Forum towarzyskie »

Sprawy sercowe...

Dziewczyny, nigdy nie miałyście wczesnych nastu lat? 😉 Ja to chyba nie zliczyłabym od razu wszystkich moich podstawówkowych (teraz to pewnie musiałabym napisać gimnazjalnych) 'milości' 😁 Tak to już jest, 'zakochujesz' się na zabój i każdy zawód 'miłosny' traktowany jest jak największa klęska życiowa. Każdy to przechodzi. Chyba 😁



Ej, czy mogę to potraktować jako ostateczny dowód, że ja naprawdę zamiast serca mam bardzo dojrzałego pora i już nie ma dla mnie żadnej nadziei? 
😵

Busch, dlaczego akurat pora? 😲 😁
kurde, ja tez chyba dopiero w liceum kochliwa się zrobiłam...Tzn myślę, że tak ok 8 klasy podstawówki
zen, może dlatego, że dla bush to wiecznie nie pora 😁
bush, spokojnie, na porach można ubić niezły interes. Patrz -> dziewczynka z porem  😎
Liceum to już inna bajka 😁
zen - żebyś choć trochę poczuła, jak przytłaczająco absurdalne były dla mnie problemy moich bardziej uczuciowych koleżanek.

Hehe, to mi przypomniało pewną sytuację gdy byliśmy chyba w 1 gimnazjum. Zebranie łazienkowe (chyba każdy takie pamięta), jedna z dziewczyn w czarnej rozpaczy po utracie chłopaka, z którym była całe oszałamiające 10 miesięcy. Wysłuchawszy jej żali skomentowałam, że nie mam pojęcia, czemu tak przeżywa - chyba nie planowała wyjść za niego za mąż i spędzić z nim reszty życia, skoro sama ma te 14 (13?) lat. A jeśli nie planowała, to co to za różnica, czy byli ze sobą 10, czy 12 miesięcy? No cóż... to chyba nie była właśnie ta kwestia, którą chciała w tym momencie usłyszeć

Tak swoją drogą - czasem wpadam w ten wątek poczytać o waszych problemach - ale zwykle, próbując je zrozumieć, mój biedny procesor rzęzi bardziej, niż przy obliczeniach z matmy  😲
busch wysiadam przy Twoich opisach 😜 😁

za mną w klasie siedzą 2 kumpele które mają chłopaków i ostatnio to się nasłuchałam jak jeden chłop jednej z nich napisał jej, że jest za gruby a ona na to, że wcale nie jest gruby i że to dlatego, że nosi zbyt obcisłe bluzki ale w dużych będzie wyglądał jak dres itp. no po prostu padłam 😵 na prawdę czasami rzygać mi się chce jak ich słucham i ich wielkich problemów 🙄 może się już od takiej 'troski' odzwyczaiłam, ale ogólnie ich podejście do facetów mnie jednym słowem - rozwala. To są laski typu 'przepraszam, że żyję' i 'zdradzisz mnie trylion razy ale ja dalej będę chodzić za tobą na kolanach'... Może jestem inna ale nie pojmuję takiego rozumowania 🤔wirek: żeby się przed facetem płaszczyć, pff...
Strucelka, nie wiem czy teraz jest coraz więcej takich lasek, czy ze mną jest coś nie tak, ale nie rozumiem zupełnie pomiatania dziewczyną i nigdy bym się tak nie dała. Jak słucham jak chłopak dzwoni do dziewczyny i mając się z nią spotkać za 10 minut mówi, ze właśnie przyszli do niego kumple, żeby zagrać w piłkę, więc spóźni się 3 godziny. Albo innej kumpeli nawet nie facet spóźnia się 5 godzin nie dając znaku życia, a potem dzwoni o 2, że jest na imprezie i jak chce, to może do niego przyjechać. A ta, gdyby nie moja przyjaciółka fizycznie jej nie zatrzymała, poleciałaby do niego.

