Robaczek M., nawet nie żartuj. Ja też wiecznie słyszę szantaż. I mam to w tyle. Od 3 tygodni zupełnie olałam głupie teksty. Wyzwoliłam się z rąk "okupanta", żyje własnym życiem i jest mi z tym rewelacyjnie.
[quote author=Być. link=topic=148.msg1475240#msg1475240 date=1343579915] Kopnęłam go w dupę, nie pojechałam. Jeszcze zjechałam jak psa, żeby wiedział, że ja tego nie toleruje. Na dodatek wtedy miał nową dziewczynę i śmiał mi dać taką propozycje. Ja mając swoje zasady, bardzo niegrzecznie odmówiłam. 😉 Pan Nieśmiały dawno ozdrowiał, ale nie zadzwonił, mimo że obiecał. Także dałam sobie na wstrzymanie. [/quote]
Pan Niesmialy to jakiś zlamas, qtafon, albo co najmniej pedał.... Nie dzwonić, normalnie jakiś zgred!
Dziękuję Wam za słowa wsparcia... 4 miesiące temu się rozstaliśmy. Nagle, dzięki pewnej osobie uwierzyłam, że nie zawsze jestem tą najgorszą. Uwierzyłam, że nic nie usprawiedliwia jego zachowania. I fakt, nie zawsze byłam aniołem ale...jak nagle być kochającą i milutką dziewczyną jak pół godziny temu zostało się zmieszanym z błotem i potraktowanym jak patent na wyżycie się. Mamy kontakt, zmarł mu przyjaciel...nie byłam w stanie tak go zostawić. I ciągle słyszę, że jestem egoistką bo nie robią na mnie wrażenia jego łzy. Ciągle słyszę, że się zabije, bo tak go traktuje. I tak, szkoda mi go. Ale do dziś pamiętam jak szliśmy ulicą, świeciło słońce, miałam koło siebie faceta którego kocham, a mimo to szłam z głową spuszczoną w dół, zgarbiona i czekająca tylko na wybuch afery. I tego nie mogę wybaczyć, tego strachu... Choć nie mogę powiedzieć, że zawsze był zły
[quote author=Być. link=topic=148.msg1475022#msg1475022 date=1343567841] Wkurza mnie to, że mój były do mnie pisze. Wkurza mnie to, że zachowuje się jak dzieciak. Wkurza mnie to, że zrobił mi chwilową manianę z głowy i z życia, a teraz jak gdyby nigdy nic, zaprasza mnie do Londynu. Skąd się biorą tacy ludzie?
Na pewnie skądś, gdzie jest i mój były. Tylko on posunął się dalej i zaprosił mnie w góry na niezobowiązujący seks. 😉 [/quote]
Oni wszyscy są walnięci 😵 Miałam podpobną sytuacje, co Robaczek, tylko były się odezwał, jak chciał swoją byłą <dla której mnie de facto zostawił> odzyskać z moją pomocą, a przy okazji naćpał się tabletek, bo nie chciałam mu pomóc, a jak wyleciał przed moim domem z nożem i chciał się zabić, to starając się wyciągnąć mu ten nóż z ręki, sama się nim dźgnęłam.. Także Robaczek, naprawdę nie ma co się z nim kontaktować, jemu chodzi tylko o zrobienie Ci z życia maniany.
Robaczek poszukaj silnego wsparcia w realu szantażyści dlatego są tacy skuteczni, że wybierają na ofiary ludzi podatnych na szantaże emocjonalne! silnej osoby by nie tknął..
yegua, żeby na policji zgłosić nękanie i żeby oni w ogóle się tym przejęli, musisz mieć jakiekolwiek dowody, nagrania, świadków. Nawet jak przyjmą zgłoszenie, to przeważnie nic z tym nie robią, bo póki nie facet nie zrobi jej fizycznej krzywdy, nie nałożą na niego zakazu zbliżania się itp. Z nękaniem ciężka sprawa..
melduję się po dłuższej przerwie! otóż - ostatnio spotkałam się z L, pojechaliśmy nawet razem na rundę do Poznania. Jest fajnie, duuużo sobie wyjaśniliśmy i trochę się zrozumieliśmy. Ja nadal nie chcę się wiązać i mam dużą nieufność, ale spotykamy się, randkujemy i obserwujemy się. I dajemy sobie pół roku na obserwacje, w grudniiu zobaczymy co dalej!😉 jest dobrze!🙂
yegua, żeby na policji zgłosić nękanie i żeby oni w ogóle się tym przejęli, musisz mieć jakiekolwiek dowody, nagrania, świadków. Nawet jak przyjmą zgłoszenie, to przeważnie nic z tym nie robią, bo póki nie facet nie zrobi jej fizycznej krzywdy, nie nałożą na niego zakazu zbliżania się itp. Z nękaniem ciężka sprawa..
ech, po raz kolejny mój mąż pokazał jakim jest "człowiekiem" Siedzę w chacie i normalnie płakać mi sie chce jakim ... Nie mam słów kim.... Trzeba być...
Jejku kobitki, jaka ja jestem szczęśliwa 😍 💘 Wiem, że to dopiero ledwo pół roku, ale naprawdę jest coraz lepiej 😅 Trzymajcie za nas kciuki :kwiatek: No i ta wspólna pasja... Jednak to bardzo zbliża ludzi do siebie 🙂
Lov, co Ty opowiadasz? Zgłosić na policję można i trzeba. Policja to także prewencja, a i takie zgłoszenie będzie pomocne, gdyby (tfu, tfu) posunął się dalej.
że tak zacytuje art. Art. 207. § 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawcapodlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawcapodlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12
bzdurą jest, że policja po zgłoszeniu nic z tym faktem nie zrobi, oni nie mogą nic z tym nie zrobić, po co wprowadzasz ludzi w błąd, właśnie przez takie podejście często przemoc zamyka się w czterech ścianach, te wszystkie służby pomocowe od policji zaczynając nie są duchami świętymi, działaja na zasadzie zgłoszenia.
i żeby nie robić aż takiego OT
Dodofon - moze faktycznie już czas, żeby pożegnać pana małża definitywnie ?
Dodofon rozumiem Cię w tym momencie bardzo dobrze, wiesz chyba aż za ...ja się też przejechałam na moim mężu, a wiecie co jest najstraszniejsze kiedy się słyszy od osoby która się kocha, że on nie ma takiej zajawki na Ciebie żeby nie móc żyć bez Ciebie, a za jakiś czas jak jest zirytowany że jest się głupią cip.. a tak mi się wydawało że go znam i w ogóle.....