Forum towarzyskie »

Sprawy sercowe...

Livia wkręcić się na imprezę, na której będzie? Na imprezach rożne rzeczy się wydarzają... 😉

Czarna no to powodzenia, miłego spotkania 🙂

Scottie... że upragniony cel jest już tak blisko i wystarczy po niego sięgnąć  😎  😂
Szepcik to on sobie gratuluje, czy Ciebie zachęca?  😎

edit. przepraszam  😡
Sanna, to SzEPcik, nie SzPEcik 😀

Szepcik, niestety on nie bywa na imprezach. To informatyk :P
Co do opisu, on wydaje się być za pewny siebie 😉

Pauli, ja też się zastanawiam czym mogłabym komuś zaimponować... i w zasadzie nie mam pojęcia.
Livia- a na którym roku jesteście?
Ja wyznaje zasadę, że nie wyrywaj du*y ze swojej grupy.
Nie daj jakby Wam nie wyszło, a mielibyście się potem widywać codziennie na zajęciach.
Jak jesteś np na 4 roku to przez ten jeden rok warto spróbować, tym bardziej, że ten ostatni zazwyczaj luźniejszy jest i w razie czego nie będziecie narażeni na zbyt częsty kontakt.
nie wyrywaj du*y ze swojej grupy.

Święte słowa  👍
Ja boleśnie się przekonałam, że takie akcje mogą się bardzo nieciekawie skończyć.
Ba, nie wiem czy zaryzykowałabym podbijanie do kogoś z mojego roku 😉

Długo się już znacie?
Nie jestem odpowiednią osobą do dawania rad, ale powiem Ci tylko, żebyś dwa razy się zastanowiła zanim zabierzesz się do dzieła 😉


U mnie jakaś cholerna huśtawka, raz mogłabym góry przenosić, innym razem mam ochotę siąść i płakać...
Dziś jestem w dołku, oczywiście z powodu faceta. To jest jeden z tych dni, kiedy na samą myśl o jakimkolwiek mężczyźnie dostaję piany  🍴
Jestem teraz na etapie "nigdy więcej facetó", ciekawe jak długo wytrzymam w silnym postanowieniu  🤔wirek:


szepcik
Ciekawa sprawa z tym P.
Może on teraz siedzi i myśli sobie, że lada moment pojawisz się na jego progu i wpadniesz mu w ramiona  😁
Faceci to na prawdę dziwne stworzenia...

Czemu tak ciężko nam bez nich żyć?? 😵

czarnapanda

Opowiesz nam, prawda?  😀
Ja wyznaje zasadę, że nie wyrywaj du*y ze swojej grupy.


ani z pracy  👿 👿 👿
Jak twierdzi, że jestem jego upragnionym celem, to tylko mi miło - no bo w końcu miło być uwielbianą 😎 ale niech nie myśli, że wyciągnie rękę i już mnie złapie  😎 oj byłaby zabawa, mocno musiałby się starać  🤣
No ale to tylko dywagacje, przecież to wcale nie musiało być o mnie, a np. o ocenie z egzaminu  😎
Pewnie wiecie, ze jest jedna bardzo ważna zasda.
Nigdy, ale to nigdy nie można facetowi 'wchodzic w d.',
ani zabiegac o jego wzgledy - to sie dobrze nie konczy.
To sa zdobywcy, a w calej zabawie 'nie chodzi o to zeby kroliczka zlapac tylko gonic'.
;p
A ja mam chyba problem z wyczuwaniem intencji facetów... 🤔 Niby oni są mniej skomplikowani niż kobiety, nie bawią się w jakieś gierki i walą prosto z mostu... ale! Już kolejny raz mi się zdarzyło, że facet (obiekt aktualnego zainteresowania) ostro ze mną flirtuje (no rozumiecie, z podtekstami 😎 rzec można. Chociaż co ja mówię? To są zwykle bardzo otwarte rozmowy na ten temat), no ale co? Nie ma odwagi uczynić kolejnego kroku? Czy po prostu mnie się "szczęśliwie" trafiają sami tacy erotomani gawędziarze, którzy z każdą eh, "koleżanką" tak? 🙄
Jestem na 4 roku (teraz go kończę). I na pewno teraz nie będę nic działać, bo sama wiem, że takie akcje mogą być potem bardzo nieciekawe.
Pytałam celem wypróbowania tego za rok (o ile nic się nie zmieni albo piorun mnie nie trafi 😉

tulipan, podpisuję się rękami i nogami. Tylko problem jest żeby czasem się powstrzymać...
Livia, a Ty też informatyczka? Bo jak nie, to się zawsze pretekst komputerowy znajdzie, czegoś się nie wie, rady potrzebuje albo pomocy...
szepcik, popadasz w obsesję  😎
Teo niby jaką?  😎

Ja znam to przysłowie w wersji "nie piep** du*y z swojej grupy"  😡
Też informatyczka, i nawet nie mieszkamy w tym samym mieście niestety.

