Forum towarzyskie »

Sprawy sercowe...

My pierwszy raz w życiu z kolei spędzimy walentynki razem. Zaplanowana kolacja w fajnej restauracji i spa na 29 piętrze z widokiem na całe miasto wieczorem  😍
Żeby było śmieszniej wyszukiwałam różne pomysły na hiszpańskich stronach i wiecie co? Mniej więcej tak były poukładane: 1 miesiąc - spacer, kawiarnia, 3 miesiące - sweter, prezent, 6 miesięcy - kino , rok-3 lata - spa, wyjazd, 5 lat i więcej - wynajmijcie niańkę do dzieci i cieszcie się wolnym wieczorem w restauracji  😂

Wychodzą tutaj wszyscy z założenia, że ludzie tak długo ze sobą nie bywają, a jak już bywają to tylko i wyłącznie z powodu dzieci. Rozbawiło mnie to przeokrutnie  😁

A to, że można brać ślub w wieku 24-25 lat to już dla nich jest jakiś kosmos  😅
My mieliśmy spędzić walentynki przy romantycznej kolacji z rodzicami i teściami(zmówiny) bo to jedyny termin kiedy mój M. i moja mama maja wolne w pracy ,byłam załamana ze to akurat tego dnia no ale z myślą sie przyzwyczaiłam  🙄 A tu dziś dostaje telefon ze musimy przełożyc to spotkanie bo mój przyszły teść zasłabł w nocy rozbił sobie czoło i nie wiadomo co mu jest 🤔 Martwie się strasznie .... Odechciało mi się planowac cokolwiek na ten wieczór walentynkowy  🙄
5 lat i więcej - wynajmijcie niańkę do dzieci i cieszcie się wolnym wieczorem w restauracji  😂

Wychodzą tutaj wszyscy z założenia, że ludzie tak długo ze sobą nie bywają, a jak już bywają to tylko i wyłącznie z powodu dzieci. Rozbawiło mnie to przeokrutnie  😁



Nie tylko i wyłącznie z powodu dzieci, tylko po takim czasie zazwyczaj mają dzieci, a wtedy żeby spędzić razem wieczór niania/babcia/ciotka/sąsiadka są niezbędne.
Ja pierwszy raz spędzam walentynki jako nie-singielka.
Efekt jest taki, że nie zamierzam w żaden sposób tego "święta" obchodzić. Fakt, że kusiło mnie, żeby jechać z kolegami w góry, bo zapowiada się tzw. warun, ale uznałam, że to już przegięcie by było. Mimo wszystko 😉
Moje wale-drinki też beda pierwsze nie-singielskie. Z P mamy zaplanowane romantyczne granie w gry 😁 (a to jest to co i on i ja bardzo lubimy więc na pewno bedzie super) i nic wiecej. 😉

amnestria, co ty tam wiesz, ja pierwszą rocznicę ŚLUBU spędziłam z koniem w zachodnio-pomorskim ;P
U nas też pierwsze walędrinki razem 😁 Co prawda wybieramy się do Krakowa, ale akurat tak się złożyło, że tylko ten weekend mamy oboje wolny. Bo tak to nie zamierzamy świętować z jakąś pompą 😁
A mi mój M. przygotował śniadanie do łóżka w niedzielę z okazji naszej małej rocznicy zaręczynowo-związkowej  😍
I też mało co się nie popłakałam, bo nie dość, że pierwszy raz w życiu ktoś zrobił coś takiego dla mnie, to jeszcze widziałam ile jemu to sprawiło szczęścia i radości  😉
A walenie-w-tynki obchodzimy w piątek wyjściem do kina, natomiast w sobotę prawdopodobnie wyruszamy na Pre-cavaliadę do Lublina 😉 (Jeśli wszystko przestanie się sprzysięgać przeciwko temu i jakiś pojazd mechaniczny postanowi z nami nawiązać w końcu współpracę  😵 )
Agata-Kubuś i właśnie to założenie jest bardzo zabawne .. Jeszcze nikt z ludzi, których tu poznałam przez 2 lata (przedział wiekowy 20-25) nie uznał, że bycie w stałym związku w tym wieku to coś normalnego  😉 Jednak w Polsce spotyka się pary, które mają dłuższy staż i  jeszcze małżeństwem nie są (ani nie posiadają dzieci).
amnestria, co ty tam wiesz, ja pierwszą rocznicę ŚLUBU spędziłam z koniem w zachodnio-pomorskim ;P

