Forum konie »

Jeździcie w te mrozy??

Ja dzisiaj przenoszę się na łąki.Na wszelki wypadek, zawsze mam taką nie koszoną specjalnie przed zima, by było gdzie jeździć. Do skoków, to sposób opisany powyżej( z obornikiem),i szeregi gimnastyczne można śmigać.
A ja mądra okułam konia tydzień temu...
Dzisiaj spróbuję się gdzieś wybrać, bo szkoda dnia.
kurcze, jak ja nie lubię zimy 🙁 teraz to jeszcze nie ma tragedii, można jeździć, ale co będzie później ❓ jazda w taki mróz to mnie normalnie męczy  😕
Może trzeba kupić jakieś "kaloryfery" lub grzejniki ? 😀 zależy też jak dużą macie hale. Ja z moim koniem mamy totalny chill w zime  😎 czasem może jakiś lekki terenik, lonża albo hala która jest wielkości 2,5 lonżowników, do tego namiot 🤔wirek: nasze "ocieplacze" to 3 pary wełnianych skarpet w termobutach, 2 polary+bluza z "misiem" na to kurtka i w duże mrozy może derka 😁 ogólnie zawsze mi ciepło więc może bez jakieś warstwy 🙂
Kupowaliście ocieplane, zimowe bryczesy?
Mierzyłam dzis takie Deztim i Horze. Do Deztimu rozmiaru 40 się nie zmieściłam, a Horze 38 było koszmarnie luźne na kolanach i łydkach. Kto ma podobny problem i znalazł sobie spdnie?  :kwiatek:
Ja miałam Jacsony rozm 36🙂 Bardzo fajne, ale poszły w świat. Wole jeździć w spodniach narciarskich (bo cieplejsze) w teren, a na uj zakładam większe bryczesy a pod nie specjalne rajstopy ocieplane na kolanach i pupci🙂
No i stało się - ujeżdżalnia zamarzła. Hali brak 😉
Wywlekłam dziś konia na pobliską łąkę, co miało swoje plusy - ładnie nogi podnosił.
No i cóż, czekam tylko na to, żeby spadło duuużo sniegu, wtedy nie ma problemu z miejscem do jazdy 😉
a u Nas troszku przymarzła ale przysypałyśmy słomą 😂  i jest picobelo
piękny terenik by dzis był, gdyby nie to, że wiało mi śniegiem w twarz i mało co widziałam. Ale po wjechaniu do lasu -rewelka. Chyba pierwszy raz się ucieszyłam ze śniegu 😅
my tez ostro trenujemy zima nam nie straszna, gruda też nie mamy łąkę po której śmigamy, a na skoki będziemy jeździć na hale  😅
a co ze śniegiem w kopytach? my jeszcze bez wkładek, więc do kowala możemy tylko się na siebie popatrzeć  😉 nabija się tak, że tak wysokich obcasów to ja w życiu nie widziałam  🙄
Jeździmy!!



tu moja ulubiona ścieżka zimowa  😜


z psem raźniej  🤣

Fatamorgana - pies dopasowany do zimowej scenerii <3 🙂
ja już otworzyłam sezon na ocieplacze do butów. Przez kilka lat były do kupienia w Tchibo jako ocieplacze do butów narciarskich, ale idealnie pasują do oficerek  😎 tylko dzięki nim przeżyłam zeszłą zimę... to jest coś jak to tylko w Tchibo kosztowało 160zł  🤔wirek:  http://www.snowsport.pl/index.php?mod=detail&id=3832
A ja mam trochę inne pytanie. Nie tylko co o mrozy, a o to, że szybko robi się ciemno.
Wiadomo- jak jest hala to fajnie. Ale jak hali nie ma? Przeważnie ludzie pracują od 8 do 16. Po pracy ciemno, przed zresztą też 😉 Wtedy jeździcie tylko w weekendy, czy jakieś inne kombinacje?
Hija, kup sobie dobrą latarkę czołówkę-swego czasu tak jeździłam, i dawało radę, o ile masz oczywiście sprawdzony plac bez niespodzianek.
moj dzisiejszy teren był do ...bani.Nie widac lodu (wczesniej było mnostwo wody) ktory jest teraz przykryty sniegiem.Na polanach lesnych i łąkach kobyła mi się "zapadała" w błocie ze sniegiem.Jedynie ok było w lesie,poza tym zbagatelizowałam zimno bo...przeciez prawie plusik i załozyłam zwykłe obuwie i kurcze nogi mi zamarzły.Ja chcę wiosny!!!
my mamy oświetlony plac🙂 I dzięki słomie się nie ślizgamy🙂
A kto potem wywala te hałdy słomy z błotem po zimie? 😲
ja mu nie zazdroszcze-wystarczy mi to co zostaje po zimowych karmieniach na wybiegu....
Hija, kup sobie dobrą latarkę czołówkę-swego czasu tak jeździłam, i dawało radę, o ile masz oczywiście sprawdzony plac bez niespodzianek.