Wendetta, ja z kolei mam tak, że kumple ze mną (albo przy mnie) gadają o wszystkim, bo nikt nie widzi we mnie dziewczyny :P tylko właśnie kolejnego kumpla. To jest dopiero czasem wkurzające 😉
Livia- w takim razie śmiało możesz uderzać po wakacjach 😀

A ja mam taki problem. Powiedzmy, że sercowy. Nie widzę lepszego miejsca żeby go umieścić.

Mam 20 lat, nie pracuję, studiuję. Pieniążków swoich troszkę mam, co idzie na konie. Ale pieniądze mi się kończą, dlatego chce iść teraz do pracy w wakacje żeby mieć na następny rok.
Chłopak wynalazł sobie koncert na który chce bardzo iść. Mi ogólnie on też odpowiada, mogłabym iść ale bilet 50 zł. Dla mnie dużo. Na początku powiedziałam, że nie ma mowy, ja nie zapłacę tyle, to on, że w takim razie mi zapłaci.
I teraz ani nie chce wydawać tych pieniędzy na ten koncert, ani nie chce żeby on mi płacił.
Data koncertu zbiega się w sumie z naszą rocznicą (2 dni później).
Chłopak powiedzmy, że pracuje. Zarabia jakieś 200 zł miesięcznie.
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Jeśli on proponuje, że za Ciebie zapłaci, to ja nie widzę problemu 😉
Chce wybrać się na ten koncert z Tobą, jest świadomy tego że ubędzie mu z portfela określona kwota i jest gotowy na wydatek.
Tym razem on zaprasza Ciebie, ale może kiedyś będziesz mogła mu się zrewanżować i zrobić jakąś niespodziankę 😉
Hija, skoro powiedział że zapłaci, to myślę, że wiedział co proponuje. Ja bym poszła i dała za siebie ten raz zapłacić, natomiast, tak jak pisze Pauli, możesz kiedyś się odwdzięczyć 🙂
Hija, jasne ze idz! ja mam b dobrego kumpla(opisywalam moja znajomosc z nim storne wczesniej) z ktorym czesto kupujemy sobie bilety na zmiane, raz on, raz ja. jesli to Twoj chlopak, to nie widze zadnych przeszkod!!! 😀
Wracając do tematu, jak to Seksta napisała, że niektóre z nas piszą tu bardzo często - muszę przyznać, że dopiero teraz zauważyłam, że odkąd tutaj wylewam większość uczuć, zupełnie nie sięgam do pamiętnika. Każdy smutek i wahanie było tutaj, i wcale nie wiem, czy to takie złe. Bo pamiętnik nie odpowie, a tutaj?
Kiepski mam humor. Chyba za bardzo od razu nawymyślałam, i  teraz trochę mi przykro. Bo zaczynam znowu tęsknić, bo już jeden jego sms rozbawił mnie do łez, bo chciałabym się przytulić, a najchętniej to z nim pogadać. I mam wrażenie, że wiem o czym myśli, że wiem czego chce. Tylko trochę wolno to idzie.
I teraz wiem, że to nie przejdzie bez echa, że zaraz ktoś napisze, żeby wyluzować, nie dać się, trzymać się z tym mocno. He he he, i chyba o to chodzi  😎
Aaaa, idę do kina.
szepcik, ja tam po cichu cały czas trzymam kciuki i liczę na to, że się Wam jeszcze uda. Facet zmądrzał w końcu, jak będziesz chciała, doceń to 😉
Zawstydzasz mnie  😡  :kwiatek:
Nie chcę być czarnowidzem, ale nie przyjmowałabym za pewnik tego, że się zmienił lub zmądrzał.
Oczywiście życzę szepcik jak najlepiej, ale im mniej człowiek się spodziewa pozytywnego zakończenia, tym bardziej się z niego później cieszy 😉
Też raczej nie przyjmuję tego za pewnik 😉
Wyraźnych oznak zmądrzenia nie dostrzegam - wciąż się "kręci" na gg, jak ja się pojawiam 😉
szepcik ja na Twoim miejscu juz bym sobie go darowala- po co sobie d&*^ zawracac? zastanawiac sie czy sie zmienil czy sie nie zmienil, czy kreci sie na gg bo Ty jestes czy z zupelnie innego powodu.... I wydaje mi sie, ze to Ty siego "uczepilas" a on czasem o Tobie pomysli a czasem totalnie nie pamieta...

