kujka - podobać to i owszem, mi też zawsze, ale jak przyszło do siodłania tego tego... to poległam 😵 I nie narzekaj, ja Twojego jamnika uwielbiam :kwiatek: a jak tam u Was tak w ogóle? Dawno fotek nie wrzucałaś.
To prawda, tałatajstwo lata wszędzie, ale to podwrocławskie na szczęście boi się jeszcze Absorbiny 🏇
robactwo było straszne, jeszcze wczoraj go nie było 🤔
kujka, do buni_fox się przenosimy 🙂
a co do ogłowia to sam nachrapnik musiałam kupić, bo mój szwed został porwany przez Pamsa, w sumie z mojej głupoty po trochu 🤔 a będąc w kilku sklepach dzisiaj nigdzie nie znalazłam samego szweda, a jak już to w cenie około 200zł, albo podszywany na biało, tudzież full, czyli nic dla nas 😵
kujka właśnie mam, koniowaty poci się jak w saunie więc mimo wszystko kłaki miał mokre a przed stajnią jest boski wietrzny ciąg międzydomkowy, więc wolę na te 10-15 minut założyć i mieć czyste sumienie, ze go nie przewieje. Potem stał golutki i łaciaty jak go Pan stworzył;]
Nirv, noo to bedziesz miala instruktora na miejscu, fajnie 🙂
darolga, nie wrzucalam bo i nie ma co wrzucac jak kon stoi i symuluje ze mu noga odpada 😉 ale jutro wsiadam pierwszy raz wiec moze w niedlugiej przyszlosci zdjecia sie pojawia 😉
Forta, *Ciaja*, :kwiatek: i Wam też wszystkiego naj naj naj! darolga, Dzionka, Burza, incognito, deborah, dziękuję w imieniu brzydala :kwiatek:
Mam już dość dzisiejszego dnia. mimo, że młody niby świętował i został obsypany marfewkami i jabłkami + 2 godzinami na soczystej trawie, to w odwecie tylko mnie denerwował. Najpierw na jeździe zero współpracy a potem na myjce nagle sie zorientował, ze go przywiązałam i zerwał uwiąz. Jednak z wiadomego powodu dziś wszystko zostało bez bólu wybaczone i niech sie dziecko cieszy. Tylko żeby w sobote było lepiej bo nie chcę zbierać zębów z parkuru.
Ale u nas robactwo dzisiaj się urlopowało... więc nie narzekam.
rewir, ale łobuz z niego! 🤣 Co z kobyłą? Hmm 10 maja mama ma podpisać umowę sprzedaży z nowymi właścicielami. Na razie jeszcze jeden dzień jest moja, bo według takiej wstępnej umowy "na gębę", od 1 maja już przyszli właściciele płaca pensjonat.
*Ciaja*, świetne zdjęcie! 😉
Ramires, powodzenia na zawodach, koniecznie wstaw jakąś fotorelację 😜
Czy Wy też czasami macie wątpliwości? I zastanawiacie się, co by było, gdyby...? Wiele ludzi mi mówi, bym sprzedała kucyki i kupiła dużego konia. Zawsze odpowiadam - nigdy. Choć czasami się zastanawiam, jak moje życie wyglądałoby bez nich... I taki dzień jak wczorajszy utwierdza mnie w przekonaniu, że są moim największym darem od losu i powinnam iść do Częstochowy na kolanach 😉 Ponieważ Likiera dawno nie było, a pańcia wpadła go wczoraj wypieścić, to parę zdjęć 🙂
czerwony pomponik by odganiać złe moce 😉
wiatka
- No choooodź do zdjęć! - Nieeeeeeeee...
- Pokaż pyska 🙂
- Zjem pokrowiec na aparat, może się nie skapnie 😎
masaż pyska 😁
i Belfast
Tak więc mam Chłopaków w dwóch zupełnie różnych miejscach, choć oba ubóstwiam i czuję się tam naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że Belfast mi kiedyś wybaczy zamknięcie go w 4 ścianach.
kujka - podobać to i owszem, mi też zawsze, ale jak przyszło do siodłania tego tego... to poległam 😵 I nie narzekaj, ja Twojego jamnika uwielbiam :kwiatek: a jak tam u Was tak w ogóle? Dawno fotek nie wrzucałaś.
To prawda, tałatajstwo lata wszędzie, ale to podwrocławskie na szczęście boi się jeszcze Absorbiny 🏇
prawda tylko absorbina dziala...szkoda ze tyle kosztuje 🙄
Darolga wy gdzie sie przenosicie? bo na blogu cos czytalam wracacie do Rakowa? zostawiasz jessy 🤬
Strucelka Dlaczego w zasadzie Likierd odstawiony od jazd bo gdzies mi umkneło
jak dobrze pojdzie to moze od czerwca i my sie dorobimy stajni z halą..ale narazie nie zapeszam 😉
Strucelko (ciastooo! :hihi🙂, właśnie, przypomnij proszę co się stało, że chłopcy rozdzieleni? Wobec Belfasta masz poważniejsze plany treningowe? Likier odstawiony od jazd? Nie tęsknią chłopcy za sobą?
