Forum towarzyskie »

Sprawy sercowe...

Notarialna może z czasem przejdzie mu  😉

mery ja za to powiedziałam już: nie. ciężko było..żałuję w sumie.. dziwie się też jemu, że nie dał sobie nawet teraz spokoju, dzwoni, pisze.. a jak się pojawi na treningu to nie wiem jak będziemy rozmawiać.
Można powiedzieć, że tak. Bo mamy wspólnych uczelnianych znajomych no i trudno byłoby tak wprost powiedzieć 'sorry kolego, ale cię nie lubię i idź stąd bo chcę porozmawiać i powygłupiać się'.
Ja staram się go unikać, ale takim unikaniem daleko nie zajdę, bo jak będę wychodzić i uciekać przed nim to zaczną się dziwne pytania ze strony znajomych. Moja jedyna kumpela, która wie co się świeci powiedziała, że wręcz widać jak kipi we mnie ze złości jak zauważę jego wzrok.


Dumkowa, ja się wręcz modle o to.
a mi jest doooooooooooooobrze, w koncu!  😅 Ciekawe jak długo  😉
Yga opowiadaj 😀 !
Ogólnie raczej mało który facet, i mało które zachowania są w stanie mnie speszyć ale wczorajszo-dzisiejsza noc zbiła mnie z tropu zupełnie...
Organizowałyśmy z przyjaciółkami małe after-party po urodzinach innej przyjaciółki. Okazało się, że mało osób przyjdzie, bo wszyscy już poumawiani, więc przeglądam sobie listę kontaktów w telefonie przyjaciółki i znajduję na niej pana X. Pan X to jakiś koleś z imprezy z przed pół roku, raz go na oczy widziałyśmy, no ale miałyśmy jakąś fazę ( 🤔wirek🙂 więc napisałyśmy smsa żeby wpadł. Co prawda pan X nie bardzo wiedział kim jestem, ale jako rozrywkowy gość postanowił wpaść z kolegami na naszą imprezę.
Siedzieliśmy najpierw w jednej knajpie, później przenieśliśmy się do klubu. Z panem X byliśmy na spacerku w deszczu, potańczyliśmy, posiedzieliśmy, nawet udało mi się go namówić, żeby pół wieczoru nie palił, pogadaliśmy, po czym po około 5 godzinach (właśnie tyle się znaliśmy!) pan X (był trzeźwy na 99%) stwierdził że, cytuję: "zauroczył się we mnie"... Prawie wyplułam na niego sok, który akurat piłam, zrobiłam wielkie oczy, a on? Stwierdził: "przepraszam, ale to silniejsze ode mnie"
🤔wirek:
i teraz:
a) ma nie po kolei w głowie i problemy emocjonalne?
b) jednak był pijany, ale dobrze się maskował?
c) założył się o coś z kolegami?
a najgorsze, że dzisiaj cały dzień też tak twierdził  🤔
dodam jeszcze tylko, że jest niczego sobie i wpadł mi trochę w oko, ale nie do tego stopnia...
Co o tym sądzicie?
A ja nie rozumiem w czym problem 😉 ? Przecież nie wyznał Ci miłości i nie poprosił o rękę 😉 Dla mnie zauroczenie = podobasz mi się, chcę spędzić z Tobą więcej czasu, intrygujesz mnie 😉 I wydaje mi się, że jak najbardziej można się zauroczyć w jeden wieczór. No ale dla mnie to wynika z samego słowa urok 😎
Nawet w kwadrans można się zauroczyć 😉
wspominalam o interesującym M. co miał byc na majowce-i byl. i bylo bardzo interesująco. i jest. wszystko idzie do przodu  😉
A jak poszło z tamtym nieinteresującym?
a co z tym drugim, który specjalnie na majówke az ze Slaska mial przyjechac? Uswiadomilas go?  👀

edit: szepcik :emota200609316:
Ale...? Nie no jestem chyba w szoku nadal :P Ogólnie nie ogarniam zachowania tego faceta... Ale to dłuuugo by opowiadać, bo noc była, no, ciekawa :P
okazalo sie ze to luzak i bardzo fajny kolega  😉 nie musialam uswiadamiać nawet  😉
więc wszystko poszło zgodnie z planem, a nawet lepiej  🏇

Co nie zmienia faktu, że znowu się obawiam..Boję się bardziej z dnia na dzień..
[quote author=Dzionka link=topic=148.msg576217#msg576217 date=1273009049]
Kurcze, ja bym nigdy nie mogła trwać w takim układzie, zazdrość by mnie zżarła, a myśl że nie wybrał mnie tylko tą drugą... Grrr nawet teraz się wkurzam 😀!!

Domyślam się więc, że nigdy nie trwałaś w takim układzie. Ja trwałam. Jestem okropną zazdrośnicą i w układzie 2+1 nie byłam nigdy zazdrosna. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że wiedziałam, że jestem tą 2, wiedziałam jak to wygląda i zazdrosna po prostu nie byłam.
[/quote]

No nie, stanowczo nie byłam, a przynajmniej nie świadomie 😉 Nie wiem jak ty to zrobiłaś będąc z natury zazdrośnicą, chyba musiałaś włączyć sporo mechanizmów obronnych 😀

A co do pytania o szczęśliwie zakochanych, to ja się zgłaszam 🙂 Chociaż w naszym mieszkaniu na razie latają na przemian motylki i talerze, to bilans mamy na plus 😉
Daniela, dobrze powiedziane! 😉
tak chciałam tylko się podzielić, że jestem cała w skowronkach  💃 w sumie nie wiem czemu... 😁
powstała dość śmieszno-dziwna sytuacja  😎 więc aktualnie dwóch facetów na horyzoncie
dumkowa, no dawaj, dawaj ...  😉
Nawet nie wiecie jak cieszę się, że z tamtym kolesiem pozostałam w świetnych kontaktach, właśnie załatwia mi zwolnienie na uczelnie 😁 a M.. no już jest moim M.  🏇