hahah fakt.
teach me Master!
A ja ide w walentynki baunsowac w klubie z kolezanka 😉
U nas też pierwsze walędrinki razem 😁 Co prawda wybieramy się do Krakowa, ale akurat tak się złożyło, że tylko ten weekend mamy oboje wolny. Bo tak to nie zamierzamy świętować z jakąś pompą 😁


Może się spotkamy przypadkiem w jakiejś restauracji na kolacji walentynkowej, ja też się wybieram do Krakowa w ten weekend 😉
Hej na wstępie przepraszam ale pisze z telefonu.
Za zgoda mojej przyjaciółki i za jej prośba prosze was o rade.
Przyjaciółka kilka miesięcy temu przez kilka miesięcy byla z chlopakiem na początku wszystko pięknie,po sylwestrze zadzwonił do niej jej kolega.Rozpętała się awantura on twierdzil ze ona się z tym kolesiem spotyka,ze go zdradza itp.Kazal jej nst.dnia wracać XX kilometrów NA PIECHOTE(choc mial auto) do domu.kolezanke w końcu odebrał juz po 2\3 trasy zaprzyjaźniony znajomy fotograf.Potem zaczely sie smsy telefony najpierw odbierala i odpisywala na nie,raz ja oskarżał raz przepraszal, raz kochal raz wyzywal(totalne zmiany nastroju) okazało się że ma problemy z alkoholem wypisywał do niej nawalony te smsy byly dziwne nie składne totalnie bez sensu.zaczal przyjezdzac pod jej dom,raz stal 6h!potrafi wypisywać w nocy,w ciagu dnia.teraz to głównie proszenie,choc kilka dni temu dostala smsa ze "spotka sie z nim czy tego chce czy nie bo on tak chce" a dwa dni później dorwał ja jak o 22 wracala do domu z pracy(oczywiście byl podchmielony).potrafi na tydzień zamilknąć a potem pisac sms za smsem....Teraz przyjaciółka nie odpisuje i nie odbiera ale on nie daje za wygrana.trwa to ok 2msc juz.Zaczynamy wszyscy w tym ona najbardziej sie juz bać,to przestało byc śmieszne.doszlo do tego ze jak on się odzywa zbytnio to koleżanka wraca taksowka do domu bo sie boi a nie ma kto po nią wyjsc....nie wiemy co robic na policji nic pewnie nie robią bo jest "nieszkodliwy" i jej nie grozi jako tako.
TUŚKA, koniecznie zgłosić na policję, to jest nękanie.
Myślisz że to juz uznają jako nękanie?czy powiedzą ze nic jej nie zrobil i mój ulubiony tekst "mala szkodliwość"?
Tuśka niech zachowa jako dowód wszystkie sms-y w stylu "spotkasz się ze mną czy chcesz czy nie" i ewentualne groźby, jeśli są. Na policji się przyda.
W Internecie wyczytalam na stronie o nękaniu zeby odbierać choc na sekundę telefonu od niego by potem w bilingach(?) bylo ile razy dzwonil...wszystkie smsy sa zachowane.
TUŚKA, nie chcę gasić zapału, ale u mnie mimo kilkukrotnego powiadamiania policji nikt się sprawą nie zajął. mimo, że w stosunku do mnie padały typowe groźby karalne. tzn źle ujęłam, policja się zajęła sprawą dopiero na wniosek/polecenie (?) żandarmerii wojskowej, do której się zgłosiłam z bezsilności. no ale on był zawodowym żołnierzem, więc podlegał pod wojsko.
Ehh niestety to "normalne" ze sie kryje swoich.ile razy bylo ze wojskowy/policjant znecal sie nad rodzina i nikt nic z tym nie zrobil...
