Forum towarzyskie »

Sprawy sercowe...

Mery no i słusznie, że zero reakcji 😉 pijane smsy są tak żałosne, że lepiej je olać, albo obrócić w żart. Ja też od pewnego czasu na coś takiego nie reaguje, bo te smsy to przecież rzecz, której z reguły każdy się wstydzi zaraz po wysłaniu...

Scottie mój były mi kiedyś tłumaczył, że słowa "odpisz mi teraz szybko" "zadzwoń koniecznie teraz" itd to kubeł zimnej wody nawet dla najbardziej zakochanego - oni to postrzegają jako wchodzenie im na głowę - więc to, że on Ci nie odpisuje tak od razu, to niekoniecznie musi znaczyć, że mu nie zależy... zwłaszcza, jeśli nie chodzi o coś naprawdę ważnego i poważnego. A już przede wszystkim, jak napiszesz coś w kwestii uczuciowej i "odpisz mi koniecznie teraz". To wtedy cud, że w ogóle odpowie 😉
Btw, P ma w zasadzie chroniczny brak kasy na koncie - i sam był wtedy na imprezie. Więc nigdy w życiu bym nie myślała, że w takim momencie powinien skoczyć od razu po doładowanie - sama tez bym zresztą tak nie zrobiła, o nigdy - a Ty byś poleciała? 😉 
Zresztą, dało mi do myślenie to, co ostatnio usłyszałam o nim od naszego wspólnego przyjaciela, i uświadomiło, że on nie jest zły, tylko niezdecydowany i może równie pogubiony w tym co było, jak ja. Więc dla wspólnego dobra: im więcej spokoju, tym lepiej.
A poza tym, mam głowę zaprzątniętą sprawą przyjaciela z problemami w małżeństwie - chyba powoli wracam do siebie, znów problemy innych są dla mnie tyle samo, o ile nie więcej ważne niż swoje...  😎
Szepcik nigdy nie wysyłam smsów o treści "Kocham Cię, odpisz szybko proszę." (hahaha, tak sobie teraz pomyslalam, ale to musialoby byc zabawne 😀 ale by sie P. zdziwil hahahaha- tak btw. to my sie nie uzewnetrzniamy uczuciowo, wole jednak czyny od słów... chociaz ostatnio czynow tez brak 🙂 ).
Ten, który miałam na myśli brzmiał: "Jutro mam zaliczenie semestralne z polskiego, czy omawialiscie juz moze na polskim opowiadania Borowskiego? Potrzebne mi jest kilka definicji. Odpisz szybko prosze." Wiec generalnie moglabym takiego smsa wyslac do kazdego mojego znajomego (i znajomej), nie bylo to zadne wlazenie na glowe, jego dobra wola, czy odp czy nie. A my sobie akurat z nauka troche pomagamy, a ze on ma opozniony material, wiec byl na bierzaco, podczas gdy ja juz skonczylam omawiac cala wspolczesnosc 🙂 Ufff, wytłumaczyłam się.

W przypadku P. doladowac to bym nie doladowala, ale wyslalabym chociaz smsa od kolezanki, ze nie mam kasy i pogadamy jutro. Sama nie lubie, jak mi sie nie odp na smsy.
sek w tym, ze ten moj sms byl jaknajbardziej poprawnie napisany 😉 a poza tym nic strasznego... ta wodka stworzyla, ze W OZGOLE napisalam... ale olac to... wiecej sie to nie powtorzy 😎


co tam u Bischy i Dworciki, powiodło się?




