tulipan- moim zdaniem to są jedne z lepszych koni dla dzieciaków, spokojne, chętne do pracy i przyjazne-chociaż to wszystko oczywiście zależy od wychowania konia i dziecka 😁
tulipan - te z którymi się zetknęłam, były po prostu cudowne dla dzieci. Przekochane konie, spokojne, a przy tym nie takie co się zatrzymają na środku ujeżdzalni i będa stać, a żadna siła ich nie ruszy 😉 Na pewno wiele zależy od tego jak sie je wyszkoli i indywidualnych cech osobnika, ale mimo wszystko uważam je za jedną z 'prostszych' do jazdy i bezpieczneisjzych ras. Są moim jeszcze sympatyczniejsze niż connemary(a to moja ulubiona rasa wśród kuców).
Mój jest do dzieciaków za cwany, zrzuca, wywozi ogólnie ma ciężki charakter jeśli chodzi o jazdę. Dla niego potrzeba konsekwencji i zdecydowania bo inaczej poczuje luz i już jest 'po robocie'. Za to w obejściu jest super, tutaj nie mamy żadnych problemów.
W poprzedniej stajni, w której jeździłam były dwa prywatne haflingery. Generalnie sympatyczne i przymilne stworzenia- z ziemi. Pod siodłem kombinatorzy i wypłochy. Co chwilę jedna z właścicielek witała się z matką ziemią. W każdej rasie zdarzają się wyjątki, a może jeźdźcy wyjątkowo dupowaci byli 😉
Moj jak jezdzila na nim 6 letnia dziewczynka nic nie robil ale osoby starsze zawsze testuje wystarczy chwila nieuwagi i juz skreca w druga strone ale i tak jest super i nie zamienilabym go na nic innego
[quote author=Blądek. link=topic=1432.msg481854#msg481854 date=1265922742] Zapuszczamy do łopatki, co jakiś czas plotę warkoczyki, albo dobierańca - wygodne do jazd. [/quote]
Blądek, trochę wykopane, ale kiedyś Gosia M na pb opisywała jak oni u fryzów zapuszczają grzywę i właśnie nadmieniała, że grzywa praktycznie cały czas powinna być spleciona. : )
[quote author=Blądek. link=topic=1432.msg481854#msg481854 date=1265922742] Zapuszczamy do łopatki, co jakiś czas plotę warkoczyki, albo dobierańca - wygodne do jazd.
Blądek, trochę wykopane, ale kiedyś Gosia M na pb opisywała jak oni u fryzów zapuszczają grzywę i właśnie nadmieniała, że grzywa praktycznie cały czas powinna być spleciona. : ) [/quote]
nie dlatego jest spleciona, żeby rosła (: ma być gęsta i "pokręcona". na wzrost najlepiej przerywać/podcinać (:
😉 w niektórych przypadkach plecenie grzywy na pewno pomaga. dotyczy do koni, które np. lubią się ocierać o ogrodzenie/drzewa, drapiąc się, przez co często wycierają sobie grzywę. ale bezpośredniego związku z jej wzrostem nie ma (:
Karolcia ma od roku do dwóch lat, a haflinger ok. 6 lat. Manta jak widzisz na jednym ze zdjęć zaopatrzyliśmy już córcię w kask i zawsze ją asekurujemy 😀
ja nie mam haflingera, ale mala, grubiutka 143 w klebie - i na nia mam fulle. Moim zdaniem pony beda za waskie na haflingera. Tylko trzeba fulle mierzyc, zeby nie byly za wysokie. Najlepiej zmierz nogi konia i szukaj po wymiarach =)
Teoretycznie ma M ale te ocgranaicze ktore sobie upatrzylam sa tylko shetty,pony i full a mam z tej samej firmy fulle tylko inny rodzaj ochraniaczy i mu na koniec treningu potrafia spadac mimo mocnego zapiecia