a ja ta weekendowo pozwole sobie zasypać Was naszymi czwartowymi zmaganiami
takie tam nasze człap-człap ( Ci co widzieli wiedzą że mówie dosłownie😉 )




no i cała historia naszych skoków:
o tyle o ile przeszkody są nieduże, koniu wybija sie dalej ale jestem spokojna że doleci i przeleci i jest fajnie 🙂

gorzej jest przy wyższych.jak koniu twierdzi ze dalej moze wybijac sie daleko Pańcia jednak ma co do tego wątpliwości wstrzymuje kombinuje i kończy sie tak.....

kolejne podejsćie z zamiarem zeby oddac sprawe w ręce mądrzejszego, czyt. konia
no ale dalej zaczełam kombinować i co prawda wyrobiłysmy na czysto to za udany skok ciezko to uznać 🙂


a na koniec coś znowu mniejszego eby na przyszłosc chciało sie i dla konia i dla mnie 😉
nie wiem czemu ale podoba mi sie ten moment

fotki zmniejszone i wrzucone na zewnetrzny serwer wiec mam nadzieje beda juz widoczne
pozdrawiam