywnienia i zablokowania podczas jazdy w kamizelce... W upały też pozbycie się 3-centymetrowej grzejącej warstwy jest bardzo kuszące 😉 (może teraz i jest -20, ale kiedyś to lato nadejdzie, mam nadzieję 😉 )
corralline, podobno te atesty nie dotyczą jazdy konnej, tylko... roweru. Sprawdź sobie. Wydaje mi się, że nr-y "jeździeckich" są inne.
No co ty  😲 O kur...!
a jak kamizelki łamią obojczyki?
coralline - a kamizelka mozaikowa? ja kupilam, jeszcze nie przetestowalam na koniu, ale przy przymierzaniu w porownaniu do zwyklej duzo duzo wygodniejsza🙂
a jak kamizelki łamią obojczyki?


Podobno jakoś tak blokują że łatwiej o złamanie obojczyka niż nawet bez kamizelki.
Ja jeżdżę w segmentowej ale przyznaje się- nie zawsze, na pewno jak wsiadam na konia którego nie znam lub takiego któremu coś odwala. Jak jest zimno i jestem w 10 warstwach to gdybym założyła jeszcze kamizele to bym się w ogóle nie ruszyła 😁
faith na czym polega kamizelka mozaikowa? to to samo co segmentowa?

A co do łamania obojczyków, to kamizelki nieraz łamią obojczyki nawet przy niegroźnym upadku...

Do segmentowych jakoś nie jestem przekonana... Niby wygodniejsze, ale nadal wielkie. Ja potrzebuję raczej czegoś "delikatnego" i najlepiej dyskretnego - najlepiej żeby spod fraka nie było widać 😉 Oczywiście aspekt estetyczny nie jest tu najważniejszy, ale same wiecie jak jest 😉 Generalnie potrzebuję "ochrony" tylko na większe skoki, na płasko czy jakieś maleństwa nie wyobrażam sobie męczyć się w zbroi.

Byłam tak nastawiona na żółwia, już nawet kasę mam. Tu chciałam tylko dowiedzieć które modele godne polecenia, które nie. A teraz się waham... Te atesty do jazdy na rowerze... Kurcze dziewczyny, namieszałyście mi w głowie  🤬 😉
Mozaikowa to ta sama co segmentowa 😉
A horze? Gdzieś w tym wątku wstawiałam zdjęcia w niej i uważam że wygląda całkiem przyzwoicie i naprawdę jest wygodna 🙂

corralline - takie rzeczy to tylko w erze😉
tristia, w zasadzie zadna nowosc, mocno powszechne na wkkw 🙂 z tym, ze drogie jak ciul😉 i naboje tez niezbyt tanie🙂
corralline - takie rzeczy to tylko w erze😉


Teraz już wiem, ale wcześniej myślałam że oprócz ery zółwik też tak ma 😉

Tristia ciekawy patent. ale nie wyobrazam sobie w czymś takim jeździć 😉 Wyobraźcie sobie lądowanie na szyi konia na parkurze- przecież nieraz udaje nam się "wyratować" lądując właśnie na szyi. I zakładając, że udało nam się wyratować, musimy dalej skakać w nadmuchanej kamizelce  🤣
Faith, Corralline- Wiem, że w crossie popularne, ale pierwszy raz znalazłam ofertę, gdzie można sobie kupić.
Koszt kamizelki jeszcze przyzwoity, ale za nabój 80 zł, to jednak dużo.
No i właśnie, na pewno nie raz może sie zdarzyc niechcące aktywowanie.
Ale pomysł niezły mieli 😉

przyznam, pomysł niezły 🙂

Wracając do żółwików... to ja chyba ulegnę pokusie. Teraz na celowniku mam takiego: http://allegro.pl/ochraniacz-na-kregoslup-zolwik-i2098276435.html
Obawiam się tylko o rozmiar - 60 cm to jakoś dużo... Ale zakładając że jestem wyższa niż "średni" jeździec - mam 175cm wzrostu - chyba powiniem być dobry...
Cały czas się zastanawiam... Brać nie brać... Potraficie człowieka zbić z tropu  😤  😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się