szepcik, może jednak będzie? w bardzo sympatycznym filmie Pretty Man gł. bohater mówi - masz takie życie uczuciowe jakie chcesz mieć. może coś w tym jest? może tak naprawdę marzą Ci się związki pełne zawirowań, ciekawe, ale przez to trudne... może musisz zapragnąć tak naprawdę udanego, bezproblemowego związku, żeby taki mieć?:>
a ja swojej sytuacji nie ogarniam... po rozstaniu z facetem (1,5 tygodnia temu), ten niby po przyjacielsku ale cały czas stara się utrzymywać kontakt, pisze na gg, smsy (co gdy byliśmy razem się mu nie zdarzało...). Oprócz niego pewien D. zaczął się odzywać, poszliśmy w zeszłą sobotę z grupą znajomych do knajpy, potańczyliśmy, miło było i teraz w sumie dość regularnie się odzywa (chociaż cały czas po kumpelsku bez wielkich podtekstów, ale dzisiaj np. przysłał smsa "Cześć🙂 tak piszę..🙂". A do tego wszystkiego mój poprzedni były z którym przez ponad rok się nie odzywaliśmy nagle dzisiaj zaprosił mnie do znaj. na facebooku i zagadał, że może byśmy się spotkali! nie ogarniam.....
Kiedy ja właśnie takiego chcę.... żeby było wręcz nudno, żeby było wklejanie banalnych zdjęć na nk z dopiskiem "my na wakacjach w ciechocinku" i żeby nam pod tym znajomi pisali bzdurne i puste słowa, ze super wyglądamy, i fantastycznie nam razem 😎
Daniela niby racja... ale wiekszosc czasu jest wszystko w porządku jest wręcz idealnie a moze az za? a przychodzi taki dzien ze mam dosc. cos sobie ubzdura i koniec.
Oj, jak ja Cie rozumiem 🙄 Sprawa z fanem blondynek się rozwiązała sama, było miło - nawet bardzo i nagle (po raz kolejny) nawkręcało mu się, że ja daje mu do zrozumienia, że mi nie zależy, że ciągle nie mam czasu i on tak nie potrafi. Zrobiłam z siebie głupka, kolejny raz wyciągając do niego rękę żeby udowodnić, że "tylko mu się wydaję" i nic to nie dało, nie przetłumacze. I koniec. I smutno, bo jednak trochę mi zależało 🙁 Bo niestety łatwo powiedzieć: "odpuść"....
A mnie wczoraj tarota koleżanka ułożyła . To jakieś szaleństwo . Zaczęłam wierzyć w to , bo wyczytała z kart rzeczy , których nie mogła wiedzieć . Bynajmniej nie dotyczy to J. Chociaż na niego też mi ułożyła , ale że nie znam sytuacji jak jest , ale że nie jest tak jak chce niby z osobą spod znaku wodnego ( jestem rybą zodiakalną ) przez kogoś . Ale mnie już nie zależy na nim , na kontakcie - pieprzę to . Nie mam ochoty się użerać z idiotą .
Moje mocne postanowienie olania sprawy poszlo sie... w cholere 🙄
wystarczylo jedno 'czesc' a pozniej usmiech K.
i znowu nie wiem na czym stoje. z jednej strony on nie reaguje na zadne propozycje z mojej strony ( np. O. jego kumpel i moj kolega zapraszal go na wspolne piwo w trojke ), a z drugiej chyba nie jestem mu tak zupelnie obojetna...
zeby wiec wyjasnic to raz na zawsze moj kumpel z nim pogada. na zasadzie 'jest sprawa, podobasz sie mojej kolezance'. moze to i glupi pomysl, ale te dobre jesli kiedykolwiek byly to juz mi sie skonczyly, a taka niepewnosc jest strasznie dobijajaca 😵 a zdecydowanie ma swoje plusy. K. z tego co wiem jest dobrym i milym czlowiekiem, wiec moze zrozumie...
sama juz nie wiem 🙄 nie sadzilam ze mi na tym az tak zalezy, skoro nawet prawie go nie znam :emot4: do dupy z tym wszystkim 🙁
i znowu nie wiem na czym stoje. z jednej strony on nie reaguje na zadne propozycje z mojej strony ( np. O. jego kumpel i moj kolega zapraszal go na wspolne piwo w trojke ), a z drugiej chyba nie jestem mu tak zupelnie obojetna...
