" noo doskonale Cie rozumiem, że jeszcze nie jesteś w stanie przejść na zwykłe przyjacielskie gadanie. ja sobie super radze.heh imprezy i dziewczyny na nich, robią swoje. więc nie załamuj się tylko ciesz się życiem! a jak będziesz już mogła to napisz, bo mi zależy na przyjaźni. "
to reakcja jak po godzinnej rozmowie na gg, i jego opisywaniu czego on to nie wyprawia na imprezach napisałam ja wprost ze jeszcze (jestesmy 3 mies po zerwaniu) nie jestem w stanie z nim pisać tak zupełnie bez emocji. i że nie chodzi mi o zerwanie kontaktów, ale poprostu że dla mnie to za wcześnie.
Mimo tego jaka ta sytuacja jest dla Ciebie teraz nie miła to pomyśl...jak jemu tak szybko wszystko przeszło i zabawia się z laskami na imprezach to naprawde nie wiele straciłaś... :kwiatek:
dumkowa Daniela ma racje- zobacz, co 'stracilas' ( bo wlasciwie nic ). Mi takie zachowanie bylego bardzo otworzylo oczy ( 3 tyg po zerwaniu wyznawal milosc kolejnej ), zniknely klapki i wyidealizowany obraz, ktory mialam w glowie. Nie widzialam jego wad, usprawiedliwialam go. teraz pukam sie w glowie jaka ja bylam wtedy glupia. Dobrze, ze wydoroslalam od tamtego czasu 😅
A wiecie co mój ex idiota zrobił po rozstaniu? Napisal do mnie na gg, że czas porozmawiać o tym czego nie wiedziałam. Czyli zaczął mi mówić o różnych sprawach, które wywinął (prawie zdrada) i inne takie. Jak spytałam po ch** mi to teraz mówiśz to stwierdził " Lepiej mieć prawdziwy obraz niż wyidealizowany a teraz moge Ci to wszystko powiedzieć bez konsekwencji" 😵 Stanowczo się koleś przeceniał 😁
Faceci maja sklonnosc do mowienia prawdy PO fakcie. W sumie u mnie z kazdym tak bylo. Strach ich zzera jak maja powiedziec cos szczerze bedac jeszcze w zwiazku i uslyszec od kobiety cos niemilego. Tchorze. 😀iabeł:
Sekstazastanawia mnie jedno w tym wszystkim co jak dla mnie jest szczytem egoizmu,bo zamiast siedziec dalej z Toba mogl zerwac jezli nie kochał,chociażby po to żebyś mogła sobie znaleźc kogoś innego i żebyś nie marnowała czasu z kimś kto Cię nie kocha i kij wie w jakim celu jest z Tobą-no po prostu egoizm,czysty egoizm ze strony tego goscia.Ale dobrze,ze to się skończyło i już nie marnujesz zycia z kims takim.W ogóle jestem zdania,że właściwie to lepiej dowiedziec się późno niż wcale.
o maaajjj..ale faceci są beznadziejni. 😤 heh powoli dociera do mnie co 'straciłam' ale mimo wszystko nadal chyba go jeszcze idealizuje. 🤔wirek: i czuje, że ma jakąś tam nade mną władze. bo wie, że mi nie jest obojętny a jemu już wszystko wisi. i tu ma przewage.. no ale jutro ide na impreze, więc powinnam mu napisać ile to ja facetów nie wyrwałam tam haha żartuje oczywiście 😎
no własnie wiem, ze nie zdrowe są! bo okej mogłabym sobie z nim gadać 'jak kumpel' nie dając mu poznać, że jest to ciężkie dla mnie. ale po co mi to..skoro potem to przeżywam i analizuje jak jakaś głupia 🤔
dlatego stanęło na tym, że odezwe się do niego jak będe gotowa, żeby normalnie pogadać jak kumple. ale jakoś nie planuje w najbliższej przyszłości się odezwać 😉 no chyba, że się spotkamy przez przypadek na imprezie jakiejs to wiadomo, że uciekać nie będe
incognito otoz to! z kolejnym bylo tak, ze po rozstaniu powiedzial ze " w sumie od roku juz czulem, ze dalej tego nie pociagniemy"- to dlaczego zachowywal sie jak najukochanszy facet na swiecie? A ja swiecie przekonana, ze wszystko jest idealne zylam sobie w blogiej nieswiadomosci. Rece mi opadaja. Ale! Oczywiscie jak mu powiedzialam, ze mogl przeprowadzic ze mna rozmowe wczesniej i bysmy po prostu zerwali to uslyszalam , ze to moja wina, bo nie chcialam przeznaczac piatkowych wieczorow na 'wieczory rozmow'! No szlag mnie trafil bo jak ja mialam jakis problem to wolalam od razu porozmawiac, mialam czekac do piatku?! Chore.