Nie wiem, ja chyba z innych czasów jestem. Nie pasuję.
Strzyga mam dokładnie tak samo. Zupełnie tego nie pojmuję, nawet gdybym chciała 🤔wirek: Ja rozumiem, że swego chłopa się kocha itd., ale jak on olewa no to sorry... Facet mówi, że np. zdradził a dziewczyna coś w stylu "Nie szkodzi skarbie, tylko się nie obwiniaj" 😵
Ja uważam, że chłopa trzeba trzymać krótko, ale mieć zaufanie i szacunek. Bez tego - narka!

Z moim pierwszym chłopakiem tak było. Co prawda byłam głupiutką małolatą, ale zachowałam rozum. Byliśmy ze sobą rok, ale okłamał mnie i to dość poważnie, zrobił coś czego nie toleruję więc się pożegnałam. Oczywiście, że z płaczem i smutkiem, ale zrobiłam dobrze.
Strucelka ale w jakim wieku są te koleżanki? Bo przez to się po prostu przechodzi  😁
Też jak miałam 16-17 lat, to jak chłopak dzwonił, że za 15 minut będzie koło mnie i żebym wyszła do niego, to pójdziemy na spacer, to ja rzucałam wszystko - naukę, obiad, inne plany, i leciałam. A przecież on tak naprawdę miał ok. 1,5 godziny drogi do mnie, i mógł zadzwonić o wiele wcześniej niż te 15 minut  😎
Patrząc na wiele koleżanek, czasem może i na siebie chyba jednak nie przechodzi...  🤔wirek:
busch, albo jesteś dojrzalsza i ponad to (i dobrze!) albo niedługo padnie na Ciebie i zakochasz się bez pamięci...  😂 Jeśli Ci się to przydarzy, to wpadnij do wątku i skrobnij kilka słów.
P.S. uwielbiam Twój styl pisania.
Szepcik no tak, już 18, ale dla mnie to już niestety mentalność a nie wiek robią swoje. Bo czasami się zastanawiam, czy aby napewno chodzę z nimi do tej samej klasy, a może przypadkiem do jakiejś gimnazjalnej weszłam? 🙄 Bo podobnie, choć nie aż tak, zachowywałam się na przełomie 6 podst/1 gim 😁
Ale poza tymi co przeżywają to ogromne problemy sa tez takie, które ich nie mają tzn ta kategoria dziewczy, którymi nikt nie ma chęci się zainteresować przez ich odstraszające nastawienie do życia uczuciowego i nie tylko 😉 Nie wiem co gorsze 😁 Choć podobno każda potwora znajdzie swojego amatora jak i każda słodka idiotka latająca do upadłego za facetem będzie kogoś miała to najlepiej...pozostać pośrodku i z partnerskim nastawieniem 😁
Podejrzewam, że to płaszczenie się, zgadzanie się na b. dużo / za dużo, gonienie chłopa i inne zagłaskiwania mają wiele wspólnego z niskim poczuciem wartości. I w sumie ciekawe, skąd wysyp tego. I czy wysyp, czy zawsze tak było i procent niedoceniających siebie jest konstans...?
sa tez takie, które ich nie mają tzn ta kategoria dziewczy, którymi nikt nie ma chęci się zainteresować przez ich odstraszające nastawienie do życia uczuciowego i nie tylko 😉


dzięki dzięki 😁

Teodora o, dobry wniosek. Bardzo prawdopodobne w sumie. Robią wszystko, żeby tylko chłopa zatrzymać, bo boją się, że już innego sobie nie znajdą jakby co?
Myślę, że to nie tylko strach, że innego chłopa nie znajdą. Przynajmniej część pewnie dobrze wie, że sobie znajdzie - choćby i na lep fizyczności, oddania, nieprotestowania, nie-zołzowatości, ...,  ... (wpisać brakujące lepy). To chyba jakaś ogólniejsza zgoda na to, żeby być traktowaną byle jak (albo wręcz źle). Ciche przekonanie, że się na dobre traktowanie nie zasługuje? Żeby wymagać od innych szacunku, trzeba mieć szacunek do siebie. I nie chodzi mi o jakieś świętoszkowate "szanowanie się" czy zadzieranie nosa. Raczej o to, żeby wiedzieć, że się jest coś wartą osobą, jedyną w swoim rodzaju, że zasługuje się na traktowanie fair i z szacunkiem. Trochę niegrzecznej dziewczynki, trochę zołzy, reszta może być gołębia  😀iabeł:
Coś na ten temat jest w wywiadze z jakimś psychologiem w Wysokich Obcasach. Bardzo podobał mi się ten tekst.
O, chyba są w domu - pójdę poczytam.
Carunia- zgadza się. Narazie jest fest!  😉 i planujemy wyjazd na Mazury  😜
moda na wyścig 'która pierwsza będzie mieć faceta/poszła do łóżka z facetem/itp, itd' dla mnie jest przerażająca..
potem jakaś dziewczyna chce mieć faceta tylko po to żeby mieć, żeby to pokazać. a to, że jej nie szanuje to już trudno..
oczywiście pewnie ma to swoje źródło nie tylko w chęci bycia 'fajną' ale niska samoocena może robić swoje.