To jest całkiem dobry pomysł. Ciekawe czy z czymś takim dało by się też przeżyć w terenie.
ale my nie mamy błota🙂 Słomę dajemy na ujeżdżalnie, na której jest piasek (i niestety zamarza). Dziś słoma została chwilowo posprzątana, bo przyjedzie nowa dostawa piasku ( obyło się bez większych problemów).
Jak jest śnieg, to jazda po ciemku jest pod pewnymi względami łatwiejsza, niż jak śniegu nie ma. Więcej widać, każda resztka światła się odbija. Oczywiście gorzej, jeśli są jakieś niespodzianki w postaci łat lodu itp...
To jest całkiem dobry pomysł. Ciekawe czy z czymś takim dało by się też przeżyć w terenie.


jeśli masz znany i sprawdzony teren, bez niespodzianek po śniegiem-myślę, że spokojnie. Ja nie próbowałam 🙂
tylko musisz zobaczyć, jakie światło daje czołówka-te najtańsze oświetlają krążek o średnicy 10 cm, nie ujedziesz daleko  😂
Allegro się chwali, że ma takie co dają światło na 180 m  😎 Można robić za latarnie morską.  😁
Pewnie jakby tak jeździć po lesie to by potem ludzie gadali, że straszy 🙂
A ja dziś wybrałam się do stajni w sztybletach, wylonżowałam dwa konie, przestawiłam ogrodzenie i... buty przemokły, skarpetka też... Rezultatem są dwa odmrożone palce :/ W sumie w drugiej stopie też mocno przemarzły, ale tylko w jednej do tego stopnia, że myślałam, że popłaczę się z bólu... Nie sądziłam, że kiedykolwiek wsadzając stopy do miski z zimną wodą będę piszczała :/ Piekło, jakbym zamaczała je w gorącej... Na szczęście nie skończyło się tak źle, są  mocno popuchnięte, ale już przynajmniej je czuje  🤣 Dobra rada- zaopatrzcie się w termombuty  😉
Super się jeździ po nocy jak jest śnieg  😀 A jeszcze lepiej sie skacze w świetle księżyca na śniegu  😎

Ja od tygodnia nie jeżdżę..angina  😤
Trenuję, hehe. Tylko że u nas w stajni jest hala ogrzewana  😀
wow ogrzewana hala no nieźle, my mamy halę i doceniam to bardzo a mimo to dzisiaj już mi w głonie było zimno - chyba czas na zmainę rękawiczek na zimowe, zaś w sztybletach mi jeszcze ciepło i jeszcze nie ubieram termobutów🙂
Polecam ciepłe rekawiczki fouganza z decathlon  😅
Łódź jest tak zasypana, że jedzie się z prędkością 8 km/h....  😵 Nie ma szans żebym dotarła do stajni.

Dramka, musze sobie chyba takie rekawiczki kupic, bo tylko w rece mi zimno. Mam termobuty eurostara i odsniezam w nich nawet podjazd 😉 sa super! a na glowe zakladam wlochata czape przywieziona z gor i zima mi nie straszna 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się