Cobrinha, dzięki😀 wiesz po wczoraj stwierdziłam że jeśli o młode klacze chodzi to zdecydowanie wolę wpsółpracować z tą, niziutką, niż te parę lat temu z Dakotą.... jakoś mi tak bliżej do ziemi😀😀😀 ooo ale na czarnym zaczynasz??🙂 a długo przed terenami jeździliście na placu? w ogóle Mr T jest już ciachnięty, nie?
florcia9, BreVa😉 ja nic z brwiami nie mam do czynienia😉 ehh fakt, fakt, mea culpa! ale jakoś nawet nie przyszło mi do głowy żeby po kask sięgnąć! optymistycznie zalożyłam że podczas samego stępa nie będzie problemów i odpałów - i na szczęście nie było! ale na wyższe chody już ubiorę na pewno😉
xequus, oooj tak🙂 aniołek straszny🙂 grzecznie skręcała, ładnie niosła główkę, bez wyjeleniania się, pięknie się zatrzymywała i ruszała i przy każdym postoju sama się składała żeby mi obwąchać buta🙂 pełen luz przez całe 5 minut jazdy;D teraz się weźmiemy za lonżę na wypinaczach, żeby rozbudowywać szyjkę i przyzwyczajać do "trzymania" pychola, i od czasu do czasu będziemy wsiadać na stępa żeby ćwiczyć na placu wszelkie możliwe slalomy, itp. bo z góry zakładam jazdy w wyższych chodach dopiero na wiosnę😉 ale z takim młodym koniem to już się nie mogę doczekać😀
Breva, może dlatego, że Daki nie należy do łatwych koni, i chyba zdążyli ją "zepsuć" nim do Ciebie trafiła... ja nadal ją naprawiam - choć ostatnio jesteśmy kontuzjowane, i nici z pracy 🙁 Ciachnięty rok temu - pracę wstępną zaczęliśmy rok temu, a powróciliśmy do niej dopiero teraz, po przerwie 🙂 Zaczęliśmy przypominanie od lonży, a potem dwie jazdy na placu i teren w obstawie ( w międzyczasie od zeszłego roku siedziałam może kilak razy na nim na rozstępowanie po lonży) 🙂 W niedziele byliśmy na długim terenie z atrakcjami - w młodych koniach opisałam całe zajście... więc zapraszam tam 🙂
taaak.. Pongo ma to do siebie, że ma machawicę głowy podczas galopów i robi przekomiczne miny xD nie wiem czy już było, ale wstawię jego minę numer jeden xD
Cobrinha, też mi się tak wydaje... ja starałam się pilnować ex-a jak coś z nią robił, sama starałam się pomalutku z nią pracowac, ale ciężko było jak cholera...:/ na szczęście trafiła w dobre ręce i na pewno teraz będzie już coraz lepiej🙂 tylko szkoda tej przerwy🙁 cały Dakit - zawsze coś sobie zrobi! i jest mega delikatna - u nas nawet od ogłowia dobrze dopasowanego i założonego potrafiła się obetrzeć! A o Tornado lecę sobie w takim razie poczytać w młodych koniach😀
Daki w boksie już ponad miesiąc... aż boję się myśleć co to będzie jak przyjdzie pracować nam po przerwie hehe W prawdzie w porównaniu z tym, co było jak ja kupiłam jest niebo a ziemia, jednak nadal nie miałabym odwagi jej komuś dać do jazdy 😂 ...ona też delikatna i potrafiła się nieraz obetrzeć od ogłowia albo kantarka... 😵
to fakt, dobre zawodowe foto potrafi zdjełać cuda. Jak w McDonalds. Na zdjęciu wielgaśny piętrowy hamburger z masą świeżuśkich chrupiących warzywek o wysokości co najmniej 20 cm a w rzeczywiśctości rozplaszczone coś nie wiadomo co z paroma nędznymi płatkami ogórka. 😉
Dzięki!! :kwiatek: Marta ma wielki talent, już zamawiam u niej sesję ślubną 🙂
to fakt, dobre zawodowe foto potrafi zdjełać cuda. Jak w McDonalds. Na zdjęciu wielgaśny piętrowy hamburger z masą świeżuśkich chrupiących warzywek o wysokości co najmniej 20 cm a w rzeczywiśctości rozplaszczone coś nie wiadomo co z paroma nędznymi płatkami ogórka. 😉
Elu, mam nadzieję że na zdjeciach robionych przez "zwykłych" ludzi nie wygląda jak rozpłaszczone coś z ogórkiem 😉)) Dla porównania (zdjęcia powtórzone z przeszłości, dajcie znać jeśli lepiej zrobić linki):
Wiadomo, że zdjęcia (i model :P) z sesji foto będą wyglądały inaczej niż foty zrobione "z życia codziennego". ;-) Mi się tak i tak bardzo podobie. (Mimo, że to kobyła :P)