Milusia & Rewir Wszystkiego naj dziewczyny, niech Wam sie rumaki spisują i oby męczenie szło Wam jak najlepiej :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: Tristia ależ on ma gigantyczny ten zadek 😜 Super! Raven Zdjęcia plizz 🙇 Dzionka Gniade bez odmian 😅 Też mam 😎 Oto i on, wymęczony. Rzecz jasna w padzie i innym koniomęczącym sprzęcie. Widać po nim, że pada z nóg, czyż nie? 😁 I jeszcze takie
Strzyga wszak Koniczka to rasowy Murzyn 😁 A że jakiś nieregularny to juz inna sprawa 😉 Koniczka no cóż... piaffy... My tam na razie wolimy cofanie w pasażu oraz chody boczne w kierunku wyjścia z placu :P rewir widzisz, nie dość że jestem szarporyjem to staję sie męczykoniem 👀 Burza no tak! Muszę kupić nowy numer "Bravo-Stajni" 💃 No widziałaś nasze kłusy, widziałaś i od tego czasu wiele sie nie zmieniło :P
Musze sobie tutaj popisac bo nie mam gdzie 😉 Poza tym tutaj zawsze ktoś pomoże 🙂 :kwiatek:
Jakis czas temu mielismy wizyte weterynarza. Juz dawno dosyć. Dalismy sobie 2 do 3 miesiecy czasu na poprawe konia pod siodlem. Ja zupełnie zmienilam styl pracy z nim, jazdy itp. Mielismy w planie lonzowanie na czambonie, ale wychodziło z tego tylko tyle ze koń w momencie wiosennego naplywu hormonów, napieral na patent, zadzieral głowie i staral sie patrzec czy jakies klacze nie idą. Nie było monetów rozluźnienia. nie b yło w ogole momentów skupienia i jakiejkolwiek pracy. Z lonzy zrezygnowałam. aktualnie nastapiła bardzo wyraźna poprawa jego zachowania i zupelne wyciszenie. Kon przez ten czas zaczął tez zupelnie inaczej pracowac, dokładajac do tego kopyta dobrze zrobione, nie mam wiekszych zastrzeżeń co do jego motoryki. Poza zupełnym brakiem luzu w szyi. Wczoraj wrócilismy do wedzidła. testowo pare jazd odbylam na hacku, ale widze ze po kompleksowym zrobieniu zebów, kon fajniej chodzi na wedzidle niz na czymkolwiek innym. Postanowiłam rozpoczac z nim konkretniejsza pracę. Bo widze ze te moje terenowanie i tuptanie sobie na ujezdzalni, doprowadzilo do tego ze znowu nam gdzies miesnie zadka opadły i zaczynaja sie usztywnienia szyi, zapierania na na wodzy, czy brak mozliwosci wygiecia. Wczoraj pracowalismy troche z siodła. Chciałabym powiedziec ze było fajnie, bo dawno Pinio nie odpowiadal tak na mój dosiad jak wczoraj 😍 była fajna energia która dopiero ostatnio odkryłam w momencie kiedy zaczełam po porostu siedziec i czekac na odpowiedź, wiedzac czego chce od konia. Bywaja momenty wiekszego lub mniejszego rozluźnienia, fajnej pracy w dole, czy fantastyczne uczucie samoniesienia, kiedy czuje ze kon zrobi dla mnie wszystko. Chciałabym wiedzieć czy na prace nad kontaktem , szyją i zaangazowaniem zadu wspomoże lonzowanie na jakims patencie? Dosyć powaznie mysle nad Pessoa, aktualnie mamy tylko czambon, który jest dosyc fajnie przyjmowany o ile kon nie jest rozproszony. Jakies pomysly? Doswiadczenia?
Hypnotize, zaczęłabym od punktu 'brak możliwości wygięcia'- bo to nie ma prawa zaistnieć. Wyginasz w stępie aż się uelastyczni, choćby to miało godzinę trwać. Inaczej jak ma puścić szyją?
Burza W zasadzie nic innego nie robimy ostatnio jak wyginanie w stepie. Tyle ze musze w pewnym momencie przestac bo on wszystko robi na pamiec. I w jednej chwili ja juz niczego nie chce a On sie nagle sam wygina. Tylko teraz jak ma wygladac poprawne wygiecie? Macie gdzies jakis filmik?
Hypnotize, jeżeli zaczyna robić na pamięć to rób ósemki, zmieniaj wygięcie, wprowadź kłus na dużym kole i ósemkach i rób dużo zmian kierunków i dużo zmian wygięcia- jeżeli robi na pamięć to znaczy, że nie urozmaicasz ćwiczeń. Jak ma wyglądać nie wytłumacze Ci sensownie, przydałaby się chociaż raz pomoc z ziemi. Szyja ma być w delikatnym łuku aż zobaczysz końskie oko i przede wszystkim koń od Twojej łydki ma ustąpić kłodą i wygiąć się w żebrach. Jeżeli nie wygina się w żebrach to nawet pomóż sobie na początku ostrogami.
Burza Na pewno nie wyginamy sie poprawnie w takim razie... 😡 W sumie nawet jak był ktos z ziemi to nie bylo pilnowania poprawnego wygiecia kłody. Ostórg NIGDy w zyciu nie mialam na nogach i raczej nie czuje sie gotowa na nie, pod wzgledem stabilności łydki czy poprawnosci dawania pomocy. Poza tym tutaj chyba juz musialby byc ktos z ziemi zebym bezmyslnie nie dziabala tego konia 🤔wirek:
A powiedz mi lonze na czymkolwiek w ogole maja sens czy lepsza dla 18 latka bedzie powolna praca z siodła?
Hypnotize, nie czujesz się stabilnie do ostróg do STĘPA? 😉 tylko jedna rada- jeździć i patrzeć, uwierz że kiedy on puści w żebrach to będzie zupełnie inne uczucie nie można tego przeoczyć. Nie chodzi o bezmyślne działanie tylko o wzmocnienie łydki- lekka łydka, mocniejsza łydka, ostroga.
Nie mam wprawy z ogierami ale wychodzi na to, że co byś nie zapięła to jemu tylko kobyły w głowie i dlatego się usztywnia. Uważam, że łatwiej Ci będzie coś zdziałać z siodła.