ja po imprezie wczorajszej mam dosć 'moich' dwóch kawalerów i jeden wkurzył i drugi. i teraz udają, że przecież oni nie wiedzą co sie stało.
Cieszę się, że chociaż u części z Was wszystko idzie zgodnie z planem 🙂 Ale ja niestety przyłączam się do tych z mniejszym szczęściem :/ Nie rozkminiam Pana X, z resztą on chyba sam nie wie o co mu chodzi, pfff... mam go dość.
dumkowa, co nabroili?:>
Carunia, co nabroił?:>

co tak wzięło facetów na brojenie?🙂

dobrze, że mój nic nie kombinuje, bo bym mu się dała we znaki...:P (ale póki co stara się bardzo i jest bosko!!!😀)
dumkowa, wyścig jest zabawny... i tragiczny. Jak patrzę jak dziewczyny chodzą do łóżka z byle kim, byle gdzie i z byle jakiego powodu, to jeszcze mnie nie przeraża. Ale jak robią to raz w miesiącu/tygodniu, już przeraża. Obskoczy taka całe osiedle, a nie jest jakimś mega plasticzanem, co nawet gimnazjum nie skończył.
Zastanawiam się tylko, co takie dziewczyny myślą. Czy wierzą, że kiedyś ktoś będzie je chciał? Tak na stałe? Faceci lubią sobie pobzykać bez zobowiązań. Są tym zachwyceni i przelecą z radością taką laskę. Ale, żeby wiązać się z dziewczyną, którą miało pół miasta... która poszła z nim do łóżka od tak? wytłumaczcie mi to proszę, bo ja mało bystra jestem.
Jak tak sobie czytam co jakiś czas ten wątek to niektóre posty wyzwalają we mnie niepohamowaną radość z tego powodu, że jestem dzieckiem! I tyle rzeczy mnie jeszcze nie dotyczy...  💃
Ja chyba nie chcę dorosnąć.
Strzyga mnie oprócz samego przerażenia z powodu istnienia tego wyścigu przeraża bardziej to, że nie jestem w stanie sobie racjonalnie wytłumaczyć ''dlaczego, po co tak się dzieje?"
bo wytłumaczenie: bo każdy tak robi - (które chyba najczęściej można usłyszeć)nie jest dla mnie dobrym wytłumaczeniem całego zjawiska.
też nie chce uogólniać, że każda dziewczyna młoda teraz taka jest i co to się dzieje na świecie. ale trzeba przyznać, że coraz bardziej jest to widoczne, przynajmniej w moim środowisku.
zresztą już tu pisałam kiedyś, że nie drażni mnie jeśli ktoś pójdzie do łóżka na pierwszej czy 5 randce jeśli obie strony tego chcą i są świadome swojej decyzji, ale jak słyszę coś w stylu: 'noo jesteśmy razem już x dni więc już trzeba się z nim przespać'
to mam tak:  😵

Breva nie wiem czy nabroili w sumie, ale ich wzajemne przepychanki mnie męczą już. myślałam, że to fajnie jak dwóch facetów o Ciebie zabiega a to jednak fajne nie jest. czuje się jakby to było jakieś przedstawienie  🙄
a tu okrutna prawda o podejsciu (niektorych) mezczyzn i kobiet do zjawiska zwanego "miloscia"  🤔  😁
co prawda to prawda..  😁
btw polecam film z ktorego to rysunek 😉
A co to za film?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się