Seksta przeczytałam dwa razy, bo aż wierzyć mi się nie chciało, że można coś takiego zrobić drugiej osobie. jeszcze jak napisałaś, że był przy tym 'najukochanszy' 🤔wirek:
to tylko utwierdza mnie w dzisiejszej niechęci do płci przeciwnej 😤
a jednoczesnie wkurzona jestem, że nie potrafie się przekonać do 'Pana Przystojnego Jeźdźca' xD ale bezsensu jak cały czas porównuje go do byłego. mimo, że ma milion zalet to jedno go z góry przekreśla - nie jest moim ex.
mam dość. koniec tego dobrego :P trzeba się w końcu wziąć w garść 🏇
Sekstaheh no cóż pozostaje tylko współczuc.Poza tym nie wiem czemu faceci-ale nie tylko chociaz czesciej niz kobiety-nie potrafia po prostu powiedziec tak jak zazwyczaj kobiety,ze nie pasuje im to i to,ze chcieliby zmienic to i to itd a udaja ze wszystko ok czym utwierdzaja nas w tym przekonaniu,a jak przyjdzie co do czego do sie dowiadujemy wielu rzeczy,ktore wczesniej przez ich zachowanie nawet nam na mysl nie przychodzily. Wtedy faceci wynajdują infantylne wytłumaczenia typu "bo nie chciałem Cie złosci".Chyba nie sa na tyle rozwinieci zeby wpasc na pomysł,że gdyby powiedzili co jest według nich nie tak to pewnie by się to zmieniło... dumkowaa ja na Twoim miejscu po prostu w ramach nowej znajomosci-a nóż coś z tego wyjdzie 😉-starałabym się bliżej poznac z tym koniarzem 😀
Oj tak dziewczyny, sama sobie wspolczulam. A najsmieszniejsze jest to, ze kazdy z tych facetow twierdzil, ze w zwiazku najwazniejsza jest zasada "100 % szzczerości", szkoda tylko, ze się nia nie kierowali 😉
Takie doswiadczenia wiele potrafia czlowieka nauczyc. Otwieraja oczy.
Hija też o tym myślałam. ale chyba jednak ten jeden raz schowam dume do kieszeni. bylabym w stanie tak zrobic. gadać sobie jak gdyby nigdy nic wszystko super extra. a w głowie by było: oo jak tęsknie... najpierw musze większy dystans do tego mieć. i przestać go idealizować, bo to jest choreee...
Pan Koniarz w sumie nadal nalega i nalega...nawet juz na walentynki coś zaplanował 😲
dumkowaja bym leciała do koniarza 😀 tym bardziej jeśli nalega-wiadomo,że nigdy nie wiadomo czego facet oczekuje,ale uważam,że warto takiego klienta sprawdzic 😁
w sumie na ostatnim spotkaniu bylo przyjemnie dość. przyszłam, miał wszystko zaplanowane gdzie idziemy (nie to co wczesniej mialam..czyli: ale ja niiieee wiemm co mamy rooobić..) fajnie sie gadało i w ogole.. no się zobaczy narazie są telefony wieczorne i namawianie na 'kolacje 14 lutego'.. hmm dziwne to wszystko 👀
Ooo to pewnie mu zależy ja bym poszła na tą kolacje😀 mój też zawsze-no moze nie zawsze,ale czesto, gada "ale ja nie wiem co mamy robic"...chociaz robiłam mu o to bury i przestał
A to prócz tego,że koniarz to pewnie troche romantyk i dżentelmen 😁 idz idz babo a później zdaj relacje 😉 niczego na tym nie stracisz,a moze sie cos ciekawego z tego rozwinac 😀
Akzzi popłacz sobie jak musisz, ale nie myśl o tym, jak o straconym czasie. Każda relacja nas czegoś uczy, pomaga unikać błędów w przyszłości. Nie ma takiego wieku, w którym miłość przestaje występować. Koniec związku może być początkiem zupełnie nowego życia, od Ciebie zależy, czy tak się stanie, więc jak się wypłaczesz, wysmarkaj nosa i stwórz nową siebie. Powodzenia :kwiatek:
Mery dziękuję, aż się zawstydziłam. Już kiedyś odkryłam, że im gorzej traktuję faceta tym lepiej on traktuje mnie. Dlatego P codziennie robi mi kanapki do pracy 🙂