Hija, nie!! Tym bardziej doceniam to co mam. W sumie nie powinnam narzekać, a że czasem człowiek chciałby mieć jeszcze więcej... no cuż, bajki to tylko w snach.
po drugie, jak się zaczyna szukać, to się myśli przede wszystkim, o tym, czego chcemy, później patrzy się na to, czego nie chcemy 😉 dodatki ponad przeciętną- miłą niespodzanką
W tej całej miłości najgorsze są te oszukańcze endorfiny- najpierw jest: "jak on słodko wygląda, jak śpi! A tego jego chrapania mogłabym słuchać całą wieczność!", a potem: "przez to twoje cholerne chrapanie nie mogę spać!!" 🤣
Ja odkryłam, że im więcej doświadczenia tym skromniejsze oczekiwania = miejsze rozczarowanie. I jest git.
Tak sobie chciałam tylko przytaknąć 😉 Znam jedną Panią która od fajnego faceta, przez mniej fajnego, przez jeszcze mniej aż do kompletnego buca. Ale kocha najbardziej go ze wszystkich, kocha za to, bo jest i bo przytula. Poprzednicy nie mieli tak łatwo 😁 [i mówię tu o Pani 40+]
a u mnie odliczanie, czyli jeszcze 3 dni do jego przyjazdu! na szczęście nie musiałam poruszyć tematu o tej lasce z telefonu, sam to zrobił 😎 gorzej, że zapowiedział przyjazd jego rodziców za miesiąc tu do PL..i kupił nam (czyli mnie też 😲) bilety do opery. głupio, że się nie spytał..tylko zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Mi baaaardzo się nie śpieszy do poznawania jego rodziców.. poza tym oni nie mówią słowa po angielsku, więc ciekawa jestem jak to zapoznanie będzie wyglądać...
[quote author=bera7 link=topic=148.msg844349#msg844349 date=1294517313] Ja odkryłam, że im więcej doświadczenia tym skromniejsze oczekiwania = miejsze rozczarowanie. I jest git.
Tak sobie chciałam tylko przytaknąć 😉 Znam jedną Panią która od fajnego faceta, przez mniej fajnego, przez jeszcze mniej aż do kompletnego buca. Ale kocha najbardziej go ze wszystkich, kocha za to, bo jest i bo przytula. Poprzednicy nie mieli tak łatwo 😁 [i mówię tu o Pani 40+] [/quote]
ninevet... ale to TWOJE odczucia, że nr 1 był FAJNY... a ten jest BUC... czasami z zewnątrz wysztko wygląda jak sielanka... a wewnątrz GNIJE... więc może ten super nr 1 był taki super tylko na zewnątrz??
Ja nie mogę się pozbyć uczulenia na Panią Ex. Rzygać mi się chce jak widzę nawet stojak na buty w mieszkaniu, który Pani Ex dawien dawna kupiła. To nie jest chorobliwe, bo nigdy nie bawiłam się w wypominanie i robienie scen, ale mam chyba jakiś zadzior w serduchu, który mnie czasem do szału doprowadza. Paradoksalnie Pani Ex już nie istnieje w życiu mego obecnego, tu nie mam się czego doszukiwać, bo jest to pewnik nad pewniki, ale no. Nawet jak z rzadka wejdę na fb i zobaczę jej nazwisko w profilu kogoś znajomego, to jakby mnie piorun trzasnął, ale chwilę później mi przechodzi. Czekam, aż przejdzie całkiem.
[quote author=ninevet link=topic=148.msg844488#msg844488 date=1294521205] [quote author=bera7 link=topic=148.msg844349#msg844349 date=1294517313] Ja odkryłam, że im więcej doświadczenia tym skromniejsze oczekiwania = miejsze rozczarowanie. I jest git.
