Pojadę teraz słynną wazeliną i powiem: Kasztankaija, Twoja kobyłka jest obłędna! Mój posturowo-odmianowy ideał! 😉
A mojego Fuksowego nie widziałam od soboty i zobaczę najwcześniej w czwartek... I szczerze tęsknię 🙁 Po 3 miesiącach bycia u niego praktycznie codziennie, tak mi jakoś... dziwnie.
kasztankaija 🤔 🤔 🤔 kolejny dowód na to, że koń NN jeszcze wykupiony od handlarza może okazać się bardzo trafionym zakupem 😜 darolga oczywiście że Cię bardziej kocham!!! 😁 U szafirowej nie mogę nadziwić się, że doszła tak daleko u konia który ponoć "do niczego miał się nie nadawać" 👍
Teraz wszyscy będziemy się usprawiedliwiać że to nie wazeliniarstwo? 😉 Nieważne, ale kasztankaija Twój koń ma obłędną jak dla mnie odmianę na mordzie 😉
Muffinka dziękujemy, to zawsze pierwsza rzecz na która wszyscy zwracają u niej uwagę 😜 okwiat jestem zupełnie tego samego zdania 😉 busch Kieffer Lusitano, no brzuszek mamy, bo dopiero wracamy do pracy.
Alice,fajna historyjka 🙂 Mój zawsze rży i się pręży do tego przystojniaka w lustrze/szybie 🤣 Bym go tak do lustra nie dopuściła,bo by jeszcze rozbił z wrażenia 🤣
Dziś lonżując konia miałam wizję, że za parę miesięcy ja będę gruba jak beczka, mój koń dostanie brzucha większego niż miał kiedykolwiek, te resztki mięśni które gdzieś tam kiedyś miał mu znikną, będzie tylko chodził po trawie i tył...aż mi się słabo zrobiło. Nie mogę go przecież przez 9 miesięcy lonżować dzień w dzień bo mnie zabije 😉
Burza wszystko będzie ok. Póki nie ma wyników to się nic nie martw. Mówiłam Ci 😉
W trening i do jazdy nie bo mnie na to zwyczajnie nie stać. Juz drżę na myśl co bedzie po porodzie jak mi sie oszczędności skończą. A do dzierżawy może i tak, ale skąd mam wytrzasnąć sensowną osobę? Trochę się boję oddawać konia komuś obcemu.
Doskonale Cię rozumiem, tak tylko strzeliłam bo to chyba jedyne wyjście z tej sytuacji, w którym koń nie zostanie roztrenowany i nie będziesz musiała go codziennie przez 9 miesięcy lonżować 😉
Wiem, bo też o tym myślałam i jak znajdę kogoś znajomego chętnego to super. To byłoby dobre i dla niego i dla mnie. Idzie lato, wiosna - koń pochodziłby w tereny. A musi bo mu palma odbija od stania. Dodatkowo kwestia finansowa też jest dla mnie ważna. Nic, zobaczymy. Obcych z ogłoszenia się boję - mój koń jest specyficzny. Nie uważam że jakis super ujeżdżony i ktoś mógłby go zepsuć, nie, to nie o to chodzi. Ale on ma specyficzny charakter, a to można u niego łatwo zepsuć niestety.
Burza co się dzieje? Spowiadaj się szybko! 🤬 trzymam mocno kciuki!
A u mnie wczoraj znów była masakra 😵 w weekend chyba wybierzemy się w teren z moim trio, bo już nie wiem co robić. Belfast miał zły dzień, potrafię to wybaczyć 😉 Ale Jangal... dalej kołek, a oprócz tego wisi mi na ręce chyba ze 100kg 🙄 😵
Muffinka moze rozpatrz takie rozwiazanie jakie ja wybralam na samym poczatku ciazy roztrenowalam konia, jezdzac klusostepem a potem tylko stepem po placu a nastepnie wywiozlam do pensjonatu ktory byl 3x dalej niz ten moj, ale za to 2x tanszy konia odwiedzalam raz na tydzien, dwa, aby go dojrzec i powtorzyc dla pamieci cwiczenia gimnastyczne w stepie na lonzy. tak minela nam cala moja ciaza nie wiem czy to nie lepsze rozwiazanie niz to, ktore przyjelam przy drugiej ciazy: kon w naszym stalym bliskim pensjonacie + osoba wspoldzierzawiaca + moj nadzor (a lepsze chyba dlatego, ze wspoldzierzawa zamierzona na 6mcy skonczyla sie po 3 i zostalam poniekad z reka w nocniku)
Takiego rozwiązania nie chcę i nie mogę brać pod uwagę. Nie chcę bo wiem, że nie będę miała gdzie wrócić 😉 Nie ma u nas wolnych boksów, a chętni są. Nie chcę też dlatego że nie wyobrażam sobie zabrać Rubina z tego stada w jakim teraz jest - dopiero się przenosiliśmy i on mocno przeprowadzkę przeżył. Nie chcę fundować mu tego jeszcze raz (póki naprawdę nie muszę). A przede wszystkim nie mogę tego zrobić ponieważ wiem że mi odbije 😉
dla mnie z kolei wygląda jak niezły byczek 😁 Tak czy tak, jest CUDNA! Kasztankaija, można wiedzieć jak się zwie? 😁 (i tak z ciekawości, jaki masz kask?)