Dworcika, myślisz, że im będzie robiło czy mięso ma za dużo czy za mało przypraw? 😎
Hyhy...mam nadzieję, że nie 😉 Ogólnie, to deser wyszedł pycha, ale tam nie było co schrzanić. A kolacja...eee...nie wiem...miałam ochotę spróbować, bo pachniało cudnie, ale boję się, że z powodu braku czasu mogło nie wyjść tak jak miało 😉
Jak wrócę do domu, to wrzucę fotki. Wizualnie wyglądało fajnie, chociaż studenckie mieszkanko nie dawało wielkiego pola do manewru 😉
Po smsie jakiego dostałam od kumpeli wnioskuję, że zczaiła się, że maczałam w tym palce 😉
Hmm...właśnie dostałam drugiego... mam dziwne wrażenie, że się podobało. Mam nadzieję, że poza "podobało" wreszcie coś się ruszy 😉
Dlaczego się tak dzieje że chcemy z kimś być, i to jest ''ta'' osoba a za chwile czujemy jakąś niepewność i setki powodów że jednak lepiej byłoby osobno ? Nie wiemy czego chcemy? 🤔wirek: 🤔wirek:
Dlaczego się tak dzieje że chcemy z kimś być, i to jest ''ta'' osoba a za chwile czujemy jakąś niepewność i setki powodów że jednak lepiej byłoby osobno ? Nie wiemy czego chcemy? 🤔wirek: 🤔wirek:
Bo boimy się,że może okazać się ,że to jednak nie ta osoba? i potem będzie za dużo łez, cierpienia..?
Chyba się zdecydowałam walczyć po raz ostatni - trzymajcie kciuki by ten mail zmienił sytuację ... Na razie nie będę mówić co mam zamiar napisać .
sorka, że tak wyskoczę jak Filip z konopii. Bischa L - przyznaję, że nie wczytywałam się za bardzo w Twoją sytuację, ale ogólnie powiem, że z facetami jest często tak, że trzeba ich OLAĆ i sami wracają 😉 maile, prośby działają odwrotnie - bo oni muszą mieć możliwość zatęsknić! wiem co mówię - sprawdzało się to nie tylko u mnie ale też u przyjaciółek 😎
Diakon'ka nie strasz mnie, że P zatęsknił i chce wrócić!!! ja mam cały czas nadzieje, że on chce jakis kontakt utrzymać i coś na kształt przyjaźni... 🤔wirek:
Dlaczego się tak dzieje że chcemy z kimś być, i to jest ''ta'' osoba a za chwile czujemy jakąś niepewność i setki powodów że jednak lepiej byłoby osobno ? Nie wiemy czego chcemy? 🤔wirek: 🤔wirek:
chyba już jestem na tym etapie 🙁 czemu tak się dzieje?
[quote author=ewuś link=topic=148.msg220637#msg220637 date=1238832848] Diakon'ka nie strasz mnie, że P zatęsknił i chce wrócić!!! ja mam cały czas nadzieje, że on chce jakis kontakt utrzymać i coś na kształt przyjaźni... 🤔wirek: [/quote]
rozumiem, że nie chcesz, żeby wracał? nie wierzę za bardzo w przyjaźń pozwiązkową, choć ja taką utrzymuję, ale to wyjątek od reguły 😉
[quote author=martynkakoniki link=topic=148.msg220565#msg220565 date=1238797546] Dlaczego się tak dzieje że chcemy z kimś być, i to jest ''ta'' osoba a za chwile czujemy jakąś niepewność i setki powodów że jednak lepiej byłoby osobno ? Nie wiemy czego chcemy? 🤔wirek: 🤔wirek:
chyba już jestem na tym etapie 🙁 czemu tak się dzieje? [/quote]
ehh laski a mówicie, że za facetami ciężko trafić 😉
Dlaczego się tak dzieje że chcemy z kimś być, i to jest ''ta'' osoba a za chwile czujemy jakąś niepewność i setki powodów że jednak lepiej byłoby osobno ? Nie wiemy czego chcemy? 🤔wirek: 🤔wirek:
Sama się nad tym zastanawiałam... W moim przypadku to chyba jest tak, że sama nie wiem czego bym od życia chciała 🤔wirek: Kiedy nie mam faceta jest mi źle, bo jestem sama, bo czegoś brakuje, ale kiedy już się pojawi ktoś na horyzoncie zastanawiam się czy ja tak na prawdę chcę z kimś być i czy akurat z nim, bo przecież on ma tyle wad 🤔wirek: I bądź tu człowieku mądry 🙄 , teraz już jakoś mniej się dziwię, gdy słyszę od jakiegoś faceta, że jesteśmy skomplikowane...