Tuśka, zgłosić na policję, zgrać wszystkie smsy, nagrywać rozmowy- ja miałam akcje z jednym z revoltowiczów, który też napruty wydzwaniał, groził, najpierw na komórkę potem na stacjonarny mojej rodziny. Policja zareagowała błyskawicznie- od kilku lat mam spokój
Tuśka współczuję i nie wiem co powiedzieć
Gratuluję Karla, ale nie wierzę,, żę uda się wam wiele zawojować. Niestety widzę, że to jest często tak. Jak laska chce się na kolesiu odegrać i go posądza, to wtedy policja załatwi sprawę. Jak laska jst naprawdę w potrzebie, to dopóki jej nie zamordują, to  nikt się nie zainteresuje. Niesteyt  😵
Chyba pora polecić brata/znajomych brata/kumpli, niech z delikwentem odbędą poważną rozmowę, może to pomoże
zdziwiłabyś się jak się zmieniło podejscie policji po zmianie pewnych dokumentów prawnych w aspekcie nękania itp., są dużo bardziej otwarci ( bo się najzwyczajniej boją, że jak coś pominą a potem coś się stanie to będzie znowu jakie nieudolne mamy służby mundurowe-strach słuszny w moim odczuciu).
Jak Tuśki koleżanka nie spróbuje to potem może mieć tylko pretensje do siebie...
Ona chce iść ale nie wie gdzie,do kogo,z czym.i czy w ogóle cos z tym zrobia.kurde gdyby to byl choćby jej rówieśnik a to facet ponad 30lat!
Scottie, my na kolację się specjalnie chyba wybierać nie będziemy, mnie zawsze razi klimat walentynek i tego rzygania tęczą 😁 Przynajmniej w Poznaniu tak jest, nie wiem jak w Krakowie. Ale jak coś, to jakiś meeting można zrobić 😉
[quote author=Karla🙂 link=topic=148.msg2291275#msg2291275 date=1423751420]
zdziwiłabyś się jak się zmieniło podejscie policji po zmianie pewnych dokumentów prawnych w aspekcie nękania itp., są dużo bardziej otwarci ( bo się najzwyczajniej boją, że jak coś pominą a potem coś się stanie to będzie znowu jakie nieudolne mamy służby mundurowe-strach słuszny w moim odczuciu).
Jak Tuśki koleżanka nie spróbuje to potem może mieć tylko pretensje do siebie...
[/quote]

Karla, na szczęście nie musiałam tego ostatnio sprawdzać i oby było jak mówisz  :kwiatek:

Tuśka, ale co ma do tego wiek, bo nie rozumiem?  🤔
Wydawalo by sie ze dorosly facet jest bardziej dojrzały itp itd niż jakis nastolatek i nie bedzie takich akcji robil...mowili wez starszego ułożony,dojrzaly spokojny bedzie...tiaaa
[quote author=TUŚKA link=topic=148.msg2291303#msg2291303 date=1423753046]
...mowili wez starszego ułożony,dojrzaly spokojny bedzie...tiaaa
[/quote]

😂 😵

Przepraszam, wiem, że sprawa jest poważna, ale rozwaliło mnie to zdanie 😉
My z mężem obchodzimy walentynki... szerokim łukiem 😉
Smarcik-spoko to bylo właśnie z dozą humoru🙂🙂🙂 mój M.takze łamie ten "stereotyp" czasem gorsze to to niż dziecko.... Cos na zasadzie "sobie kupiłaś jogurcik a gdzie mój serek" albo "nie jestem głodny na kotleta,jestem glodny na ciasteczka"
TUŚKA


😁
Tylko nie pokazuj przyjaciółce, to zbędne :P
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się