Tak sobie chciałam tylko przytaknąć 😉 Znam jedną Panią która od fajnego faceta, przez mniej fajnego, przez jeszcze mniej aż do kompletnego buca. Ale kocha najbardziej go ze wszystkich, kocha za to, bo jest i bo przytula. Poprzednicy nie mieli tak łatwo 😁 [i mówię tu o Pani 40+] [/quote]
ninevet... ale to TWOJE odczucia, że nr 1 był FAJNY... a ten jest BUC... czasami z zewnątrz wysztko wygląda jak sielanka... a wewnątrz GNIJE... więc może ten super nr 1 był taki super tylko na zewnątrz?? [/quote]
nie mogę sie zgodzić bardziej. Miałam takiego jednego, którego wszyscy kochali. Aczkolwiek im głebiej w las, tym więcej drzew.
incognito tak, ale przeprowadził się tutaj na stałe i twardo uczy się polskiego 🙂 w sumie może to i lepiej, że z jego rodzicami nie będe musiała jakoś specjalnie rozmawiać, tylko głównie pewnie się uśmiechać 🤣
[quote author=ninevet link=topic=148.msg844488#msg844488 date=1294521205] [quote author=bera7 link=topic=148.msg844349#msg844349 date=1294517313] Ja odkryłam, że im więcej doświadczenia tym skromniejsze oczekiwania = miejsze rozczarowanie. I jest git.
Tak sobie chciałam tylko przytaknąć 😉 Znam jedną Panią która od fajnego faceta, przez mniej fajnego, przez jeszcze mniej aż do kompletnego buca. Ale kocha najbardziej go ze wszystkich, kocha za to, bo jest i bo przytula. Poprzednicy nie mieli tak łatwo 😁 [i mówię tu o Pani 40+] [/quote]
ninevet... ale to TWOJE odczucia, że nr 1 był FAJNY... a ten jest BUC... czasami z zewnątrz wysztko wygląda jak sielanka... a wewnątrz GNIJE... więc może ten super nr 1 był taki super tylko na zewnątrz?? [/quote]
nie, to odczucia zainteresowanej 🙂 Przynajmniej do 2 pierwszych. Co do ostatniego uczucie jest silne ale braki są mocno widoczne, z resztą często o tym rozmawiam z ta osobą 😉 Przecież nie przyszłabym tu własnych odczuć sprzedawać, które mogą być mylne.
Bo ja już zauważyłam, że niektóre z nas jak mają za dobrze to jest im źle, bo im się po prostu nudzi 😎 Ja po wczorajszym spacerze jestem cała w skowronkach 😍 Żeby się udało coś więcej..Chociaż wszystko jest na dobrej drodze 😜
Serce zaczęło mi bić 100 razy szybciej. Piękny potok słów,kiedy oczekiwało się tylko krótkiego: Ok,dotarłem. Tak niespodziewane ale jakże skrycie oczekiwane. Każdej z was życzę takiego partnera.
a my oboje bardzo ciężko przetrwaliśmy dwutygodniowe rozstanie sylwestrowe, i chyba niezwariować nam pomógł tylko skejp, bo staraliśmy się rozmawiać w każdej wolnej chwili. Postanowienie noworoczne- nigdzie bez siebie nie wyjeżdżamy na dłużej niż 4 dni (jak on wraca do domu 😉 )
No to sie dowiedziałam! Ma inną. Wypisują do siebie "kocham cię" co 5 minut na naszej-klasie. Prezenty z serduszkami wysyłają. Laska jest z miejscowości, w której pracuje. Słabo kłamał....oj słabo.
Trzymam się, trzymam! :kwiatek: Facet się totalnie pogrążył w moich oczach. Że też taka ślepa byłam... Przyjaciele postawili mnie na nogi, miesiąc rozpaczania wystarczy. Wyciągnęli mnie na imprezę ostatnio - dawno tak świetnie się nie bawiłam. Odżyłam po tym weekendzie. Kawał ch*ja... Żal mi tej dziewczyny...bo jakby nie było, ją też oszukiwał. I pewnie za jakiś czas zrobi jej dokładnie to samo. Ale może ona będzie mądrzejsza. W każdym razie, mnie już nic z tym panem nie łączy i nie chce go na oczy widzieć. I niech wie, że nie tęsknie za nim i nie wypytuje o niego. Nie dam mu tej satysfakcji, chyba jednak mam twardszy kręgosłup niż myslałam😀