no, to zależy, bo wg mnie związek to wciąż "gonienie za króliczkiem" trzeba dbać o siebie nawzajem, wciąż się uwodzić, zaskakiwać, robić sobie niespodzianki, celebrować bliskość, ale i oddalać się od siebie, żeby zatęsknić, mieć swoje małe rytuały i święta, ale być tez otwartym na świat i innych, żeby nie przemęczyć się sobą... nie wolno osiadać na laurach 😉 ale przyznaję, taka "gra" na początku sprawia dużo przyjemności 😎
ale Bisha i tak długo się trzymała, bo pisała, że chyba 1,5 miesiąca nie było kontaktu - a może zatęsknił przez ten czas, tylko bał się odezwać? 😉
ja też wczoraj zrobiłam jedno małe głupstewko... 😉 byłam na imprezie, nie wypiłam za dużo, ale nagle pod wpływem impulsu złapałam za telefon i wysłałam smsa do P. 😎 o treści skromnej i niezobowiązującej acz tajemniczej, bo "😉"
no nie bardzo bym chyba chciała... teraz widze pewne rzeczy, które nie dały by być nam razem... Chyba, źe nagle znormalniały jego stosunki z jego rodzicami i jego rodzice... ale to chyba nierealne.... 😉
rozmawiałam przed chwilą ze znajomym, tym od żony, która odeszła, a teraz wróciła i są razem - sprawa się sypie.... ona ma jakieś humory od dłuższego czasu i mu grozi, że odejdzie razem z dzieckiem i już ich więcej nie zobaczy 🙁 co za szantaż... 🙁 jak teraz patrzę na nasze problemy przez pryzmat tego, to wydają mi się takie... błahe (nie obrażając żadnej z nas)
[quote author=Jun link=topic=148.msg220028#msg220028 date=1238757987] Powiem, ze niezle Ci się udało mnie zmobilizować 🙂 🙂
to sobie wiecej zycia nie komplikuj i zrob tak!! albo daj nr albo maila to ja wysle smsa/maila, ale wtedy to juz mozesz pozalowac :P [/quote]
juz raz czegos takiego załowałam w tym przypadku 🤦 za to tak jak mowię mam teraz nielada problem, ale chyba wolę tutaj o nim nie pisać, bo osoba o której musiałabym wspomnieć również jezdzi i nie wiem czy tutaj przypadkiem nie zagląda 😵
Nesta - przynajmniej wiesz czego chcesz i to tez jest dobre 😉
Jesli ktos nie odpowiada na smsy, to moze to tylko znaczyc jedno- "SPADAJ". Ewentualnie nie ma kasy na karcie, ale skoro nie pobiegł od razu doładować, to znaczy, że nie zależy...
po 1. sama tak robie, po 2. mojemu P. tez na mnie nie zalezy, dlatego na smsa konczacego sie "odpisz prosze szybko" odpowiada mi... po tygodniu na gg 😁
jak teraz patrzę na nasze problemy przez pryzmat tego, to wydają mi się takie... błahe (nie obrażając żadnej z nas)
Że tak jedną starą książkę zacytuję: Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. Nie, żebym tu komuś od dzieci wymyślała, ot, każdy etap w życiu zdaje się mieć swoje własne problemy i rozterki. A może ktoś pamięta Kiedy znów będę mały Korczaka? Życie młodszego wcale nie musi być taką sielanką. W końcu same uczucia są zawsze tak samo "realne", no nie?