Jak chodzi o kumpela i kumpelę, to wreszcie zaczęło się coś dziać 😉 Czyli ogólnie można uznać, że ryzyko było opłacalne 😉

A i u mnie coś drgnęło. Co prawda zbiło mnie z nóg i niebardzo wiem co teraz z tym zrobić... No zobaczymy... Niedługo widzę się z A. Pomyślimy co tu dalej.
Scottie a ja mam, w zasadzie tak jak P dużą potrzebę niezależności, i czasem cały dzień mam w nosie gdzie leży mój telefon i czy ktoś napisał 😉
ale fakt, masz rację, na coś takiego powinien był Ci odpisać - no chyba, że odczytał smsa na tyle późno, że już było logiczne, że poprosiłaś o pomoc kogoś innego - wiem, że to pokręcony sposób myślenia, ale... oni tak myślą 😉
a poza tym... nie wierzę, że od jednego mojego smsa P nagle zacznie ze mną rozmawiać  😎 w dodatku w zasadzie nic w tym smsie nie napisałam, tylko dałam buźkę uśmiechniętą i puszczającą oczko 😉
ale smsy pisane po pijaku są baaaardzo szczere 😎
po pijaku.... 😉
P. po pijaku mi mówił, że jestem piękna, bardzo mu się podobam i chce ze mną być, więc jak widać... różnie bywa z tą szczerością...  😂
nesta
Najgorsze jest to, że są szczere aż za bardzo...

szepcik

A może właśnie był szczery, a teraz brakuje mu odwagi?
no poniekąd tak - oczywiście, że jestem piękna  😎
mi po pijaku zawze włącza się szczerość i to taka malinowa szerość  😁 😁
i czasami potem żałuję tego co mówiłam...

a dzisiaj dowiedziałam się że będę drogą żoną do utrzymania, więc G. stwierdził że już musi zacząć pracować pfff... to już druga 'propozycja' matrymonialna w ciągu ostatniego tygodnia  😂 a w horskopie pisali że w październiku się ochajtam, to samo mówiły 2 wróżki  😂
to lepiej uważaj, żeby to coś innego nie zmusiło Cię do zamążpójścia, jeśli wiesz co mam na myśli  😎
takiej opcji nawet nie ma  😎
Bischa tylko spokojnie , tylko spokojnie  :jogin:

Ps. Zabije jak boga kocham , zabije ! Maila dostał , zdjęcia wrzucił na n-k , ale nie odpisał  👿 Wysłanie zaległych zdjęć to był pretekst by napisać tego maila  🙄
Bischa L -  1,5 miesiąca sie nie odzywa a Ty dalej masz wątpliwości ? Nie pisz do niego bo to jest juz wygłupianie się z Twojej strony. Sama byłam w takiej sytuacji i teraz juz wiem, że nie ma się co łudzić po takim czasie i trzeba sobie powiedziec wprost - olał mnie w najbardziej perfidny i tchórzowski sposób 😉 przykre ale prawdziwe
Do tej pory milczałam , ani słowa nie napisałam przez te 1,5 miesiąca . Zdarzyło się to już drugi raz - wcześniej przez 2 miesiące się nie odzywał i w końcu znów się odezwał . Na Walentynki dostałam życzenia i w tym momencie ciach - i koniec  🤬 Nigdy razem nie byliśmy , staram się walczyć , bo chciałabym , by z tego coś wyszło  🙁 Ja jestem z tych , co jak nie usłyszą wyraźnego "NIE" , to nie dotrze do nich i z całych sił będą walczyć  🤬 Wiem , że to głupota , ale taka już jestem . Wolę brutalną prawdę , niż czekanie , nadzieję i brak odzewu na zmianę z odzywaniem się  😉
Jak wolisz 😉 w zasadzie jak nigdy nie byliście razem to  czemu miałby pisać itd, może on nie widzi, że Ty bys chciała czegoś więcej albo widzi i dlatego się nie odzywa bo chce żebyś dała spokój?
Do tej pory , poza wcześniejszym brakiem odzewu nagłym, po którym wróciło do normy zawsze odpisywał czy to na smsa czy na naszej-klasie - sam się nie raz odzywał tak sam z siebie . I to nie to , że codziennie , tylko co jakiś czas sms typu "hej co słychać" czy "Wybierasz się na zwody tu i tu" . Ot takie zwykłe , najnormalniejsze  🙁 Znajomi twierdzą , że nie widać tego po mnie , na zawodach jak się spotkamy zachowuje się normalnie  🙁 Tak jak napisałam , to była ostatnia walka jak napisałam .