Burza bo Likier to typ młodego buntownika 😉 nigdy nie lubił pieszczot, ale teraz widzę jak cieszy się na mój widok i to mnie naprawdę rozczula. Przypomina mi o tym, jak wiele dla mnie znaczy. aż mi się łezka w oku zakręciła, heh
Cierp1enie :kwiatek:
Wendetta, Zairka, Forkate Likier miał parę sezonów regularnych startów w ścieżkach huculskich, skokach i WKKW, a Belfast się wtedy lenił 😉 Teraz przyszedł czas na zmianę ról 🙂 Likier wypoczywa na pastwiskach, chodzi regularnie w tereny pod moją znajomą i za razem właścicielką stajenki w której stoi. Ostatnio wsiadła na niego nawet moja znajoma, która go zajeżdżała i już od wielu lat na nim nie siedziała. Usłyszałam same superlatywy, jaki to on dzielny i grzeczny i w ogóle. Duma mnie rozpiera, że osoby, które widziały go kiedyś i teraz potrafią docenić ogrom pracy jaki w niego włożyłam 🙂 Belfast jako, że ujawnił swój potencjał ujeżdżeniowy, to musi teraz pokutować 😁 Mam wobec niego plany sportowe, regularnie trenujemy (5x w tyg) i mam nadzieję na jakieś owoce naszej współpracy. Przyjdzie czas, że i on sobie odetchnie. Póki co ma 12 lat, jest w kwiecie wieku i we wspaniałej formie 🙂 Ciężko mi powiedzieć, czy Chłopaki za sobą tęsknią. Likier raczej nie, Belfast może trochę. Napewno rozłąka była najtrudniejsza dla mnie, ale obaj są w lepszych miejscach niż wcześniej, więc pocieszam się, że niektóre konie mają gorzej 😉
Przepraszam za wywód, ale nigdy nie wychodziło mi streszczanie się 😉 :kwiatek:
Strucelka ale co miałaś na myśli pisząc, że zamknęłaś Belfasta w 4 ścianach? Nie padokujesz go? Trzymam kciuki za starty 🙂
Jakoś tu cicho, pewnie wszyscy u koni 😀 Ja już wróciłam - oba ex-kulawce poszły dziś pod siodło, sezon rozpoczęty! Fajnie oba chodziły, ale umęczyły się jakby nie wiem jak pracowały - a pracowały jak na ex-kulawce przystało, czyli niewiele 🙂 Mam dwie marne fotki, więc wrzucę, a co tam.
Strucelkato czekam na zdjecia z zawodów 😀 Dzionkajaką masz obstawę 😀
Dzis mialam fenomenalna jazdę 😜 😍 Luźny,na kontakcie zarówno w kłusie i stępie,piękny zwrot na przodzie taki płynny,żucie z ręki w kłusie..eh a brat mnie wystawił i nie przyszedł fot robic 😤 a taka jazda zdarza nam się nie często tym bardziej,że rzadko jeździmy 🙄
Dzionka, a Wy jesteście teraz w Liderówce czy w tej trzeciej "lideropochodnej", czy może jeszcze gdzieś? Fajnie chłopaki wyglądają, tacy mega zrelaksowani. Chyba ciszę i spokój tam macie? Mnie czasem chodzi po głowie zabrać Sarkę tam gdzie jest Łoś i też mieć ciszę i spokój, ale hali tam niet...
Maleństwo, chłopaki stoją teraz w trzeciej stajni lideropochodnej 🙂 Kilkaset metrów od starego Lidera, oprócz nich jest tam tylko 5 innych koni, w tym 2 młodziaki nieujeżdżone, dwie emerytki i jeden rzadko chodzący wałach. Relaks jest totalny, aż im sama zazdroszczę 😀 Mają duuże pastwicho z mnóstwem trawy i chodzą tylko we dwójkę - reszta koni ma pastwisko obok. Mi tam się bardzo podoba 🙂 Przenieś Sarkę do nas, spodoba jej się😀
incognito, heh.... brzuszka niestety nie brakuje. Wlczymy z tym. :/ Gniade?? Nie lubie w ogole gniadych, no ale coz..... mam gniadego to trzeba sie przyzwyczaic.
fin, calkiem pozytywnie. Oczywiscie nie obylo sie bez kwikow i serwowania mi strzalow z krzyza... ale do przezycia na szczescie.
Dzionka Belfast wychodzi, codziennie na 3 godziny 🙂 Ale w porównaniu do 24h na dobę Likiera to jak zamknięcie go w 4 ścianach. Choć i tak widzę efekty codziennego padokowania, w poprzedniej stajni Chłopaki nie wychodziły regularnie i na każdym treningu Belfast miał odpały i z nadmiaru energii próbował wysadzić mnie w kosmos 😉 a brykać potrafi 😁
Klami gratulejszyn! 😅 Pączunio w pełni zasługuje na swoją ksywę 😁 Ale jest to taka słodka, okrągła "pączkowatość", a nie tak jak niektóre konie brzuchem po ziemi zamiatają... A tak btw: dlaczego przypinasz czarną wodzę do siodła? Pytam z ciekawości, nigdy nie spotkałam się z takim zapięciem, jedynie między nogi.