Wybacz szczerosc i nie miej mi tego za zle.   :kwiatek:  Po prostu czytajac Twoje wpisy stwierdzam, ze zal czasu na takiego palanta. Zawsze sie przeciez jakis przyplacze a po co zajmowac sobie mysli jakims pajacem pierwszym z brzegu?

Jak sobie pomysle, ze ja bylabym taka sentymentalna to chyba do dzis tkwilabym w nieszczesliwym zwiazku...
Eeee mi się wydaje, że Szepcik ani nie jest zakochana, ani nie uczepiła się kolegi P, tylko zwyczajnie sama myśl, że facet myśli o niej, kiedy ona już go olała poprawia jej samopoczucie. Wiadomo, że nasza samoocena rośnie kiedy inni na Nas zwracają uwagę. Mnie też buduje fakt, że jeden z moich ex nadal mnie wspomina co złości jego żonę. Dla mnie to już prehistoria ale miło mi, że ktoś nadal ciepło o mnie myśli.
Oczywiscie, ze milo chyba, ze rozstanie nie odbylo sie w warunkach pokojowych- wtedy zlosciloby mnie to,ze jeszcze o mnie mysli.

Po prostu mysle, ze jest wiele ciekawszych tematow ktorymi mozna zaprzatac sobie glowe a nie akurat facet, z ktorym sie kiedys przelotnie flirtowalo.  😉
Seksta miło, że się martwisz, ale na szczęście nie masz ani cienia racji 😉 Śmieszy mnie fakt, że minęło już tyle miesięcy, a jemu najwyraźniej ciągle to siedzi na sercu - a że tak o nim myślę, skoro się odezwał, to kwestia tego, że po prostu mi brakuje faceta 😉 Na pewno nie jest pierwszy lepszy z brzegu - raczej tu o tym nie piszę, ale mam takiego pecha, że kręci się obok mnie wielu facetów, od których wręcz muszę się odganiać, bo nie przechodzą nawet wstępnej selekcji  😎 co ja biedna na to poradzę, że nudziarze mnie nie interesują, a szukam kogoś inteligentnego, o mocnym charakterze i osobowości  😎
Gdybym tylko kiwnęła palcem, to mogłabym zmieniać facetów co miesiąc, ale niestety, nie kręcą mnie puste związki, wolę coś trudniejszego i wymagającego, ale wartościowego 😉
Mam nadzieję, że się nie obrazisz, że tak skwitowałam Twoje słowa, ale czasem chyba zbyt poważnie traktujesz nasze wypowiedzi 😉  :kwiatek:
oczywiscie, ze sie nie obraze, z tym u mnie trudno a lubie szczerosc  😉 A i nie martwie sie o Ciebie ( bo to bylaby juz przesada, przeciez Cie nie znam )- po prostu wyrazam swoje zdanie 😉

Ja wrecz czasami zaluje,ze puste zwiazki mnie nie kreca bo rowniez moglabym miec takie co miesiac, ale po co to komu jak mnie to ani nie bawi ani nie interesuje. Wrecz nudzi.
Rozumiem, ze nie jest pierwszy z brzegu ale po Twoich wypowiedziach mozna stwierdzic, ze nie jest wart tego by zwracac na niego uwage. Facet to dzieciak po tym jak zachowal sie w stosunku do Ciebie, niestety ( co nie znaczy, ze nie moze byc inteligentny ). Nie dojrzal do zwiazku, poki co bawi sie zyciem i...dobrze robi. Na staly zwiazek bedzie miec jeszcze czas.

🙂
Seksta Ty mi nie mów, że na stały związek jeszcze czas - bo ja już jestem w takim wieku, że niektórzy rówieśnicy to już i ślub, i dzieci mają  😎

Oczywiście nie chodzi mi o to, że szukam męża, ale przeszłam już fazę flirtów z kilkoma facetami, niezobowiązujących spotkań i potajemnych romansów  😎 a teraz wiem, że szukam czegoś stałego.

Właśnie, masz rację - takie puste związki z byle kim po prostu nudzą 😉
Seksta rozstanie było bardzo niepokojowe 😉, ale wraz z tym jak zgasło uczucie to i złość zbladła. Ale jakoś miło, kiedy dowiaduję się, że facet mimo tego, że dawno już żonaty z inną nadal mnie wspomina. On do dziś żałuje tego co zrobił, że stracił "taką kobietę jak ja"  🏇.
Szepcik Ty mi nic o wieku nie mów 🙁, moi znajomni to już dzieci do komuni prowadzają  😡.
a pan P. zały czas nie daje o sobie zapomnieć. Przejmuje się sesja, dopytuje sie jak egzaminy. ehhh
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się