Wiem wiem , głupieje człowiek gdy kocha  :emot4:
Bisha
Sytuacja wygląda trochę tak, jakby on traktował Cię jak kumpelę...
Może jednak powinnaś mu jakoś okazać, że jesteś nim trochę bardziej zainteresowana 😉
W końcu do odważnych świat należy 😉
Pauli w sytuacji gdy ja mieszkam w Warszawie , a on siedzi w Lesznie ? Mam na co pieniądze wydawać i nie mam ich tyle by jeździć do Leszna pod Poznań . Raz dwa razy w roku owszem .

EDIT : Prawie umarłam na zawał , odpisał  😵 W sumie tak nic konkretnego . Na razie z kimś jest i chce wobec tej osoby być szczery , a ja zawsze będę dla niego super kumpelą . No i mam częściej wpadać do niego 🙂 Co napisałam ? Po prostu , że mi na nim zależy , że zawsze może na mnie liczyć i takie tam  😉 Bałam się powiem Wam , tego co odpisze - zawsze faceci mnie traktowali jak byle co i jeśli coś to słyszałam coś w stylu "Spier... nie chcę Cię widzieć ani znać"  😫 A tu szok , miła zupełnie wiadomość  :kwiatek: J. dziękuję Ci za to  :kwiatek:
Pauli miałaś rację  😉
Teraz przynajmniej wiesz na czym stoisz, mam nadzieję, że będzie Ci z tą świadomością chociaż trochę łatwiej.
Bisha no to ładnie się zachował  🙂 masz kwiatka, żeby było łatwiej  :kwiatek:
I jest mi łatwiej , myślałam , że jak dostanę taką odpowiedź jaką dostałam , że ma kogoś i takie tam to będę beczeć przez pare dni non stop . Zrobiło mi się przykro , popłynęło kilka łez , ale się ogarnęłam  :jogin:
Wszystkim ogromnie dziękuję za wsparcie i dodawanie otuchy , jak i opieprzanie  :kwiatek: Pomogłyście mi jakoś przetrwać  :kwiatek:
moim zdaniem zachował się bardzo w porządku, bo jasno wszystko określił i za to ruspekt dla niego  👍
a ty pamiętaj 'tego kwiatu jest pół światu'  😁 😁
moim zdaniem też zachowal się bardzo fair. naprawdę jestem pod wrażeniem, że facet tak potrafi   😁
no tak, tego kwiatu to pół światu, tylko gdzieś pomiędzy tymi "w miarę"są osobniki wyjątkowe... no i właśnie mnie dopadły wieczorne smuty, że taki właśnie wybrany osobnik mnie nie chce  🙄
Mnie tez dopadly wieczorne smutki. Siedze i placze:

Karola 20:46:42
a Ty mnie traktujesz tylko jako mily dodatek 🙂 no nie oklamujmy sie.
P. 20:47:40
teraz oboje mamy matury
P. 20:47:46
to nie da sie skupic na kims innym

Wiem, wiem. Ja doskonale sobie zdawałam sprawe z tego, ze tak jest, ale podswiadomie jeszcze mialam nadzieje, ze jednak cos z tego bedzie.
uch,  :kwiatek:
no to daj mu spokój na jakiś czas, zobaczysz jak zatęskni  😎
Scottie  :emot4:  to mi się nasuwa na myśl  🙄 jak dla niego połączenie matury z "normalnym życiem" związkiem itd jest takie trudne to ja współczuje dorosłego życia gdzie łączy się poważniejsze rzeczy niż no co tu się oszukiwać matura.... 🤔wirek:
no nie powiem, Lukasowa ma rację  🙄
Lukasowa, napisałabym, że jemu zależy na bardzo dobrych wynikach z matury (jest raczej przecietnym uczniem, ale z ambicjami i zdaje 5 przedmiotow na maturze, 3 na rozszerzeniu), bo chce sie dostac na SGH na dzienne, ale... wtedy zaczelabym go bezsensownie tlumaczyc.

A za jakis czas powiem "pobil mnie, bo na to zasluzylam" :/
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się