ewuś- fajne podejście, bo ja chyba nie potrafłabym kolegować/przyjaźnić się z M. Ale Tobie, życzę wszystkiego dobrego i żeby te przyszłe relacje z P. były dla ciebie powodem do radości a nie smutku 🙂 mery- mówisz, że stolica blee i nikogo fajnego nie ma, to co ja mam powiedzieć. Wczoraj z koleżankami stwierdziłyśmy, że faceci z mojego miasta to karły 😁 Pozostaje żyć marzeniami o pięnym księciu w lśniącej zbroi 🙂 A dzisiaj A. odezwał się do mnie na skype 🙂
szepcik mogę, ale chyba nie chcę... wiem, jestem głupia, odpisałam mu wczoraj na tego smsa "u mnie ok a u Ciebie" (dokładnie tak bezpłciowo), odpisał, że w porządku, ale zaraz zadzwonił... rozmawialiśmy chwilę, pytał czy pracuję, czy idę na wianki etc etc i, że jak będę chciała porozmawiać, to żebym się odezwała 😲 powiedziałam ok, papa 🙂
Up Przez tą pogodę i przez tego głupka mam teraz rozkminę. Jakiś czas temu puściłam mu sygnał, licząc, że odpowie/odpisze, a wtedy będę mogła zapytać o co mu cholera chodzi, bo albo w jedną stronę, albo w drugą - albo zacznie się zachowywać normalnie, albo ma o mnie zapomnieć, wyrzucić numer itd, a nie zaczepiać mnie nie wiadomo po co. Nie zareagował. Tym bardziej mnie upewnił, że jest z nim coś nie tak... Przysięgam, następnym razem jak się odezwie, to mu od razu wygarnę z grubej rury co o tym myślę 😎 Bo irytuje mnie to do potęgi - prawie było już dobrze, to on nagle znowu się pojawia. Jeśli czeka na to, że ja zrobię pierwszy krok po całym tym bigosie, który mi zgotował, to się mocno myli 😎 Prawda, że mam rację? 😎
szepcik moim zdaniem masz racje. Wydaje mi się, że to kolejny facet, który sam nie wie czego chce. Tu niby coś by chciał, a niby nie.
sojma to w gruncie rzeczy jest naprawde fajny facet. Teraz juz troszkę inaczej na to patrzę. Wcześniej byłam wściekała z to w jaki spób On ten nasz związek zakończył. Teraz jakos już zaczeło mi to troche "wisieć". Mam do niego żal, bo mógł to dużo lepiej rozegrać, ale cóż stalo sie.
Oj ja to wiem 😉 Zastanawiam się kiedy wreszcie się jasno określi (o ile ten moment wogóle nastąpi kiedykolwiek ) 😉 na razie przez pół roku jakos mu sie nie udało 😂
Obiecuję,że napiszę.W piątek wróciłam późno do domu,wczoraj byłam na zawodach i w domu też byłam późno-nawet nie włączałam komputera.Zresztą teraz on tak mnie wkurza,że aż mi się pisać nie chce;p
A ja czekam na wrażenia Czarnejpandy ze spotkania z M i trzymam kciuki aby się Jej to wszystko powyjaśniało, poukładało szczęśliwie 😎 No i Spungugar dawno tu nie zaglądała.. może jest tak zajęta nowym uczuciem, że nie ma czasu wpaść aby podzielić się emocjami? 😀 Oby tak było 😀
Mery poniekąd Ci zazdroszczę - wiem, że to było niefajne, jak dowiedziałaś się, że on kogoś ma - ale przynajmniej wiesz, że to nie to miejsce i nie ten czas, a ja sobie tylko mogę pomarzyć o totalnym spokoju 😎
Szepciksama nie zauważysz kiedy jak spadnie na Ciebie miłość szalona i piękna 😎 Jesteś, z tego co gdzieś wspominałaś, piękną dziewczyną a z tego co można przeczytać w wątkach w których piszesz wynika że również inteligentną, bardzo ciekawą, niebanalną 😎 Tylko ten wątek straci wówczas na kolorycie bez Ciebie, chyba, że mimo wszystko zostaniesz w nim 😀
No i się porobiło 🙄 Wczoraj spotkałam C. który by zrobić mi na złość usiadł z jakimiś dziewczynami. Jakoś się tym specjalnie nie przejełam, bardziej mi było go żal, że posuwa się do takich zagrywek hehe. Wczoraj też spotkałam D. moja reakcja na jego widok "O boże", potem na niego niechcący wpadłam i jakoś tak wyszło, że wyszliśmy razem. Było cudnie, naprawdę dawno się tak nie czułam, gdy tańczyliśmy razem nogi się podemną uginały. Odwiozłam go do domu po 5. Dzisiaj mamy się spotkać, nie wiem co mam myśleć, co robić. Czuję się rozbita.
Oj oczywiście, że zostanę 😉 Dziękuję Ci bardzo, kolejna, która mnie zawstydza 😡 Zawsze coś się dzieje w momencie, w którym najmniej się tego spodziewam, więc chyba wezmę życie na sposób i przestanę o takich sprawach myśleć 😎
od rana w sr mam egz (skit!), w pracy jestem od ok 13 pewnie 😉 wpadnij, to chociaz chwile pogadamy, moze juz ludzi nie bedzie, jak sie wakacje zaczynaja 😉
Byłam na deserku z D. i w lokalu spotkałam całą rodzinę mojego byłego M 🙄. Oczywiście musieli mnie zobaczyć ale na szczęście siedliśmy w zupełnie innym miejscu niż oni. Spotkanie jak najbardziej udane, a D. coraz bardziej mnie urzeka swoją osobą. Umówiliśmy się wstępnie na środę. Chciałabym by jutro była już środa.
szepcik- ja na twoim miejscu dawno bym go olała, przestała się przejmować i nie robiła mu zadnych wyrzutów. Czasem odnosze wrażenie że sama sobie szukasz problemów.
Wreszcie udało mi sie ściągnąć pdf'a i mogę wczytać się na dobre w "Nie zależy mu na Tobie". Cóż.. po kolejnych linijkach stwierdzam, że od jutra będę 100% singlem.