Właściwe określenie 😁 Jak ja się czułam, idąc tak przez ulice - specjalnie nie chciałam, żeby przyjechał po mnie, bo zorientowałby się wcześniej 😁 płaszcz mam przed kolano, więc nogi w samych pończochach wyglądały normalnie, jakbym miała krótką spódnicę, a u góry owinęłam się szalem, bo wycięcie było dość duże 😉 a i tak miałam wrażenie, że każdy mężczyzna spotykany po drodze ma skaner w oczach 😂
o ile się orientuję w konstrukcji facetów, to ten opis, Szepciku, sprawi, że niektórzy do końca życia nie zaznają spokoju ducha widząc na ulicy laskę w płaszczu z niewidoczną pod nim spódniczką.. ale pomysł robi wrażenie - a może bardziej wykonanie 😀
Zwłaszcza jeden nie zazna spokoju - nawet jak mnie spotka wracającą z zajęć, to jest zawiedziony, że jestem ubrana 😂 Może mi zafunduje kolejny płaszczyk 😎
Szepcik gratuluję odwagi 😁 Ja właśnie myślę nad jakąś urodzinową niespodzianką dla chłopa mojego, w niedziele ma. Prezent już mam upatrzony (sam zasugerował co chce dostać- uwielbiam go 😜 ). Ale chcę też zrobić/ kupić coś od siebie, żeby się nie spodziewał. Macie jakiś pomysł? Co do wiosny- to chyba nas trochę oszukuje ta wiosna.... Już było tak przyjemnie a dziś jak stałam przy kowalu to myślałam, że mi uszy odpadną....
[quote author=szepcik link=topic=148.msg500891#msg500891 date=1267139396] Weź mi nawet nie mów 😤 w piątek mam urodziny, nic więcej sobie nie życzę tylko wiosnę pełną parą 😎
A ja w sobotę 😁 [/quote] A mój były w niedzielę 🙂
Ja akurat myślałam z tym płaszczem o seksie gdzieś w lesie i płaszcz jako koc robił 🙂
dzień dobry, czy ktoś mnie może walnąć w łeb? 😵 😵 wiem, że w paru dziedzinach mocno kuleję ale zdecydowanie najgorzej mi idzie w rozmawianiu/wyjaśnianiu/tłumaczeniu itd. Tak żeśmy sobie wszystko wyjaśnili, że teraz to już nikt nic nie wie. Ja się domyślam, on się domyśla ale konkretu ani widu ani słychu. 🤬 pożycz ktoś trochę zdecydowania! 🙄
tratata ja rocznikowo 19 lat (za 3 mies.) i on 23 lat. była już dyskusja o różnicy wieku, wiem. więc nie jest to duża. ale... on myśli, że ja mam 22 albo więcej.. nic mu na temat wieku nie mówiłam. było tylko coś w stylu: a Ty niech zgadne więcej niż 18 ale mniej niż 24? więc ja potwierdziłam, na co on powiedział, że na oko wyglądam na 22 i potem temat się zmienił. hmm..narazie to takie zapoznawanie się ale już boje się jak zareaguje jak spyta mnie wprost o wiek. a ja mu wystrzele, że mature mam w tym roku 😂
Zepsułam wszystko co budowałam od dłuższego czasu jednym zdaniem. A mówiłam tylko żartem i coś o czym już kilka razy żartowaliśmy i nigdy nie było z tym problemu. Teraz nie chce ze mną rozmawiać. Ba, nie chce mnie widzieć.
arivle, nie wiem, co powiedziałaś, ale jeśli konstrukcja związku była mocna to byle co by jej nie ruszyło - do tego stopnia. Więc albo coś innego też w związku kuleje, albo naprawdę z grubej rury wypaliłaś. Może to tylko foszek (mniej czy bardziej słuszny) i minie i sobie wszystko wyjaśnicie. A może więcej jest do wyjaśniania? W tym sensie, że to zdanie dotknęło jeszcze jakichś innych spraw?
Myślę, że mogło mieć na to wpływ coś z 'zewnątrz'. A może powiedziałam wcześniej coś jeszcze, czego nie zakodowałam. Najbardziej kłuje mnie to, że nie dał sobei niczego wyjaśnić, ani siebie przeprosić. Mam nadzieję, ze jutro szczeże o tym pogadamy, że chociaż trochę mu przejdzie, i będzie chciał się do mnei odezwać. Chciałabym wiedzieć co go tak dotknęło, i czy mogę to naprawić.
Powinnam się chyba gryść w język za każdym razem jak chce coś powiedzieć.
a mi chlop sam z wlasnej woli zaproponowal ze pozyczy mi kase na treningi, zebym wyrobila sie na zawody na ktore chcialam jechac... bo mi w pracy zaczna placic dopiero od kwietnia. super mam chlopa. ale nie pozycze. glupio mi.