Ciekawe czy życie znowu da mi po tyłku, jak zawsze w tych sprawach do tej pory.. 
yga,  trzymam kciuki 🙂
Ostatnio mam dużo dziwnych snów ale wszystkie zwiazane z moim B. Raz ja go zdradzam, raz on mnie, raz on mnie zostawia, raz ja jego, raz on ginie, raz ja... Zaczynam przez to wariować, tak jakby moja podświadomość próbowała mi pokazać, że nasz idealny związek nie jest tak idealny. Jakby sugerowała rozstanie, bo wszystkie z tych snów mają końcówkę podobną. Po każdym z tych zdarzeń jesteśmy sami i jesteśmy szczęśliwi.
Skąd te sny, te lęki skoro razem też jesteśmy szczęśliwi? Nie kłócimy się, razem się dobrze bawimy, mówimy sobie wszystko, kochamy się.
Ostatnio byliśmy na wyjeździe ze znajomymi i każdy nam zazdrościł, każdy nam wróżył ślub i każdy chciał mieć tak jak my mamy między sobą. Fajnie być przykładem, fajnie jak ludzie pytają o radę, bo widzą, że nam faktycznie "się udało". Może to mnie przeraża?
ninevet-ja się na snach nie znam,ale czesto jest tak,że mają one znaczenie całkiem nie związane z tym co się śni 😉
yga-M to ten ze śląska którego chciałaś spławic? czy ten drugi który miał byc na imprezie?
ninevet ja zawsze słyszałam, że sny tłumaczy się na odwrót  😎 skoro się kochacie to najważniejsze!

yga trzymam kciuki 🙂

edyta ogólnie Pan Jeździec, któremu powiedziałam: nie, po tygodniu gdzie zerwaliśmy praktycznie kontakt ze sobą, pojawił się na imprezie gdzie byłam..  zobaczył Pana Drugiego (tu też jest śmieszna historia z nim związana), który wyraźnie jest mną zainteresowany i stwierdził, że jednak nie rezygnuje. Cała sytuacja była dość śmieszna, z minuty na minute zrobił się jakiś dziwny mini pojedynek...więc zmyłam się szybko i zostali tam sami we dwójkę  😂
Ninevet, ja bym to tłumaczyła w ten sposób, że po prostu musiałaś ostatnio intensywnie myśleć o swoim związku i stąd te sny. Sen to projekcja podświadomości, prawdopodobnie podświadomie boisz się, że jest zbyt idealnie i że zaraz coś złego się stanie. Ale sądząc po Twoich wypowiedziach zupełnie nie słusznie 🙂 (ale wysnułam filozoficzną rozkminę :P)

Dumkowa Ty to masz kobieto historie jak z telenoweli brazylijskiej, ale przynajmniej jest ciekawie 🙂 Mam nadzieję, że żaden drugiemu krzywdy nie zrobił, chociaż rozlew krwi mi tu idealnie pasuje :P Opowiadaj na bieżąco jak się historia rozwija, bo jestem straasznie ciekawa 🙂

Yga trzymamy kciuki, żeby wszystko się układało tak jak będziesz chciała, z resztą na pewno będzie 🙂

a u mnie? na razie sytuacja rozwija się interesująco :P
nie, nie krew się nie polała. raczej to było wszystko (przynajmniej dla mnie) strasznie śmieszne..
sytuacje w stylu:
jeden: napijesz się czegoś? od razu przybiega drugi: to ja kupie Ci coś do picia!

a na parkiecie prawie się posikałam ze śmiechu, starałam się tańczyć w dużej grupie, ale cały czas były jakieś podchody z jednej i drugiej strony.
i to dość wszystko nieporadnie wyglądało.  😂
Przynajmniej się starali :P No i mogłaś "poczuć się jak prawdziwa księżniczka"  😁
bera, dumkowa, Carunia- Dziękówka dziewczyny moje drogie  :kwiatek:
incognito- ten co mnie zainteresował, co miał być na imprezie. Ślązak został bdb kolegą  😉
Ninivet
dumkowa - a propos dwóch adoratorów - cos dla Ciebie  😉

dumkowa- to mozesz teraz przebierać  😉
Hiacynta haha dzięki za piosenkę 😁

na razie nic nie chce wybierać ani w ogóle nic robić nie będe..zobaczę co oni wykombinują.
bo na razie Pan Jeździec chce być na moich treningach a Pan Drugi za to jest stałym bywalcem miejsc gdzie ja jestem stałą bywalczynią. więc chcąc czy nie i tak się spotykać z nimi będę  😂

tak w ogóle to ten Pan Drugi w sumie nie pojawił się tak nagle ale nie wiedziałam ,że ma takie zamiary  🤣 od paru miesięcy ''znamy się'' a polegało to na tym, że zamieniliśmy dosłownie parę zdań ogólnikowych..reszta to tańczenie i ogólne wygłupiania się, w jednej knajpo-klubie gdzie czasem wpadam i on też. więc świetnie sie razem bawiliśmy bez prawie w ogóle rozmawiania. a tu nagle posiedzieliśmy, pogadaliśmy dłuugoo..i się okazalo, że od dawna on przychodzi w każdą sobotę tylko dla mnie  😜 zresztą jak tak patrze to mimo, że od wielu miesięcy chodzę tam ze znajomymi to każdą imprezę spędzałam z nim.
zresztą jak tak patrze to mimo, że od wielu miesięcy chodzę tam ze znajomymi to każdą imprezę spędzałam z nim.

Jakieś podświadome działanie? 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się