Forum towarzyskie »

Sprawy sercowe...

Czyżbyś zrobiła kiedyś to samo?  🤣
Jeszcze nie, bo płaszcza brak... 🤣 ale mam w planach 😀

Podobało się B.? Chyba bardzo, co? ;>
Szalenie  😎 to był chyba spóźniony prezent urodzinowy... pod płaszczem była tylko b. ładna i ciekawa bielizna  😎
wariatki  😁
Właściwe określenie  😁
Jak ja się czułam, idąc tak przez ulice - specjalnie nie chciałam, żeby przyjechał po mnie, bo zorientowałby się wcześniej  😁 płaszcz mam przed kolano, więc nogi w samych pończochach wyglądały normalnie, jakbym miała krótką spódnicę, a u góry owinęłam się szalem, bo wycięcie było dość duże 😉 a i tak miałam wrażenie, że każdy mężczyzna spotykany po drodze ma skaner w oczach  😂
o ile się orientuję w konstrukcji facetów, to ten opis, Szepciku, sprawi, że niektórzy do końca życia nie zaznają spokoju ducha widząc na ulicy laskę w płaszczu z niewidoczną pod nim spódniczką..
ale pomysł robi wrażenie - a może bardziej wykonanie  😀
Zwłaszcza jeden nie zazna spokoju - nawet jak mnie spotka wracającą z zajęć, to jest zawiedziony, że jestem ubrana  😂
Może mi zafunduje kolejny płaszczyk  😎
Weź mi nawet nie mów  😤 w piątek mam urodziny, nic więcej sobie nie życzę tylko wiosnę pełną parą  😎


A ja w sobotę  😁
Na moje już powinna być wiosna, a nawet jeśli nie, to za niecały miesiąc wybieram się na jej poszukiwanie 😉
Szepcik gratuluję odwagi 😁
Ja właśnie myślę nad jakąś urodzinową niespodzianką dla chłopa mojego, w niedziele ma. Prezent już mam upatrzony (sam zasugerował co chce dostać- uwielbiam go 😜 ). Ale chcę też zrobić/ kupić coś od siebie, żeby się nie spodziewał. Macie jakiś pomysł?
Co do wiosny- to chyba nas trochę oszukuje ta wiosna.... Już było tak przyjemnie a dziś jak stałam przy kowalu to myślałam, że mi uszy odpadną....
[quote author=szepcik link=topic=148.msg500891#msg500891 date=1267139396]
Weź mi nawet nie mów  😤 w piątek mam urodziny, nic więcej sobie nie życzę tylko wiosnę pełną parą  😎


A ja w sobotę  😁
[/quote]
A mój były w niedzielę 🙂

Ja akurat myślałam z tym płaszczem o seksie gdzieś w lesie i płaszcz jako koc robił 🙂
dzień dobry, czy ktoś mnie może walnąć w łeb?  😵 😵
wiem, że w paru dziedzinach mocno kuleję ale zdecydowanie najgorzej mi idzie w rozmawianiu/wyjaśnianiu/tłumaczeniu itd.  Tak żeśmy sobie wszystko wyjaśnili, że teraz to już nikt nic nie wie. Ja się domyślam, on się domyśla ale konkretu ani widu ani słychu.  🤬
pożycz ktoś trochę zdecydowania!  🙄
Czasem lepiej nie wyjaśniać... 😉
tratata ja rocznikowo 19 lat (za 3 mies.) i on 23 lat. była już dyskusja o różnicy wieku, wiem. więc nie jest to duża.
ale...
on myśli, że ja mam 22 albo więcej.. nic mu na temat wieku nie mówiłam. było tylko coś w stylu: a Ty niech zgadne więcej niż 18 ale mniej niż 24? więc ja potwierdziłam, na co on powiedział, że na oko wyglądam na 22 i potem temat się zmienił.
hmm..narazie to takie zapoznawanie się ale już boje się jak zareaguje jak spyta mnie wprost o wiek. a ja mu wystrzele, że mature mam w tym roku  😂
E, co się denerwujesz, wielu mężczyzn woli młodsze - tak umiarkowanie młodsze 😉
Jak to mawia mój przyjaciel: "taką można sobie wychować"  😎
no nic jak źle zareaguje to znaczy, że jest głupi!  🤣
trochę mnie przeraziło, że dał mi 22 lata... 🙄 wg mnie wyglądam na jeszcze mniej niż mam.
A ja powiem, ze jest mocno do dupy i chyba tylko tyle w tym temacie... Ehh 🙁
Jak jest do dupy, trzeba przyjrzeć się głowom:

Znacie ten filmik poglądowy? Bo różnice między ko a em znacie na pewno aż za dobrze 😎
mery a co się dzieje? Coś z K?
Gillian, pożyczyłabym Ci zdecydowanie, ale właśnie sama bardzo go potrzebuję. Na razie trzymam się od wtorku w swoim postanowieniu.
Mogę użyć jednego bardzo brzydkiego słowa, czy zostane wyrzucona z forum?

ZJ**AŁAM!  🤦
Opowiadaj 😉
Ja ostatnio dochodzę do tak dziwnych wniosków, że już chyba nic mnie nie zdziwi 😉
Zepsułam wszystko co budowałam od dłuższego czasu jednym zdaniem. A mówiłam tylko żartem i coś o czym już kilka razy żartowaliśmy i nigdy nie było z tym problemu.
Teraz nie chce ze mną rozmawiać. Ba, nie chce mnie widzieć.
Po ponad 9 latach związku, ponad 6 latach mieszkania razem, okazało się, ze nie mam wsparcia w moim facecie 🙁
arivle, nie wiem, co powiedziałaś, ale jeśli konstrukcja związku była mocna to byle co by jej nie ruszyło - do tego stopnia. Więc albo coś innego też w związku kuleje, albo naprawdę z grubej rury wypaliłaś. Może to tylko foszek (mniej czy bardziej słuszny) i minie i sobie wszystko wyjaśnicie. A może więcej jest do wyjaśniania? W tym sensie, że to zdanie dotknęło jeszcze jakichś innych spraw?
Myślę, że mogło mieć na to wpływ coś z 'zewnątrz'. A może powiedziałam wcześniej coś jeszcze, czego nie zakodowałam.
Najbardziej kłuje mnie to, że nie dał sobei niczego wyjaśnić, ani siebie przeprosić.
Mam nadzieję, ze jutro szczeże o tym pogadamy, że chociaż trochę mu przejdzie, i będzie chciał się do mnei odezwać. Chciałabym wiedzieć co go tak dotknęło, i czy mogę to naprawić.

Powinnam się chyba gryść w język za każdym razem jak chce coś powiedzieć.

Powinnam się chyba gryść w język za każdym razem jak chce coś powiedzieć.


To cudowny związek skoro tak myślisz o rozmowach z partnerem.


'Cause after you get what you want
You don't want what you wanted at all


Jakież to prawidzwe  😎
a mi chlop sam z wlasnej woli zaproponowal ze pozyczy mi kase na treningi, zebym wyrobila sie na zawody na ktore chcialam jechac... bo mi w pracy zaczna placic dopiero od kwietnia.
super mam chlopa. ale nie pozycze. glupio mi.
dragonnia,  :przytul: Może to chwilowy kryzys? (nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać).

Słucham sobie właśnie "Time is a healer"- kolejna prawda. Chyba się już "wyleczyłam", a przynajmniej już jest lepiej.
To już jest koniec  🙁 Pękło mi serce  🙁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się