Skąd wiesz że nie jesteś mu obojętna?
Nav, pamiętaj: to jest jak zabawa w kotka i myszkę. Teraz to on jest myszką, a ty kotem. I póki nie przestaniesz za nim ganiać, on nie zmieni swojego luznego podejscia, bo wszystko ma na tacy.
Nie znam dobrze Twojej sytuacji, ale tak to mi wygląda.
co do jego braku obojetnosci to ciezko to wytlumaczyc, moze sobie wkrecam, ale takie mam przeczucie. zawsze stara sie ze mna przywitac nawet jezeli sytuacja jest taka, ze zupelnie normalnym by bylo jakby sie nie odezwal ( typu stoje po drugiej stronie ulicy i gadam z kumplem, a on gada ze swoim albo na korytarzu jak jest duzo ludzi ). ciagle mnie tez zastanawia jak bylam na koncercie jego zespolu to wczesniej podszedl specjalnie do mnie poprosic o papierosa chociaz mial tam mnostwo znajomych a kazdy pali i mial blizej i latwiej ogolnie 😉
On podobno jest bardzo niesmialy, no ale wlasnie - skoro ma na tacy, to nie powinno byc problemu, nie musial robic pierwszego kroku ani nic...
Nav, ooj Kochana to Ty niesmialego nie widzialas... takim to nawet na tacy podac nie wystarczy. im trzeba nabic na widelec i powiedziec "samoloocik leci... a teraz za mamusie"
ciagle mnie tez zastanawia jak bylam na koncercie jego zespolu to wczesniej podszedl specjalnie do mnie poprosic o papierosa chociaz mial tam mnostwo znajomych a kazdy pali i mial blizej i latwiej ogolnie 😉
bez obrazy Nav, ale po tym tekscie uswiadomilam sobie, jakie my kobiety jestesmy glupie i naiwne... wmawiamy sobie takie rzeczy jak to, ze na pewno podszedl specjalnie do nas, ze to ze nas musnal reka bylo specjalnie, czy to, ze spojrzal spode lba na nas coś znaczy... a tak na serio czy ich to w jakikolwiek sposob obchodzi? serio przejmuja sie tym, od kogo wyciagna papierosa?? nie wydaje mi sie... 🙄
Mery, masz racje, tez czesto sobie mysle, ze tylko ja zwracam uwage na takie pierdoly, ktore dla mnie sa fajne, a dla niego.. no wlasnie, pierdoly. tylko ze co z tego, skoro logika mowi mi jedno, a jakas glupia nadzieja zupelnie inne? 🤬
oj ja tez uważałam ze facet ma sam sie domyśli ze jestem ta jedyna du...pa sama wzięłam zdobyłam nr zapytalam czy ma dziewczynę i powiedziałam ze mi sie podoba 😁 ale to przez to ze jestem świrem i nie lubię nie jasnych sytuacji 🏇 wiec laski odwaga za kołnierzem i do boju
Nav Ja nie byłabym taka pewna co do tego, że on uważa że to pierdoły. Byłam w podobnej sytuacji, długo długo nic oprócz ''cześć'' czy innych tym podobnych tekstów w sytuacjach nie wymagających od niego czegokolwiek, czy prosba o papierosa, ogień wtedy gdy jest dużo ludzi wybierał właśnie mnie, zawsze było to porzedzone piękneym uśmiechem i spojrzeniem prosto w oczy. I też myślałam, że sobie wkręcam, a jednak tak nie było, on doskonale wiedział co robi, ale nie było go stać na nic więcej właśnie przez nieśmiałość, czekał aż pozwolę na następny krok. Uważam, że trzeba podążać za swoją intuicją, która z reguły nie myli. Boimy się na nastawiać pozytywnie do takich sytuacji, bo