Ja miałam dziś znów kaprys, że chcę pojeździć na wędzidle 😀iabeł: Ubrałam więc normalne ogłowie, pojechałam na halę i... byłam zachwycona tym jak chodziła na tym wędzidle, kurcze niby to nie jest żadna spektakularna różnica, ale wszystko rozbija się o niuanse. Przejścia czy zgięcia boczne na wędzidle są po prostu lepszej jakości. Do tego była naprawdę luźna, chętna do pracy...
'co gorsza' trenerka mnie zobaczyła jak jeżdze na tym wędzidle i stwierdziła, że powinnam je zakładać, bo widac różnicę in plus. No cóż, chyba wyjdzie z tego, że na zwykłą robotę będę jej zakładać wędzidło 😎 ale skakać i tak wolę na BB.
Moja koleżanka ma chyba rację, że fluidy z Picadora na mnie ostatnio intensywnie oddziałują 😂
Strzyga, Ktosia... no cóż, lubię 😎 Skoro już sobie tak tutaj świntuszymy 😎
Ale na skokach obiecuje walczyć z tą skłonnością swoją! 😉
Ktosiu, bo to tylko parę kadrów. Chciałam wrzucić do wątku filmik z debiutu w LL, ale do dziś do mnie nie dotarł... ale może to i dobrze? Pamiętam, jak przejechaliście się po Koniczce (zasłużenie, ale jednak...) i sama nie wiem, czy się o ten filmik dopraszać. 🤣 Może pokażę wam następny, z jakiś parkurów treningowych w Aro lub Warce 😉
Amnestria coś się zmieniło w naszym życiu, muszę przyznać. Czasem mam żal do Czardasza, że z nim tak trzeba powoli, jak wołu albo dziecku jakiemuś tłumaczyć, czekać, kombinować... a potem tłumaczyć światu, dlaczego robię inaczej niż wszyscy, dlaczego nie chce go nikomu "mądrzejszemu" oddać na stałe i dlaczego kiedy koń mnie ponosi to chwalę, a jak bryka po przeszkodach to klepię... No ale coś się zmieniło, ostatnio czuję, że nic nie jest poza naszym zasięgiem. 🤔wirek:
Jasne, pewnie na niektóre rzeczy życia nam nie starczy, a do innych nie doskoczymy choćbyśmy chcieli, ale wszystko to, co jest realne, jest "do zrobienia". I fajnie. I super. Drugi rok rzeźbie/żużluje/tyram łopatki i ustępowania, który normalny koń łapie w 4tygodnie i śmieje się, że ciągi... uff, to dopiero będzie! 😂 Czy dożyjemy?! 😵
Że licencja? Jasne, ale jak zacznie robić lotne... cóż, najwyżej on będzie pełnoletni a ja najstarszą na liście pretendującą, ale who cares! Grunt, że on będzie trzaskał lotnymi, bo 100cm nas nie pokona, bo i krowa to skoczy... itd.itd.
Dzionka-Dzwonka (:hihi🙂 lubię myśleć, że to moja zasługa: opieka, uwaga, miłość. Ale w stajni nie zostawiają na mnie suchej nitki, powtarzają: złego diabli nie wezmą!
A ja kiwam głową i martwię się, bo on coraz lepszy... tfu tfu, a kysz! 😉
Moja kulka ma przerwę. Właśnie w dzień, w którym przywiozłam jej nowe siodło okazało się że konisko się podbiło wzięło. A miało być tak pięknie... Ona to mi jednak potrafi odebrać radość z zakupów. 😁
kasztankaija, hahaha, a co się stało że glebnęłaś 😀? Grunt to lądowanie w pięknej scenerii 😀
Sierra, to oby tak dalej 🙂
Burza, jaka głodowa dawka owsa na tej tabliczce, brrrr 😉
Euphorycznie, no gorszego dnia nie mogła wybrać na podbicie! Też bym się wkurzyła 🙂 A jakie siodełko kupiłaś? U mnie po Nowym Roku będzie nalot siodlarzy/handlarzy, nie mogę się doczekać 😀
Laski, kto jutro jedzie do stajni? Mam cały dzień wolny i nie ma z kim herbatki wypić!
Burza hehe ale fajne zdjęcie. Moja też często taką postawę prezentuje, szczególnie jak wyczuje że faktycznie COŚ mam.. Albo jak koń obok dostaje a ona nie, no szczyt chamstwa po prostu, przecież to jej się należy. 😂
Dzionka bezterlicówkę Erica Thomasa. 😎 A tak chciałam się w mojej kanapie na konia powozić, bu.
Sierra, dokładnie o to mi chodziło,tak jak Strzyga pisze.... 😁 tyłek ma iść do tyłu,ale tylko na tyle,by skompensować oddanie ręki...na pułapie krzyżaków,w zasadzie tylko łokcie powinny zapracować,a cała góra zostaje spokojna...ale to nie interpretacja przecież 😉 to nie moja sprawa,dorosła jesteś - ale nie boisz się skakać bez kasku?ostatnio galopowałam sobie na Integro po drągach,zimno było,więc na głowie miałam czapkę...i już mi jakoś nie swojo było,mimo,że ot najspokojniejszy koń pod słońcem,to jednak tylko koń 😉
Ktosiu no niestety na nim się nie boję (i wiem, że to głupie) i dlatego czasami, gdy skoki "pod koniec" wypadają spontanicznie - tak jak tutaj - to czasami zwyczajnie zapomnę się 😡
Ale kiedy mam trening, kask mam zawsze, i to już na rozprężeniu. Niezależnie, czy skaczę jeden klapek, czy metr :kwiatek: Szkoda, że wtedy nie ma chętnych do robienia zdjęć! Na treningu! 👿
Za dużo się napatrzyłam na kolegów i koleżanki, latających po stojakach/drągach itp...
[quote author=bunia_fox link=topic=14622.msg831525#msg831525 date=1293784863] Szafirowa Cross boski jak zwykle a ty jak zwykle.Normalnie kołnierz ortopedyczny Ci kupię. 😁 [/quote]
Po prostu doszłam do wniosku, że pozbieranie się po sprzedaży konia i dojście do siebie pochłonie znacznie więcej energii, niż wzięcie się w garść i przemeblowanie swojego kalendarza. Myślę, że warto 🙂
I dziękuję wszystkim za wsparcie- jesteście fantastyczni, serio, serio :kwiatek:
Averis Myslę ze nie będziesz żałowała. Koń to jednak obowiązek ale też taka możliwośc ucieczki od codziennych problemów. Licze na jakis zdjęcia konia z plemnikiem 😀
A ja sobie postanowiłam ze ten 2011r bedzie fantastyczny i moje zycie zmieni sie diametralnie. I tak będzie 😀 🏇 🏇 🏇
A ja po raz kolejny postanowiłam, że nigdy Dzionka nie sprzedam i nie słucham tych, co mówią, że "jeszcze zobaczę jak mi się życie ułoży". Każdy jest panem swojego życia i układa się ono tak, jak się o to staramy 🙂
Averis fajnie, że podjęłaś taką decyzję. Też myślę, że nie będziesz żałowała.
Odnośnie nadchodzącego Nowego Roku, to ja rok temu powiedziałam sobie, że to będzie 'ten rok' cokolwiek miało to oznaczać - i był niezły, więc znów chyba sobie będe tego życzyć 🙂