Perlica, właśnie ja nie wiem i chciałam o tym poczytać. Zobaczyłam na zdjeciach w internecie, że takie coś się praktykuje i aktywuje to priopercepcję konia, wzmacnia równowagę, prostuje i relaksuje.
Na razie po prostu postawiłam i tak sobie stały i odpływały 🙂
Jasnowata, kiedyś fizjo to robiła jednemu wałkowi i super działało, ale pod konkretne nogi zepsute wówczas.
Potem ja sama próbowałam, ale nie chciał i wogóle mu sie nie podobało.
Hej, potrzebuje info odnośnie RTG stawu biodrowego u konia. Jakie kliniki się tego podejmują? Najlepiej na stojąco...Może ktoś wie czy w Ostrawie mają do tego sprzęt? Z góry dzięki za odpowiedź
Luczak, scyntygrafia w Niemczech lub Ostrawie. Mówiłam Ci już o tym na początku kontuzji ponad rok temu ale wolałaś wydawać kasę na błędne diagnozy i tracić czas. Fajna z Was para i bardzo mi przykro. Ogarnij się w końcu i nie szukaj pomocy na forach internetowych bo szkoda konia...
_Gaga, a CT ? Oglądam czasem realcje Equitomu i ten ich robot wygląda jakby całego konia robił, ale nie wiem czy przy biodrach w ogóle coś widac na takim skanie.
xxagaxx, wydaje mi się, że tomograf to tylko do nadgarstków... ale mocno podkreślam, że mi się wydaje. Koleżanka ma konia z problemem z kolanem i jedyna diagnistyka to scyntygrafia + operacja zwiadowcza 🙁
Didam, że koń skończył na rencie
_Gaga, Tomograf do kolan jest ponoć jeden na świecie, w UK.
Wszystkie skomplikowane i grupe struktury jak np kolano to scynty też raczej nie pokaże i jedyną metodą jest atroskopia zwiadowcza, zresztą w DE mają bardzo dobre efekty po artro.
A z ciekawości dlaczego ten koń skońcył na rencie? Nie dało się naprawić operacyjnie?
Perlica, a ten koń miał w Niemczech robioną scyntygrafię tego kolana, więc chyba się da... nie wrócił pomimo operacji, bo za duże zwyrodnienia czy coś... generalnie pomimo prób - nie udało się "nareperować".
Tj do roboty nie wrócił...
_Gaga, Wyjazd na scyntygrafie już mamy zaplanowany na maj do Poznania (w Polsce jest tylko w Poznaniu, w wawie jest rezonans na stojąco). RTG chcieliśmy zrobić dodatkowo, bo tak nam wet zalecił, dla zainteresowanych, będzie podobno opcja to zrobić pod koniec roku w Archippie, właśnie na stojąco. Dzięki za odpowiedz 😁
Amber77, W Ostrawie nie ma scyntygrafii, owszem jest w Czechach, ale dużo dalej, dlatego mamy zaplanowany wyjazd do Poznania. Nie szukam diagnozy na forach, zadałam luźno pytanie o RTG, bo takie mamy zalecenia, po to jest forum….Co to za stwierdzenie „wydawanie kasy na błędne diagnozy”? Scyntygrafia ma różne opinie, nie zawsze pomaga zdiagnozować problem, dlatego najpierw sprawdziłam absolutnie wszystko co się dało na miejscu, zrobiliśmy niezbędne badania i konsultowaliśmy się z wieloma specjalistami (którym z jakiegoś powodu bardziej ufam w tej kwestii i którzy sami na początku odradzali scynty) Mamy podejrzenie co mu jest i zaplanowany wyjazd do kliniki.
Luczak, chodziło mi o Czechy ogólnie.
Rób jak chcesz już się nie odezwę. Widziałam na własne oczy wiele takich historii i wszystkie skończyły się tak samo. Zmarnowałaś ponad rok czasu a o kasie już nie wspomnę. Każdy robi co chce więc rób i Ty. Bardzo Was lubię dlatego próbowałam walczyć. Ogłaszam kapitulację i obiecuję milczenie w sprawie Twojego konia. Życzę Ci z całego serca żeby wyzdrowiał
Co do stawiania na podkładkach to wlasnie tak ma działać, że koń odlatuje i sam się buja. To jest super efekt.
Niektóre potrzebują więcej czasu czy to ze względu na psychikę, że mają coś dziwnego pod nogami czy ze względu na fizyczność - po prostu mają tak pospinane wszystko albo nie mają równowagi że nie są w stanie się jeszcze bujać. To tak jak z każdym treningiem.
Można stawiać i wydłużać czas
Najpierw przody, potem tyły, potem 4 i na skos - taka jest kolejnosc trudności. Gdy widzimy reakcje i że działa to próbujemy podnosić o stopień wyżej.
Ogółem ma to poprawiać czucie głębokie, luzować te najgłębsze warstwy i mięśni i powięzi i wszystkiego.
Gdzieś kiedyś czytałam i była znajoma po kursach na ten temat, stawiała kilka koni w stajni, opowiadała o co chodzi.
Ogółem u nas była zasada że jeśli koń sam zejdzie no to ma dość. Choć mojego zaklinowało i sama go zdjęłam, stwierdziłam że 15min na pierwszy raz wystarczy.
Wiem że najlepsze ( oprócz tych typowo końskich) są podkładki z Decathlonu.
Fakt że są mniej odporne na kopyta niż te typowo końskie. Łatwiej się robią dziurki jeśli koń np stanie na krawędź
Z resztą jeśli macie okazję to sami sobie stańcie i postojcie. Fajne uczucie i myślę że konie mają podobnie.
Perlica, w miarę proste, trzeba obserwować konia. Nie gwarantuje że wszystkim i zawsze pasuje. Tym bardziej jeśli wchodzą w grę kontuzje, tu bym najpierw konsultowała z wetem, żeby nie zaszkodzić.
Też trzeba pilnować żeby koń stał na środku podkładki, jak stanie na krawędzi to podkładka wyskakuje jak z procy 😆 tak ostrzegam bo można konia dosyć łatwo zrazić