_kate i podobno juz ładnie nie będzie,a końcem listopada zapowiadają śnieg... W sumie taka fajna mroźna zima nie jest zła.Oczywiscie z rozsądna ilościa śniegu.Chociaż w ub.roku tak dowaliło u nas,ze miałam problem z dojazdem do konia,za to wypady w teren były przeboskie
Burza,Arimona, co smieszniej, nie mozna wjezdzac z nim w kaluze - bo gasnie. niestety juz kilkaktotnie mechanicy probowali znalezc przyczyne takiego stanu rzeczy, znalezc miejsce "przecieku", ale nic nie umieli zdzielac... rozrusznik dziala, tylko biedny Sebek nie zalapuje :/
tulipan super, że wracacie do roboty 🙂 Powodzenia w powrocie do formy. kujka Twój samochód zwie się Sebastian? 👀 Zaraz zaraz - zdałaś w końcu prawko?? 😜 darolga Korab wygląda pięknie 🙂 A jak jego zdrowie po wycieczce po okolicy? amnestria a jak tam Twoje żołądkowe sprawy? Wiem co czułaś, bo w poniedziałek też się czymś zatrułam 🤔 I nie było to fajne :/ Co nie zmienia faktu, że we wtorek wsiadłam. Co chyba jednak nie było dobrym pomysłem 😁 By ewuś :kwiatek: [img]http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/raven02.jpg?t=1290114182[/img]
Kujka, też tak miała w poprzednim aucie. Okazało się, że to była cewka zapłonowa. Na jesieni gasł w kałużach, a zimą ostatecznie padł i trzeba było holować.
Raven, kawał chłopa Ci się z niego zrobiło! Już cysterna zaczyna znikać 🏇
Trochę tu wam pomarudzę. Otóż stresuję się jutrzejszym dniem, bo mój koń będzie miał jutro nacinane podniebienie, które ma generalnie rzecz biorąc przerośnięte.
Już jestem cała w nerwach. W dodatku potem trzeba będzie mu to smarować solą, żeby nabłonek się nie odnowił i szybciej się zagoiło... Nie wiem jak to przeżyję, nie mówiąc już o nim... 😵
Raven, nie, ale to nie przeszkadza mi czasem prowadzic 😁 a tak powaznie - mam drajwera o dobrym sercu, ktory czasem ze mna jezdzi. nad prawkiem nadal hmm pracuje. ostatnio glownie nad znalezieniem czasu na jego zrobienie 😉 tak, moj samochod nazywa sie Sebek. jest niebieskim seatem. pordzewialym, majacym humory, powgniatywanym i porysowanym gdzieniegdzie... trzeba odlaczac akumulator, jesli chce sie go zostawic na dluzej niz kilka dni na parkingu, a ostatnio jeszcze skopal go kibol. no taki SEBEK. jakbys go zobaczyla, to bys stwierdzila, ze nie moglby nazywac sie inaczej. 😁 ale dosc o sebie, lepiej opowiedz co Wy tam robicie!
Mam nadzieję, bo ostatnio zaczął gorzej jeść, sianem ma prawie pościelone, tak nie wyjada, a na jeździe jakaś krew z pyska i takie tam.
Odnośnie pogody, ja słyszałam,że od środy ma być śnieg. Przynajmniej w Kielcach. Zaczynam się psychicznie przygotowywać. Chociaż nie mam nic przeciwko temu, żeby był sobie śnieg, nawet sporo, ale jednocześnie lekki mrozik i słońce. A zapewne będzie wersja odwrotna.
chyba powinnam się obrazić 😁 Kujka, (taka od ko-ko :hihi🙂, poważka? Ślepota mnie już chyba na starość dopadła, albo pamięć jak zwykle dobra, ale krótka 😉 Moje skojarzenia lubią żyć własnym życiem 😁
no chyba srautem 😉 a tak powaznie, to az sparafrazuje czyjs opis: sebek to nie imie, sebek to... chaRRRakter 😂 kto widzial, ten wie. a kto siedzial, ten nie zapomni go do konca zycia 😜
kate dokładnie! 😅 Nareszcie wychodzimy powoli na prostą z naszą tuszą 😀 Żeberka znikają, a brzuchol nie jest tak wypchany 🙂 Możę dostanę od ewuś jeszcze jakieś zdjęcia do porównania, bo w galopie tak tego nie widać 🙂 Bo jak patrzę np. na to zdjęcie to łapię się za głowę 😵 - Tutaj dopiero wracaliśmy do siebie po kastracji. [img]http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/DSCF1700.jpg?t=1290116665[/img]
szam dzięki :kwiatek: wendetta nie było dobrym pomysłem, bowiem cały dzień wcześniejszy kłóciłam się ze swoim żołądkiem i żegnałam jego treść 😉 I jakoś niespecjalnie mi na drugi dzień przeszło 😁 kujka hehe właśnie jakoś Sebek wyjątkowo pasuje i kojarzy mi sie z niebieskim złomkiem 😀 (odezwała się ta co dopiero wstawiła zdjęcie niebieskiej cysterny 😎 ) Co robimy? Próbujemy sie dogadać :P ja sie pytam sie: kiedy-jedziecie-na-zawody?? 🤬
A ja jutro chyba kupię sobie odblaski 😵 bez auta, na piechotkę, w brązowym płaszczu, po ciemku 3 (?) km, mgła i droga momentami na jeden samochód. Tak strasznie się bałam idąc do stajni, że albo przestanę jeździć wieczorami, albo zacznę się z kimś umawiać, żeby mnie woził.
Odblaski, migacze rowerowe, lub opcja inna: kupić rower za 50-100zł, płacić gospodarzom na rogu 20zł miesięcznie za możliwość parkowania u nich i dojeżdżać na rowerku, albo hulajnodze, tylko kółka musi mieć duże 😂
kujkamoze i tak 😉 ale ten avatar chyba bardziej odjechany 😀 Zresztą po obejrzeniu jej biografii chyba nie chcę się zbytnio z nią utożsamiać 😉
Powiem wam że ja wygrałam jeśli chodzi o problemy z samochodem. Po kilku bardzo długi godzinach na uczelni, dotarłam pod moje autko szczęśliwa że wrócę do domu, a tu guzik, samochód się nie otwiera. Pilot od alarmu nie działa (tak myślałam) sklęłam mój samochodzik niemiłosiernie, za dużo elektroniki i później dupa, człowiek nie ruszy samochodem. Patrzyłam jak odjeżdża na lawecie do warsztatu i wróciłam taksówką. Zadzwonił do mnie mój ojciec i poinformował ze to wcale nie głupi samochód i głupi alaram tylko złodzieje. Ktoś próbował mi gwizdnąć samochód spod uczelni!!! I alarm się tak zblokował ze ja nie mogłam go wyłączyć. Gdyby nie to że jest zamontowany inaczej niż tradycyjne alarmy wciąż mam czym jeździć.
3 z dzisiaj 🙂 Musze dorwac kogos kto mi jazdy bedzie regularnie prowadził, bo moje ręce i mój dosiad zaczynaja żyć wlasnym zyciem, od kad bardziej się skupiam na koniu niz na sobie 😉 foto by: Magda U.