bera a co, jeśli zabiegał, i przestał? ile mam mu dać czasu do namysłu, żeby w końcu zrozumiał, że jestem jego ideałem? 😉 może ja... powinnam dać jakiś znak, że czekam? no bo odezwanie się chyba nie wchodzi w grę...
Bera próbowałam sobie to wmowic i nie przetrwało próby czasu 🙁 Zobaczymy co z tego będzie Tak na pocieszenie popijam sobie meeega dobrego drina i troche mi juz lepiej, ale potrzeba jeszcze trche mocy hihi 😁
A i u mnie krok naprzód... Usłyszałam, że "coś kiełkuje" w uczuciach A. Ojć... nie wiem, nie wiem co z tym zrobić... Czekam na niedzielę. Przyjedzie i zobaczymy co dalej...
Jun- Ty jeszcze się na spotkanie nie umówiłaś? Mi tu już całe 'to coś' się rozpadło, a Ty jeszcze się do rzeczy nie wzięłaś! 🤬 NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ 🤔trzałka:olać tych nie wartych, a Ci warci sami będą zabiegać 😜
Tez się zastanawiam jak to się mogło stać... A jeszcze bardziej mnie zastanawia jak ja mam to rozegrać... umowic się, a co gorsza co potem mowić...
to 'cos wewnątrz' mowi mi zeby się umowic i ew. załowac tego co się zrobiło niz potem załowac czegos czego się nie zrobiło i gdybać z kolei rozsadek (o ile jeszcze cos takiego istnieje w moim przypadku :icon_rolleyes🙂 mowi zeby to olać
dziewczęta, faceci to nie koniec swiata ( w sensie, jak ich nie ma). Ja to czasami chcialabym miec wiecej spokoju, a tak ciagle sie jacys kreca! Takze glowki do gory, nie przejmowac sie, dbac o siebie i o swoje potrzeby a milosc przyjdzie z czasem :kwiatek:
Jun- wybacz, ale potrzebujesz mocnego kopa w d.upe!! od kilku tyg meczysz sie czy napisac, czy nie, czy powiedziec czy nie... zylam w takiej samej niepewnosci i naprawde nie warto! wez sie w garsc, wez ten cholerny tel do reki i napisz tego SMSa!!! dziewczyno, jest mi Ciebie potwornie zal, jak tak czytam... naprawde, pisze to w dobrej intencji...!!
Pauli- wlasnie nawiazalam kontakt ze starym kumplem, ktory opowiada mi o swoich milosnych "podchodach". dzis pol dnia cieszyl sie jak glupi, bo ONA pierwsza napisala 😉 moze jak pisal, pisal, to teraz pora na Ciebie?? 😉 toz to raptem 20gr 😉
pamietacie moja sytuacje z facebookiem ? wczoraj szanowny Pan P. sie odezwal i jakas gatka szmatka byla... pozniej sie spytal - kiedy idziemy na piwo? ja: nigdzie nie ide. P: dlaczego? ja: bo... nie chce ?? P: to jak zachcesz to pojdziemy... to mu napisalam, ze predko nie zachce, bo jego facebook dal mi niezle popalic i co?? dostalam odp: "nie przejmuj sie, to tak dla picu"
Pauli- wlasnie nawiazalam kontakt ze starym kumplem, ktory opowiada mi o swoich milosnych "podchodach". dzis pol dnia cieszyl sie jak glupi, bo ONA pierwsza napisala 😉 moze jak pisal, pisal, to teraz pora na Ciebie?? 😉 toz to raptem 20gr 😉
wiesz... na moje laickie oko, to Ty jestes w troche innej sytuacji... Pauli znajomosc dopiero "zaczyna",a Ty ja jakos tam mialas rozwinieta, ale padlo... ciezko mi jest cos doradzic, jak sama siedzialam jak glupia i czekalam(jak widac, kompletnie sie nie oplacilo...). teraz chyba bym wylozyla kawe na lawe, a juz napewno sie spytala: "o co kaman?" bo troche szkoda czasu... w kazdym razie 3m sie cieplo :przytul:
szepcik ciagle rozpamietujesz, rozpaczasz, myslisz...nie powiem Ci, ze nie warto, bo jesli sie nim zainteresowalas to musial byc tego wart. Ale..! Jedna uwaga: BYŁ. Juz go w Twoim zyciu nie ma i moze tylko zalowac, ze najseksowniejsza laska, na ktora mogl w zyciu trafic przeszla mu kolo nosa. Docen siebie, mysl o sobie, jestes teraz najwazniejsza!!!! Nie zadreczaj sie myslami kobieto 🤬
BTW komu przeslac e-book'a "Nie zalezy mu na Tobie' 🙂😉 jakies chetne sa? 🙂