Nie wiem czy to odpowiedni wątek, ale mamy taki problem: W poprzedni czwartek koń zgubił podkowę, kowal był w poniedziałek więc koń do wtorku nie był jeżdżony, ewentualnie jakieś delikatne lonże, w środę już taka solidniejsza a w czwartek(wczoraj) delikatna jazda, koń nawet nie był spocony. Przychodzę dzisiaj a obie tylne nogi spuchnięte. Prawa tylna mocno, lewa mniej. Koń nie kuleje, nogi bardzo lekko się grzeją, po ruchu opuchlizna widocznie zeszła(półtorej godziny stępa z malutkimi kawałkami kłusa. Nogi schłodziłam i w sumie tyle. Wet będzie jutro lub w poniedziałek, ale może ktoś się już z czymś takim spotkał i może coś poradzić?
Zapewne opuchlizna zastoinowa. Upały plus ograniczenie ilości ruchu. Mój, podbity na przodach, też tak miał. Wet zalecił grzanie, opcjonalnie hirudoid. Po kilku dniach potraktowania żelem z arniką i owijkami - nogi suchutkie. No, ale może to być x innych rzeczy, także takich, gdzie grzanie może zaszkodzić. Zerknięcie weta - bezcenne.
Mieliśmy wizytę dwóch wetów, wdała się jakaś infekcja, wczoraj i dzisiaj dostał zastrzyki, przeciwzapalne i antybiotyk,jutro jeszcze raz. Z jednej nogi zeszło prawie całe, druga też wygląda lepiej, na razie ruszam go tak z godzinę na lonży stępo kłusem i chłodzę 😀
lillid, dziura może niekoniecznie. miałam taką faję przy samym tylko zapaleniu, włókna nie puściły, ale się rozlazły. rehabilitacja ciut lepsza, także trzymam kciuki.
ekhem modlę się, żeby na tym się skończyło. Zaczęło się od tego, że koń wrócił z padoku z raną po wewnętrznej stronie tej nogi tuż poniżej nadgarstka. Ot, zranienie jak zranienie, właścicielka się nie przejęła. Na drugi dzień była noga jak balon na całej długości pęciny po wewnętrznej stronie, do tego gorący. Przyjechał wet, skupił się chyba na ranie i obrzęku, bo psikał i zawijał, USG nie zrobił. Dzisiaj po zdjęciu owijki zobaczyliśmy to. Czyli to było przegrzewane odkąd się zrobiło, a nie chłodzone. No lipa straszna no.
Ja miałam w zeszłym roku 15% uszkodzenia tego zginacza i noga wyglądała jak wielka bania i trzymała tak przez 2 tyg. Zrobiliśmy prp i po 4 miesiącach koń w robocie. Aktualnie chodzi w zaprzęgu i ujezdzeniowo siodło.
Jak tam jest rana to może jednak od rany ten obrzęk jeszcze?
Plus u mojej jakiś czas temu miałam taki obrazek po tym jak stajenny za ciasno zapiął ochraniacze na padok+zapomniał ich zdjąć po powrocie z padoku - byłam pewna, że obie nogi nadwerwane, ale na szczęście ścięgna całe.
lillid, raz jeden koń miał takiego banana od uderzenia, zwykłe zapalenie ścięgna,zniknęło po podaniu "koktajlu" W to ścięgno. Tydzień spacerkiem i do pracy. Ale kobyła się uderzyła na moich oczach walcząc o życie czyt broniła się przed założeniem derki magnetycznej 😂
Stał się cud. Po schłodzeniu, wysuszeniu i zawinięciu to całkowicie zniknęło. Czyli musiała być po prostu nierówno zawinięta owijka i obrzęk pozostał w tym jednym miejscu. Czyli cuda się zdarzają :kwiatek: ale co się stresów nażarłam, to moje.
Czarci, to chyba bardziej przeciwzapalne działanie ma i przeciwbólowe. Dopiero co skończyłam podawać w związku ze szpatem. Aktualnie potrzebuję wzmocnić ścięgna.
zembria, tak też może być, ja podaję Czarci Pazur dziecku na wzmocnienie ścięgien przy naderwaniu Achillesa. Ale spojrzałam na szybko na preparat na ścięgna i tam jest czarci a w bliźniaczym preparacie na stawy nie ma.
preparat na ścięgna ma: 10% glukozamina, 10% MSM, 10% czarci pazur, 10% drożdże, 6% imbir + plus cała tablica Mendelejewa czegoś tam. Ja koniowi stricte w sprawie ścięgna tylko czysty MSM podaję, ale to dlatego ze wolę podać sam MSM niż preparat za zylion złotych gdzie tego MSM jest 10%.
Też jestem zwolennikiem podawania pojedynczo konkretnego składnika/minerału/witaminy* bo nie widzę potrzeby płacenia za wypełniacze, a do tego często kompleksowe preparaty mają w składzie substancje akurat w danym przypadku nie potrzebne. U mnie, tzn. konia chodzi jedynie o prewencję, wzmocnienie ścięgien, bo pęcina długa i w ruchu się mocno ugina (w stój miękkości nie widać), stanie pewnie na kolagenie i MSM właśnie. Dzięki za pomoc 🙂 * oczywiście jeśli nie jest to coś w stylu selenu, gdzie połączony z witE jedynie "ma sens" 😉