boimy się przykrego rozczarowania i podświadomie i bardziej nam zależy tym bardziej się zapieramy. Bischa L Moja przyjaciółka również stawia tarota i wyobraź sobie, że są to karty z kiosku i zawsze traktowaliśmy to jak zabawę (i dalej nie żyję ze świadomością wielkiego spełnienia przepowiedni). Z reguły stawiała karty w ten sposób, by odgadnąć najbliższą przyszłość i wszystkim znajomym jak na razie się tarot spełnia i są to rzeczy duże. Np. jednej, z moich koleżanek, typ imprezowiczki, która zmienia facetów jak rękawiczki non stop się bawi, zero obowiązków itd. wyszło, że zajdzie w ciąże (i to z facetem, którego będzie kochać i z którym będzie żyła), wszyscy byliśmy zaskoczeni, bo ona i stały partner to coś niewyobrażalnego a dziecko to już w ogóle szok i co? spełniło się. Innym razem, koleżanka, najlepsza studentka na roku, prace zaliczeniowe na poziomie prac doktoranckich, talent i pasja, wyszło jej że wyjedzie za granicę z dnia na dzień, gdzie nic na to nie wskazywało, robiła to co kocha i odnosiła sukcesy i również nagle sytuacja ją do tego zmusiła (dosłownie z chwili na chwilę) i musiała zrezygnować z nauki spakować się i po prostu wyjechać. Dlatego ja już podziękowałam za tego typu przepowiednie i staram się tego nie robić nawet w formie żartu, może to nasza podświadomość aż tak silnie działa, że to wszystko się sprawdza.
doszlam do jeszcze jednego wniosku. jak pisze, zagaduje, gadam to czuje, ze moj rozmowca nie zawsze jest tak jakby "oddany" rozmowie, czasem wrecz zachowuje sie jakby mial rozmowe/mnie w glebokim powazaniu. i co? zaczelam olewac i nie zagadywac i prosze jak sie zaczal codziennie odzywac :] ehh skomplikowane to wszystko 😉
kot ja tez nie cierpie niejasnych sytuacji, ale nie mam tyle odwagi, zeby zrobic cos podobnego, niestety. ja nawet nie mam odwagi do niego podejsc 😉 chociaz moze lepiej zrobic to sposobem mojego kumpla, ktory stwierdzil, zebym kupila flaszke, wypila i zadzwonila 😉
**Ola** troche mnie pocieszylas, dzieki 😉
yga, problem w tym, ze jak ja nie bede biegac za nim, to nie moge liczyc na to, ze on bedzie za mna 😀
Nav- nie dzwoń po pijaku! Jak masz się czuć pewniej, a przy tym wypić to lepiej spotkajcie się na jakiejś imprezie. Namów jego kumpla żeby gdzieś tam razem wyskoczyli i Ty z ekipą też idz. Rozmowa przez telefon z pijaną dziewczyną wcale mu nie zaimponuje..
moj kumpel tez tak ma, powiedzialam mu juz, ze na wspolnych imprezach jak zacznie byc wstawiony to oddaje mi swoj telefon, bo u niego dzwonienie po pijaku to norma. raz w sylwestra zadzwonil do mojej przyjaciolki, w ktorej byl zakochany od roku i wyznal jej milosc, wszyscy jestesmy w jednej klasie. potem bylo jakis czas dziwnie, ale potem zaczelismy sie z tego smiac. potem byli razem w koncu, ale wkrotce stwierdzil, ze to jednak nie to i ja zostawil. potem dzwonil po pijaku do innej, potem jak ona go rzucila to tez kilka razy do niej dzwonil itd. podobne historie, u niego lubia sie powtarzac 😉